Nadajnik radiowy o imieniu Gordo trafił do lubelskiego IPN (ZDJĘCIA)

Artur Jurkowski
Nadajnik radiowy o imieniu Gordon, z którego audycje nadawało w „końcówce PRL” podziemne radio w Siedlcach, trafił do zbiorów lubelskiego IPN. Dzisiaj przypada 37. rocznica wprowadzenia stanu wojennego.

- Mieliśmy kupę szczęścia, że SB nigdy nas nie namierzyło - podkreślał Tomasz Olko, który w latach 80. XX wieku, czyli w „końcówce PRL”, działał w Siedleckim Komitecie Oporu Społecznego. Komitet przygotowywał audycje podziemnego radia.

Pierwsza została wyemitowana 6 czerwca 1984 r., ostatnia - 4 czerwca 1989 r. - Z nadajnika Gordon korzystaliśmy od 1987 r. Audycje trwały 6,5-15 minut. Były nagrywane w Warszawie, a następnie odtwarzane z kasety magnetofonowej - opisywał Olko.

W środę w przeddzień 37. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego Tomasz Olko przekazał nadajnik do IPN w Lublinie.

Główne tegoroczne obchody rocznicy wprowadzenia stanu wojennego odbędą się w Zamościu. Na Rynku Solnym o godz. 15 zorganizowana będzie rekonstrukcja pacyfikacji strajku przez oddziały ZOMO.

W Lublinie o ofiarach stanu wojennego przypomni „świetlisty krzyż”, który zostanie ustawiony ze zniczy - w kolorze białym i czerwonym - na pl. Litewskim (godz. 9).

Kolejnym wydarzeniem będzie - o godz. 17 - „Koncert Pieśni Niepokornej - młodzież w hołdzie osobom internowanym i represjonowanym w stanie wojennym”. Odbędzie się w kościele Pobrygidkowskim przy ul. Narutowicza. O godz. 18 w tej świątyni rozpocznie się msza św. w intencji Ojczyzny i za wszystkie ofiary stanu wojennego.

- Zachęcamy wszystkich, zarówno instytucje, jak i osoby prywatne, do zapalenia o godz. 19.30 „światełka wolności” jako gestu pamięci o ofiarach stanu wojennego - dodawał Marcin Krzysztofik, dyrektor oddziału IPN Lublin.

W Lublinie akcja wymierzona przeciwko działaczom Solidarności rozpoczęła się w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. Około północy doszło do ataku sił ZOMO i SB na siedzibę „Solidarności” przy ul. Królewskiej 3.

W odpowiedzi na wprowadzenie stanu wojennego zorganizowano strajki w ok. 50 zakładach pracy w regionie. Najwięcej strajkujących było w WSK Świdnik. W protestach uczestniczyło 6-8 tys. osób. Strajk został stłumiony przy użyciu siły 16 grudnia.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xyz
Wiele firm ma nadal kupe szczescia ze nie zostalo namierzonych i spacyfikowanych przez roznych urzednikow Olkow z zus i us, prosze mnie nie rozsmieszac ze teraz jest wieksza wolnosc niz wtedy, owszem nadal ta wolnosc uzyskuje sie wraz z przekroczeniem granicy na Łabie czyli mniej wiecej tak samo jak 40 lat temu, no moze rzeka Ren była troche dalej,
J
Ja JUS
przecież coś mówili że schodzą do podziemia ,a taki nadajnik to dla nich skarb. Będą mogli nadawać Timmermansowi z Vanhowstadowi na odległość ,już bez pitery boniego kudryckiej i thun. Przełożony Żuka zatwierdzi co napisze Pichowicz z Michnikiem i paszło w eter. Tam za Odrą wysłuchają tego jak my niegdyś wolnej europy i przyślą naszym unrę z bibułą ,dolary na maść do d*py , scyzoryki na watahę , dechy do walenia i inne narzędzia do obdzierania ze skóry.
a
abc
Panie Pamiętliwy, jak już zwraca Pan uwagę, to proszę to robić zgodnie z prawdą. Stan wojenny wprowadzono w 1981, a nie w 1987 r.
a
abc
Debile wystawiają "jasełka".
>)
p.Olko wie co to było nadawanie na "Marlboro" ???
:)
powinien wyladować w muzeum techniki albo na złomie.
p
pamiętliwy
p. jurkowski stan wojenny wprowadzono 13 grudnia 1987 roku. Chyba,że "redaktor" został powiadomiony już12 i to na stałe zapadło mu w pamięć
Dodaj ogłoszenie