Nasi trzecioligowcy słabo spisali się w sobotnich meczach 10. kolejki. Wygrała tylko Avia Świdnik

Marcin Puka
MKS Avia Świdnik
W sobotnich spotkaniach trzeciej ligi zespoły z naszego regionu grały ze zmiennym szczęściem. Zwycięstwo odniosła Avia Świdnik, swoje mecze zremisowały Podlasie Biała Podlaska i Orlętami Radzyń Podlaski, a drugiej porażki w sezonie doznała Chełmianka.

Podlasie Biała Podlaska - Wólczanka Wólka Pełkińska 1:1 (0:0)
Bramki: Chyła 90 - Pietluch 63
Podlasie: Wrzosek - Andrzejuk, Konaszewski (71 Leśniak), Chyła, Łakomy, Komar, Renkowski (82 Dmitruk), Nieścieruk (87 Tkaczuk), Czułowski, Dmowski (60 Syryjczyk), Kruczyk (85 Łukanowski)
Żółte kartki: Andrzejuk - Zygmunt, Viscovich

Podlasie wciąż bez drugiego (i pierwszego pod wodzą trenera Przemysława Sałańskiego) zwycięstwa. Ekipa z Białej Podlaskiej zremisowała przed własną publicznością z Wólczanką Wólką Pełkińską 1:1 i wciąż zajmuje osiemnaste, ostatnie miejsce w tabeli.

Wisła Sandomierz - Avia Świdnik 0:3 (0:2)
Bramki: Mroczek 1, Prędota 25, Głaz 83
Wisła: Wierzgacz - Czerwiak (80 Siedlecki), Kolbusz, Korona, Piątkowski, Sudy (55 Ferens), Chorab (76 Bażant), Putin, Łata (54 Sornat), Kamiński, Piechniak (61 Nogaj)
Avia: Wójcicki - Jarzynka, Lusiusz, Drelich, Mroczek, Głaz, Białek, Maluga, Szymala (68 Wołos), Mykytyn, Prędota (66 Koczon)
Czerwona kartka: Piątkowski 29 za brutalny faul

Po dwóch porażkach z rzędu, wreszcie zwycięstwo odniosła Avia Świdnik. Żółto-niebiescy pokonali w Sandomierzu Wisłę 3:0, w trenerskim debiucie Tomasza Bednaruka, który w poniedziałek zastąpił Dominika Bednarczyka. Natomiast gospodarze przegrali drugi mecz z rzędu z ekipą z naszego regionu. W poprzedniej kolejce ulegli na wyjeździe Stali Kraśnik, także 0:3.

Mecz znakomicie ułożył się dla przyjezdnych, którzy objęli prowadzenie w.... 21 sekundzie. Golkipera miejscowych pokonał Krystian Mroczek.

To rozjuszyło miejscowych. Na szczęście dla zespołu z lotniczego miasta piłkarze Wisły nie grzeszyli skutecznością. Dobre okazje zmarnowali Kacper Piechniak, Michał Łata, czy Marcin Sudy. W całym meczu gospodarze oddali jeden celny strzał, autorstwa Wiktora Putina.

Świdniczanie przetrwali napór i skutecznie skontrowali. Wojciech Białek wypatrzył Piotra Prędotę, a ten uderzeniem z pierwszej piłki skierował piłkę do siatki.

Za chwilę gospodarza dostali kolejny cios. W 29. min. jednego z zawodników Avii brutalnie sfaulował Jarosław Piątkowski i sędzia nie miał innego wyjścia, jak tylko pokazać czerwoną kartkę kapitanowi Wisły.

Po zmianie stron Avia mogła podwyższyć prowadzenie, ale po ich strzałach, gospodarzy dwukrotnie uratowała poprzeczka. W końcu jednak bramkarz Wisły skapitulował po raz trzeci, a receptę na niego znalazł Sebastian Głaz.

Soła Oświęcim - Orlęta Radzyń Podlaski 2:2 (2:1)
Bramki: Wójcik 24, Ceglarz 29 - Ilczuk 10, Rycaj 90
Soła: Mioduszewski - Chowaniec, Rutkowski, Kowalczyk, Duda, Ceglarz, Szymczak, Skrzypniak, Szewczyk (66 Stankiewicz), Rogala (46 Kuczak), Wójcik (84 Szela)
Orlęta: Stężała - Ciborowski, Panufnik, Kursa, Szymala (90 Lipiński), Rycaj, Kot, Karolczuk (70 Perin), Ilczuk, Kalita (58 Kaganek), Wojczuk
Żółte kartki: Rutkowski, Mioduszewski, Stankiewicz - Sułek, Kursa, Wojczuk, Rycaj, Kot
Czerwona kartka: Rutkowski 72 za drugą żółtą kartkę

Orlęta Radzyń Podlaski wciąż bez wyjazdowej wygranej w sezonie 2018/19. Podopieczni Rafała Borysiuka zremisowali w Oświęcimiu z Sołą 2:1. Podopieczni Rafała Borysiuka mogą się jednak cieszyć z remisu, ponieważ gola na wagę punktu w starciu z przedostatnim zespołem w tabeli zdobyli w już doliczonym czasie gry.

W pierwszej połowie przeważała Soła (Mateusz Duda uderzał nad poprzeczką), ale to Orlęta objęły prowadzenie. W 10. minucie piłkę do siatki skierował Przemysław Ilczuk, dobijając z bliska wcześniejszy strzał Karola Rycaja.

Zespół z Małopolski jeszcze w pierwszej połowie odrobił stratę, a następnie wygrywał. Kilku zawodników drużyny z Radzynia Podlaskiego protestowało, twierdząc, że obydwie bramki nie powinny być uznane, gdyż piłkarze Soli byli na pozycjach spalonych.

Po zmianie stron miejscowi skupili się na obronie prowadzenia. Natomiast goście cały czas przeważali. Dobrej okazji nie wykorzystał Maciej Wojczuk. Radzynianie cały czas nacierali na osłabionego przeciwnika (czerwona kartka). Opłaciło się. Po zagraniu Patryka Szynali, bramkarza pokonał Rycaj.

To nie był jednak koniec emocji. Po uderzeniu Artura Sułka, lot piłki zmienił Jurij Perin i było 1:2. Jednak rezerwowy zawodnik ekipy z Radzynia Podlaskiego był na pozycji spalonej i sędzia nie wskazał na środek boiska.

- W takim „spektaklu” jeszcze nie uczestniczyłem – mówi Borysiuk, na łamach Gazety Krakowskiej. - Jechaliśmy przez całą Polskę i zostaliśmy skrzywdzeni. Takie jest nie tylko moje odczucie, ale także zawodników.

Czarni Połaniec - Chełmianka 2:0 (0:0)
Bramki: Janiec 52, Witek 78
Chełmianka: Drzewiecki = J. Niewęgłowski, Myszka, Uliczny, Kwiatkowski (46 Kożuchwoski), Koszel, Kotowicz (80 Zawiślak), Kocoł, Budzyński, Kompanicki, Jabkowski (79 Aftyka)
Żółte kartki: Rygula - Myszka, Kożuchowski

Koniec dobrej passy Chełmianki, która była niepokonana od pięciu spotkań. W sobotę, podopieczni Artura Bożyka przegrali na wyjeździe z Czarnymi Połaniec 0:2. Wynik można uznać za niespodziankę, ponieważ Chełmianka jest w czołówce tabeli, a ekipa z województwa świętokrzyskiego jest beniaminkiem i wcześniej zgromadziła tylko osiem punktów.

Mimo to Bożyk przestrzegał swoich piłkarzy, że w Połańcu czeka ich trudna potyczka. I tak było, chociaż w pierwszej połowie goście powinni rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Pokonać bramkarza rywali bez skutku próbowali m.in. Przemysław Koszel, Mateusz Kompanicki i Paweł Jabkowski.

Po zmianie stron gospodarze szybko objęli prowadzenie. Zdaniem arbitra spotkania jeden z zawodników Chełmianka faulował w polu karnym. Co prawda, po strzale Kamila Hula z "jedenastki" piłka trafiła w słupek, ale skuteczną dobitką popisał się Mateusz Janiec.

Do remisu mógł doprowadzić Kompanicki, ale ponownie zabrakło mu precyzji (skutecznie interweniował Jakub Borusiński). Skuteczniejsi byli piłkarze beniaminka. W 72. min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, drugiego gola dla gospodarzy z bliskiej odległości zdobył głową Maciej Witek.

Pozostałe wyniki 10. kolejki trzeciej ligi
Mecze sobotnie
Spartakus Daleszyce - Wiślanie Jaśkowice 2:0 (1:0)
(Ostrowski 35, Jeziorski 66)
Hutnik Kraków - Stal Rzeszów 1:1 (0:1)
(Sobala 70 - Płonka 23)

Mecze niedzielne
Stal Kraśnik - Motor Lublin (godz. 16)
Sokół Sieniawa - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

11. kolejka (6-7 października)
Motor Lublin - Wisła Sandomierz (sobota, godz. 18), Chełmianka - Hutnik Kraków (niedziela, godz. 15.30), Orlęta Radzyń Podlaski - Spartakus Daleszyce (sobota, godz. 15), Avia Świdnik - Soła Oświęcim (niedziela, godz. 13), KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Stal Kraśnik (sobota, godz. 19.29), Wiślanie Jaśkowice - Podlasie Biała Podlaska (sobota, godz. 13), Wólczanka Wólka Pełkińska - Wisła Puławy (sobota, godz. 15), Stal Rzeszów - Sokół Sieniawa (sobota, godz. 15), Podhale Nowy Targ - Czarni Połaniec (sobota, godz. 15)

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lepik

Czy tylko o tym meczu wieść gminna niesie.

R
Remick

Strzelił bramkę w doliczonym czasie ale 3 pkt zostały w Lublinie.

Dodaj ogłoszenie