Nastolatki w szponach kultu piękna

Gabriela Bogaczyk
Dziewczyny decydują się najczęściej na powiększenie ust kwasem hialuronowym. Cena jednego zabiegu wynosi co najmniej 400 złotych. Choć jest to sporo, nastolatki potrafią tę kwotę odłożyć
Dziewczyny decydują się najczęściej na powiększenie ust kwasem hialuronowym. Cena jednego zabiegu wynosi co najmniej 400 złotych. Choć jest to sporo, nastolatki potrafią tę kwotę odłożyć 123rf
Coraz młodsze dziewczyny decydują się na śmiałe ingerencje na ciele. Powiększanie ust, poprawianie uszu czy nosa, nie wspominając o przedłużaniu włosów czy sztucznych rzęsach. To zabiegi modne wśród nastolatek.

Zdarza się, że przychodzi do mnie matka ze swoją nastoletnią córką. Razem korzystają z usług medycyny estetycznej. Matka od lat przychodzi na wypełnianie zmarszczek, a córka decyduje się na powiększenie ust. Nie ukrywają tego przed sobą - opowiada lekarz medycyny estetycznej z Lublina.

Takie przypadki zdarzają się wprawdzie rzadko, jednak lekarze nie zaprzeczają, że nastolatki regularnie pukają do drzwi gabinetów estetycznych. Przychodzą z reguły same, bo ukrywają to przed rodzicami i znajomymi. Nie informują nikogo, a później chwalą się „naturalną” urodą. Co ciekawe, większość osób nawet z bliskiego otoczenia nie jest w stanie uchwycić różnicy. Sprzyjającym momentem jest zmiana gimnazjum czy liceum, która powoduje też zmianę znajomych i kolegów z klasy.

- Najczęściej, nastolatki chcą powiększyć sobie usta. Jeśli lekarz odpowiednio przeprowadzi zabieg, nie będzie widać skutków ubocznych. Dlatego dziewczyny nie muszą tłumaczyć się rodzicom z ingerencji chirurgicznych w ich ciało - tłumaczy lekarz z Lublina.

Trzynastolatka chce nowy nos
Do gabinetów medycyny estetycznej trafiają z reguły nastolatki w wieku szkoły średniej, czyli 16-19-latki. To szczególnie w tym okresie dziewczyny chcą wyglądać lepiej niż ich koleżanki.

- Moja najmłodsza pacjentka miała trzynaście lat. Chciała poddać się korekcie nosa, bo od dzieciństwa miała kompleksy na punkcie jego rozmiaru. Jednak, mimo że jej matka wyraziła zgodę na zabieg chirurgiczny, to nie zdecydowałem się go wykonać. Wysłałem je grzecznie do innego specjalisty - mówi chirurg plastyczny z 12-letnim stażem.

Takich lekarzy, którzy ze względu na młody wiek pacjentki nie decydują się na podjęcie operacji plastycznej, jest niewielu. - Wiem, że moi koledzy po fachu wykonują takie zabiegi. Nie ukrywajmy, chodzi o pieniądze. Pamiętam, że nie zgodziłem się zoperować nosa tej pacjentki, bo uznałem, że w jej przypadku nie jest to aż tak wielkim problemem. Powiedziałem, żeby przemyślała swoją decyzję i ewentualnie wróciła do mnie za kilka lat - mówi chirurg.

Lekarzenie przyznają się, że nie odmawiają nastolatkom np. zabiegu dermabrazji, czyli usuwania blizn potrądzikowych. - To zabieg bezpieczny, nie wymaga hospitalizacji. W ten sposób znacznie poprawiamy jakość życia pacjentek. Dziewczyny i chłopcy tłumaczą, że blizny na twarzy po trądziku powodują, że relacje z rówieśnikami są utrudnione. Tłumaczą, że są po prostu wyśmiewani. A dzięki dermabrazji, chociaż w jakimś stopniu, poczują się lepiej ze swoim odbiciem w lustrze - przyznaje lekarz.

Wśród nastolatek popularna jest również laserowa depilacja. Szczególnie jesienią i zimą do gabinetów kosmetycznych przychodzą dziewczyny, które usuwają włoski z nóg czy rąk. Czasem z uzasadnionej przyczyny. - Regularnie przychodzą nastolatki, które mają zaburzenia endokrynologiczne. Chodzi o nadmierne owłosienie. Chcą poddać się laserowej depilacji twarzy. Uważam, że właśnie w takich sytuacjach wykonanie zabiegu jest w pełni uzasadnione - mówi lekarz medycyny estetycznej z Lublina.

Kolejnym problemem, z którym przychodzi młodzież, to nadmierna potliwość. Szczególnie dotyczy to chłopaków.

- W okresie burzy hormonalnej w organizmie nastolatków dzieje się wiele zmian. Płeć męska cierpi z powodu nadmiernej potliwości, a damska owłosienia. W momencie wkraczania w życie płciowe, stanowi to dla nich wielki problem. Staramy się rozsądnie podchodzić do wymagań nastolatków - wyjaśnia lekarz medycyny estetycznej. I dodaje: - Nadmierną potliwość można skutecznie i bezboleśnie wyleczyć. Stosujemy wtedy wstrzyknięcie botoksu np. w dłonie. Po takim zabiegu na kilka miesięcy pacjent ma o wiele większy komfort - tłumaczy.

Zabieg na życzenie?
Lekarze przyznają, że raczej wzbraniają się przed przeprowadzaniem poważnych zabiegów u osób w tak młodym wieku. Na ogół żądają oficjalnej zgody rodziców. - Nie możemy do końca traktować nastolatków wiarygodnie. Najlepiej, gdyby do gabinetu przychodzili razem z rodzicem. Wtedy w trakcie rozmowy możemy ustalić warunki zabiegu. Poza tym, najpierw musimy wykonać wszystkie niezbędne badania, które pozwolą na wstępną kwalifikację do zabiegu korekty nosa czy nawet dermabrazji - przyznaje lekarz z Lublina.

Skąd młode dziewczyny biorą pieniądze na zabiegi medycyny estetycznej? Specjaliści tłumaczą, że z oszczędności.

- Dziewczyny przyznają się, że pieniądze z urodzin odkładają na wymarzone zabiegi. Czasem rezygnują z wakacji. Wolą bardziej długotrwałe i widoczne skutki - mówi lekarz medycyny estetycznej.

By skorzystać z usług fachowców od wyglądu, wcale nie trzeba długo oszczędzać. Powiększenie ust metodą wstrzykiwania kwasu hialuronowego kosztuje od 400 złotych. Depilacji laserowej można poddać się już od 200 złotych. Droższe są oczywiście korekty nosa lub uszu. Ich cena waha się od 2,5 tys. złotych do 6 tys. zł.

Piękno jest w każdym z nas, ale najwięcej go w reklamach
Psychologowie określają zjawisko popularności gabinetów medycyny estetycznej wśród nastolatek jako niepokojące. - Wskazuje na to, że coraz więcej młodych osób ma problemy z niską samooceną. Akceptacja swojego wyglądu jest obecnie sztuką - wyjaśnia dr Ireneusz Siudem, psycholog społeczny.

Specjaliści przyznają, że wygląd i ogólna estetyka to sprawy ważne od starożytności i trudno to teraz zmienić. Jednak nie ma co się łudzić - poprawienie nosa nie odmieni naszego życia. - Zabieg kosmetyczny czy chirurgiczny poprawi nam nastrój na pół godziny lub pół roku. To nie są wartości trwałe - przypomina psycholog.

Z drugiej strony, w tym, że młodzież chętnie odwiedza fachowców od wyglądu nie ma niczego dziwnego, bo dorastający ludzie potrzebują być akceptowani przez rówieśników. - Kultura masowa i wyfotoshopowane modelki z reklam i pierwszych stron gazet przyczyniają się do kultu piękna - dodaje dr Siudem.

Gdy bombardują nas zewsząd reklamy z nieskazitelnymi modelami, bez trądziku, przebarwień i cellulitu, zaczynamy uznawać to za standard. - Jednak, w rzeczywistości, musimy zderzyć się z naszą niedoskonałością - zauważa psycholog.

Poprawianie urody nie jest zabronione, lecz może prowadzić do uzależnienia. - Osoby, które korzystają z zabiegów upiększających, często żyją we własnej pułapce, bo nie kończą korekt swojego ciała na jednej wizycie u lekarza medycyny estetycznej. To wciąga - podkreśla dr Siudem.

Siedmiolatka na obcasach
Psychologowie podkreślają, że rośnie nam pokolenie osób, które będzie wyznawało zupełnie inne wartości w życiu. Obecnie rodzice wysyłają swoje 7-letnie córki na obozy dla przyszłych celebrytek. Dzieci uczą się tam makijażu, chodzenia po wybiegu. - Rosną nam młode stylistki, które są świadome tego, w czym tkwią ich mankamenty. Jak podrosną, przychodzą do nas, by się upiększyć - mówi chirurg plastyczny.

Kosmetyczki z salonów piękności potwierdzają, że dziewczyny z lubelskich liceów przychodzą często na przedłużanie włosów, rzęs czy zakładanie sztucznych paznokci. - Co dwa, trzy lata zmieniają się trendy. Najpierw jest boom na sztuczne rzęsy. Chwilę później nastolatki przychodzą masowo na hennę lub przedłużanie włosów. Wszystko zmienia się z roku na rok - opowiada Elżbieta, kosmetyczka z salonu piękności na Czubach.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Skory

Mózgi niech sobie powiększa, a kasę oddadzą mi na piwo. Dokąd zmierza ten świat? Można by spytać. Lepiej jednak pozostawić to pytanie retorycznym.
Wesołych Świąt dla wszystkich, nawet dla Barbie i Kenów. Ponoć Bóg miłosierny jest.

Dodaj ogłoszenie