Nasze praktyki padną - alarmują lekarze rodzinni z Lubelszczyzny

Aleksandra Dunajska
Od 1 stycznia 7 procent pacjentów będzie pozbawionych podstawowej opieki zdrowotnej - ostrzegają lekarze rodzinni.
Od 1 stycznia 7 procent pacjentów będzie pozbawionych podstawowej opieki zdrowotnej - ostrzegają lekarze rodzinni. Archiwum
- Od 1 stycznia 7 procent pacjentów będzie pozbawionych podstawowej opieki zdrowotnej - ostrzegają lekarze rodzinni. Narodowy Fundusz Zdrowia uspokaja i zapewnia, że chorzy nie stracą na zmianach.

Chodzi o pacjentów, co do których system eWUŚ nie potwierdził, że są uprawnieni do świadczeń opieki zdrowotnej. W woj. lubelskim dotyczy to ok. 7 proc., czyli prawie 147 tys. osób. Od nowego roku fundusz nie zamierza już płacić za nich przychodniom.

- Kwestia dotyczy osób mieszkających na stałe za granicą, tam opłacających składkę zdrowotną i tam będących pod opieką lekarską. Nie odprowadzają one składek i nie korzystają z opieki lekarzy rodzinnych w Polsce, więc nie ma powodu, żebyśmy za nich płacili - tłumaczy Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka lubelskiego NFZ. Lekarze rodzinni na zorganizowanej wczoraj w Lublinie konferencji podkreślali jednak, że w systemie jako osoby "nieuprawnione" widnieją też m.in. przebywający na długich zwolnieniach, świeżo ubezpieczeni w KRUS czy studenci, którzy na wakacjach podjęli dorywczą pracę.

- A tych 7 proc. to tylko początek. W każdym następnym miesiącu będą się pojawiali kolejni tacy pacjenci - alarmowali lekarze. Ich zdaniem, zamieszaniu winny jest bałagan w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych, na którym opiera się eWUŚ. Teresa Dobrzańska-Pielichowska, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych - Pracodawców podkreślała, że zmiany uderzą w przychodnie: - Jeśli finansowanie podstawowej opieki zdrowotnej będzie takie, jak zapowiada NFZ, połowa praktyk w przyszłym roku padnie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Risco
Jak najbardziej jestem za tym aby nie polegało to na opłacaniu 8zł za gotowość przyjęcia pacjenta na leczenie tylko tak jak na zachodzie od 40 do 100 euro za wizytę Pacjent powinien zapłacić.
enefzet, ciekaw jestem tylko z czego wtedy urzędasy w NFZ się utrzymają jak ludzie już nie płaciliby składek zdrowotnych?
Weź pod uwagę że każdy z nas płaci składki zdrowotne, u mnie to będzie ponad 100zł. To czemu lekarz dostaje z tego tylko 8zł, a gdzie reszta pieniędzy ?
No tak, przecież trzeba utrzymać wielu urzędników, dyrektorów, kierowników działów, księgowe, prawników w NFZ , zapomniałem.
Pozdrawiam
O
Olaf
Dwóch pediatrów i dwóch lekarzy rodzinnych . licząc, ze każdy ma po 2500pacjentów :
2x2500x8zł=40 000zł( nie licze tych z cukrzycą - zaniżę przychody :) )
Pediatrzy
2500x12,80+2500x9,80=56500zł (liczę, że pacjenci są pół na pół do 6 roku i powyżej)
Razem daje 96500zł na miesiąc - 5 pielęgniarek/ położnych - koszt zatrudnienia około 5000zł ( czyli 3800 na rękę) daje 25000zł, lekarze - pewno z 15 000zł brutto - koszt 30 000zł, zostaje 40 000zł na opłacenie lokalu, sprzątaczkę i inne rzeczy biurowe no i pewno premie...
Hmm i już wiem skąd mają na hybrydy......
O
Ość
specjalista jednak pracuje w ramach NFZ, bo inaczej nie miałby darmowego "wejścia" do specjalistycznych badań i łóżek w szpitalach dla "swoich" pacjentów - a głównie o to chodzi, bo inaczej - połowę pacjentów by stracił.
czy jednak taki specjalista rzeczywiście zasługuje na określenia - SZANOWANY?
M
Mirek z Lublina
Art. 68.

Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.

Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.

Władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych i zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska.

Władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży.
m
miłośnik NFZ
Zamiast idiotycznych i demagogicznych wyliczeń, sprawdź ile pieniedzy przejada sam NFS, na pensje, nagrody i rezydencje wydaje polowę pieniedzy przeznaczonych na leczenke chorych, produkując jedynie bałagan i korupcje. Lwekarze nie zaplaczą, bo kiedy PO sprywatyzuje juz całkiem ochronę zdrowia, pacjent zaplaci ni 8 czy 24 zl, ale 200-300zl za jedną wizyte. Wtedy będziesz zadowolony. Życze zdrowia.
e
enefzet
Nie płaczcie lekarze. Dostajecie z góry pieniądze, za gotowość przyjęcia pacjenta, a nie jak być powinno po jego przyjęciu, czyli po wykonaniu pracy jak wszyscy i jak jest prawie wszędzie na świecie. 8 zł za pacjenta lekarz rodzinny dostaje za osobę pomiędzy 19 a 64 rokiem życia i do tego nieposiadający choroby przewlekłej typu cukrzyca czy chorób układu krążenia. Za pacjentów z tymi schorzeniami otrzymuje po 24 zł za osobę. Za dzieci od 0 do 6 roku życia otrzymuje po 12,80 za dziecko, a w przedziale wiekowym 7-19 po 9,60 zł. Za osoby powyżej 65 roku życia 14,40. Jeśli natomiast ma opiekę na domami pomocy społecznej to za każdego podopiecznego otrzymuje 20 złotych. Średnio więc stawka za pacjenta nie wynosi 8 złotych, a 14,80. Przyjmując tylko założenia NFZ co do liczby pacjentów którą jeden lekarz może się opiekować (2750) to Fundusz płaci jednemu lekarzowi ok. 40.000 złotych miesięcznie brutto. Dla chętnych - mogą wpisać w wyszukiwarce tekst : radna zarobiła prawie 400 tysięcy.
I
Intelligent
Po prostu lekarze powinni wypowiedzieć umowy z NFZ i problem się skończy. Może pacjenci zaczną wtedy z bezdusznym płatnikiem (NFZ-em) walczyć o swoje. Szanujący się specjalista nie przyjmuje na NFZ, bo za grosze praca nie bardzo mu się opłaca. Reszta odwala NFZ-ową fuszerkę - w postaci 5-10 minutowych wizyt i wypełniania ton papierów. Bo papier ważniejszy wg NFZ-u od pacjenta. Zdrówka życzę :)
E
Eduś
Nie dość że zagranicznym pracodawcom za darmo wykształcono w Polsce pracowników to jeszcze dzisiaj im tych pracowników za darmo polskie społeczeństwo ma leczyć ?.
Jak to dzisiaj w tej Polsce jest - im bardziej, zdawałoby się wykształcone środowisko tym bardziej kuriozalne wynikają tam problemy.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie