Nawet niebo płacze nad Czerniejowem

Ewa Czerwińska
823 parafian podpisało listę sprzeciwu wobec decyzji kurii.
823 parafian podpisało listę sprzeciwu wobec decyzji kurii. Fot. Jacek Babicz
W ubiegły piątek w Czerniejowie parafianie czuwali pod kościołem po raz ostatni. Przez 38 dni i nocy bezskutecznie walczyli o powrót proboszcza odwołanego przez kurię. Celu nie osiągnęli, ale się nie poddają. Postanowili zastosować inną formę protestu: przestaną dawać na tacę.

A jednak piątkowego wieczora ludzie długo nie mogą się rozejść do domów. Przyzwyczaili się. - Oj tak... - wzdycha smętnie Franciszka Wołoszyn, krucha staruszka lat 87. Przychodziła na dyżury codziennie, niezależnie od pogody i samopoczucia. Deszcz coraz gęstszy. Chowamy się do namiotu. Namiot stanął od razu tego dnia, kiedy proboszcz ks. Marek miał odprawić rankiem ostatnią mszę. Ludzie czekali - nie przyszedł. Wybuchła wieść, że wyjechał w nocy. - I to nas właśnie zastanowiło - mówi Ryszard Piskorek, jeden z 823 parafian, którzy podpisali listę sprzeciwu. - Że tak dziwnie. Bez pożegnania. Jak za jakąś karę.

Zaraz wywiesili przy wjeździe na przykościelny parking baner z napisem: "Księże Marku, zabrali nam Ciebie nocą, oddadzą w świetle dnia". Baner informował, ale także wabił. - Niektórzy chcieli wykorzystać nasz protest do własnych celów, wrogich Kościołowi - mówią i przypominają noc 15 sierpnia, kiedy to kilku mężczyzn napadło na dyżurnych. Innym razem nieznany chłopak namalował coś paskudnego na temat arcybiskupa na asfalcie (jedna z parafianek natychmiast posprzątała to miejsce). Ktoś rozrzucił ulotki nazywające protestujących ciemnogrodem, warchołami, sektą.

Pojawiły się też inne - obrażające arcybiskupa. - Tych też myśmy nie pisali - zgodnie podkreślają ludzie w namiocie. Kilka osób ma kłopoty w pracy, bo szefowie dostali anonimy na ich temat. Codziennie się modlili. - Od godzinek się zaczynało, na apelu jasnogórskim kończyło, nastrojowym, ze świecami - opowiada Stanisława Zaklika, czuwająca nad modlitewnym programem każdego dnia. - Żal, że to koniec - przyznaje jej córka Grażyna. Czuwali młodzi i starzy. Rodzice, dziadkowie, wnuki. - Ta sprawa bardzo nas zjednoczyła, nawet pozawiązywały się przyjaźnie - dodaje Anna Walkiewicz. Wszyscy pamiętają, że pani Anna podarowała pani Stasi książkę "Szata". W podzięce za gorliwość. Zaraz ktoś wspomina, jak lody razem jedli, kanapkami się dzielili, zawsze ktoś zadbał o wodę, świeże pomidory... - I to jest nasze zwycięstwo - sumuje Zofia Ziętek. Ludzie się ożywiają. - To moje najdłuższe w życiu rekolekcje - kiwa głową Ryszard Piskorek. To plusy. W oświadczeniu, jakie napisali na koniec akcji protestacyjnej pod kościołem jest mowa m.in. o zachwianiu wiary wśród dzieci i młodzieży. - Dziś pierwszy piątek miesiąca, a dzieci w kościele prawie nie było - przytakują kobiety. Po 38 dniach akcji zostało wielkie rozczarowanie. Wierzyli, że ich czuwanie zmieni decyzję kurii i dawny proboszcz wróci. Prosili na audiencji u abp. Życińskiego - nic nie wskórali. Mają żal, że obszedł się z nimi jak urzędnik, a nie Arcypasterz. Napisali list do papieża - mają sygnał, że doszedł do Watykanu. Co jeszcze mogą zrobić? Teraz zaniechają tacy i innych składek. Deszcz bębni w dach namiotu. - Nawet niebo płacze nad nami - ktoś zauważa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie