Nie będzie publicznego rejestru umów zawieranych przez lubelski ratusz

Artur Jurkowski
archiwum
Stworzenie takiego katalogu postulowała Fundacja Wolności. Lubelski ratusz powiedział "nie". Powód? - Bo nie mamy takiego obowiązku - stwierdził Andrzej Wojewódzki, sekretarz miasta Lublin.

Ratusz mówi "nie" stworzeniu na stronie internetowej urzędu rejestru zawieranych przez niego umów. O pojawienie się takiego katalogu w Biuletynie Informacji Publicznej zabiegała Fundacja Wolności. - To element kontroli społecznej nad wydatkami ratusza. Nie mówimy o pieniądzach prywatnych osób, ale należących do wszystkich lublinian - przekonywał Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolności.

Fundacja powoływała się na inne miasta w Polsce, które prowadzą takie rejestry. Chodzi m.in. o Szczecin. Tam rejestr jest prowadzony od sierpnia ubiegłego roku. Zawiera podstawowe dane: numer umowy, datę jej zawarcia, nazwę podmiotu, z którym urząd zawarł umowę, przedmiot i wartość umowy.

Lubelski ratusz tłumaczy się m.in. trudnościami technicznymi. - Moglibyśmy też nie ustrzec się błędów związanych z ochroną danych osób fizycznych, z którymi zawarte zostały umowy, np. o dzieło - argumentował Wojewódzki.

Jednocześnie ratusz deklaruje, że nie ma nic do ukrycia. - Finanse miasta są jawne. Każdy może się do nas zwrócić z wnioskiem o ujawnienie treści podpisanych umów. To wydaje się najwłaściwsza formuła - przekonywał Wojewódzki.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
podkladka

z ominieciem ul. Hutniczej i Gospodarczej, wiadukt na Tatarach, kilkaset lokali komunalnych itp. A ile lokali komunalnych wybudowa Zuk?Chyba GWno z makiem.

m
makaron z pieczrkami

Nie będzie nic podawane do publicznej wiadomości
to po pierwsze
po drugie nikt nic nie bedzzie wiedział po trzecie umowy będą zawierane na adach ina wartość jaką będą chciały strony czy to się komuś podoba czy nie.
I na zakopńczenie jutro jak sie obudzimy i za tydzień jak o w/w artykule zapomnimy w dalszym ciągu będzie tak samo.

k
kierowca

Ogólnie nie przepadam za PO jednakże Żuka, mimo tego z jakiej partii się wywodzi, oceniam za najlepszego prezydenta Lublina.
Nie tylko mówi, ale i robi, inwestuje. Nie to co jego poprzednicy. Dużo gadali a Lublin nie szedł do przodu.

W
Witek

Szkoda, że nikt nic nie mówił jak Pruszkowski podróżował sobie po świecie za nasze pieniądze.
Zero inwestycji w miasto jedynie w siebie!!!

M
Mete

jak widac odrobiny godnosci i honoru tez nie maja...

c
czajka

czy mamy obowiązek utrzymywania takich " nieobowiązkowych" dygnitarzy z żukowego nadania

Ł
Łuki

banda nie mogła by przekrętów robić , dlatego pewnie nie chce .Jasność i przejrzystość to jest coś czego boi się PO najbardziej czy na szczeblu lokalnym czy centralnym

m
menel z tatar

prawda nas wyzwoli

L
Lubelak

Lemingu naucz się pisać ''rzeby'' heheh a potem komentuj

g
gnida

Kogo bronisz spoldzielnie Zuk - Kowalczyk. Czego boisz sie prawdy.

P
P. Kowalczyk

Taki rejestr to chyba tylko rzeby PIS w Radzie Miasta mógł szaleć. Dobrze że rejestru nie będzie. Pieniądz lubi ciszę a po za tym obowiązuje tajemnica handlowa.

G
Gość

O to pytaj stosowne służby, które w trybie 24h prowadzą nasłuch operacyjny...

c
ciekawy

E tam koszty - ciekawsze by były informacje kto z kim podzielił się tą kasą

G
Gość

Nawet Eliot Ness nie byłby w stanie rozwikłać pajęczyny powiązań, która powoduje, że na samą tylko promocję imprezy miasto wydaje 400 tysięcy złotych.

G
Gość

Rzutem na taśmę budżet miasta został znowelizowany w grudniu 2013 w pozycji dochody o kwotę 1,2 miliona złotych.

Nowela przyklepana przez miejskich radnych na wniosek prezydenta i ZTM powstała w oparciu o karę nałożoną na polsko-ukraińskie konsorcjum motoryzacyjne "Bogdan", o których zainteresowani dowiedzieli się z mediów i wcale się do nich nie poczuwali.

Problem naszego miasta w tym, że te 1,2 miliona złotych kary nałożonej na polsko-ukraińskie konsorcjum Bogdan" nie mogło być procedowane w ramach noweli
budżetowej, bo kary umowne naliczone wykonawcom prac w ramach realizowanego projektu przez beneficjenta nie stanowią dochodu w rozumieniu art. 55
rozporządzenia Rady (WE) oraz nie mogą być ujęte jako koszty kwalifikowane.

Miliony są wirtualnie księgowane, a niezależna fundacja liczy na to, że ratusz ujawni do kogo płyną jakieś marne tysiące złotych?