Nie ma wolności nawet w łazience. Młodzi artyści o współczesności w Labiryncie

Sylwia Hejno
Fot. Wojciech Jargiłło/Galeria Labirynt
Fot. Wojciech Jargiłło/Galeria Labirynt
Wystawę można oglądać na dwa sposoby: film po filmie, co zajmie około dziesięciu godzin, albo dać się porwać zgiełkowi obrazów.

Filmowa wystawa „Jak jest?” w Labiryncie prezentuje współczesność widzianą oczami ponad stu pięćdziesięciu młodych artystek i artystów. Jak więc jest? Różnie.

Młodzi twórcy bywają pogubieni, niepewni. Czują, że studia nie przygotowują ich tak, jak by chcieli, a sami doświadczają kryzysu, gdy zderzają z wymogami rzeczywistości - a przecież wszyscy w tę sztukę jakoś wierzą, skoro wybrali taki kierunek. Te wyznania, będące głosem pokolenia toczą się przy krojeniu marchewki w kostkę i duszeniu pora. Joanna Osińska zaprasza nas do kuchni, do posłuchania rozmów przy piwie. Głos zauważa wstydliwie: sportowcy przecież ćwiczą nawet gdy źle się czują, nawet gdy w siebie nie wierzą...

Nie brakuje przenikliwego spojrzenia na polską emigrację. Wideo „Polirish“ (Barbara Gryka, Julia Golachowska i Jonasz Chlebowski otrzymali za tę pracę nagrodę główną) powstało z internetowych filmików udostępnianych przez polskich migrantów. Raczej pesymistycznie i niepochlebne obrazy niby nie zaskakują. Jednak te sceny pokazujące stereotypowego Polaka - robotnika na Wyspach kończy wyjątkowo trafiona w czas puenta: agresja z powodu narodowości może spotkać każdego.

„Silent is sexy” Laury Grudniewskiej (jedna z wyróżnionych prac) jest swego rodzaju hymnem ku czci chwili oddechu od korporzeczywistości. Samotność przypomina fetysz, po całym dniu w biurze pracownik może się zanurzyć w wannie, wciąż ubrany w garnitur, który oblepia go jak druga skóra. Końcówka uzmysławia nam jednak, że współczesny człowiek nie może być do końca wolny nigdzie, nawet w oazie własnej łazienki.

Młodzi artyści trafnie demaskują rozmaite społeczne zjawiska, jak i to, co kryje codzienność. Annie Madeńskiej wystarczyło dwoje ludzi, którzy opisują to, jak widzą siebie i wspólne życie po latach. Meblościanka, grający telewizor, deska do prasowania i paprotka - to scenografia. Jak długo tańczą to pełne żalu i nienawiści tango? Dlaczego w nim trwają? Odpowiedzi brak. Prezentowane filmy zresztą częściej pytają, często niewygodnie, niż dostarczają rozwiązań. Jednak są to pytania na tyle istotne, że warto im poświęcić czas.

„Jak jest?“, Galeria Labirynt, ul. J. Popiełuszki 5, wystawa do 30 grudnia, wt.-niedz., godz. 12.00-19.00

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie