„Nie planujemy zostawać w 2. lidze” – rozmowa z Damianem Sędzikowskim

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
fot. Kamil Wojdat
Udostępnij:
21- letni Damian Sędzikowski do Motoru dołączył latem z warszawskiej Escoli. Pomocnik łącznie wystąpił w 18 meczach, w których zdobył 2 bramki i zanotował 2 asysty. Jak przyznaje, czas spędzony w zespole działa na jego korzyść.

W ubiegłym tygodniu rozpoczęliście treningi. Jak się czujesz na starcie okresu przygotowawczego do rundy wiosennej?
Czuję się dobrze, choć wiadomo, że początki zawsze są trudne. Zaczęliśmy od mocnych testów, po których przyszło kilka lżejszych treningów. Od tego tygodnia natomiast ponownie pracujemy na większych obrotach.

Zajrzeliśmy na trening piłkarzy Motoru. Z lubelskim zespołem...

Za Tobą runda jesienna. Udana?
Pod koniec tak. Jednak na początku miałem pewne trudności. Po zmianie klubu potrzebowałem trochę czasu, aby dobrze wkomponować się w Motor. W połowie rundy wszystko zaczęło jednak już zmierzać w dobrym kierunku i tak zostało.

Na pewno miałeś przemyślenia dotyczące Twojej gry w Motorze. Co było dobre, a z czego nie do końca jesteś zadowolony?
Zawsze kłopot sprawiała mi gra w obronie. Są zawodnicy, którzy nie lubią biegać i niestety ja do nich należę. To jest zatem mój największy mankament, który w przyszłości wymaga poprawy.

Spędziłeś w Lublinie już pół roku. Jak czujesz się w tym miejscu?
Na pewno bardzo dobrze. Mamy w drużynie świetnych, doświadczonych zawodników, a naszym celem jest oczywiście awans. Mamy nadzieję, że nam się to uda. Nie planujemy zostawać w 2. lidze.

W podobnym tonie wypowiada się trener Saganowski. Nie mierzy nawet tylko w baraże, ale w bezpośredni awans. Czy, gdy przyszliście na pierwsze zajęcia w ubiegłym tygodniu, to od początku w klubie głośno się o tym mówi? Panuje takie przeświadczenie, że właśnie o to gracie?
Tak, chcemy zająć minimum 2. miejsce. Wiemy też doskonale, że jest na to duża szansa.

Kto będzie Waszym głównym rywalem w walce o bezpośredni awans? Bo chyba dogonić liderującą Stal Rzeszów, do której tracicie 15 punktów wydaje się być czymś trudnym do zrealizowania.
Myślę, że przede wszystkim Ruch Chorzów i Chojniczanka. Z nimi stoczymy bój.

Trenuje z Wami Jakub Kosecki. Dla Ciebie jako młodego gracza jest to duża wartość?
Oczywiście. Tym bardziej, że jeszcze kiedy Kuba grał w Legii, ja byłem tam młodzieżowcem. Co prawda nie jego wyprowadzałem na murawę, ale stałem gdzieś tam obok niego. Teraz dzielimy razem szatnię. Jest to na pewno ciekawe doświadczenie.

Nawiązałeś do swoich juniorskich lat. Chciałem zatem zapytać, czy jest to dużym przeskokiem przejść z tej piłki juniorskiej do seniorskiej?
Nie mam jakiegoś dużego doświadczenia w zmaganiach seniorskich, ale grałem już na poziomie czwartej ligi i okręgówki. Wiadomo, że to nie to samo, co teraz w Motorze. Niemniej obyłem się tam trochę ze starszymi zawodnikami, dzięki czemu teraz nie było aż tak ciężko.

Przed Wami kilka sparingów. Wśród zespołów, z którymi zagracie są choćby ŁKS czy Legia, czyli drużyny występujące w wyższych klasach rozgrywkowych. To chyba będzie cenna lekcja...
Pewnie. Granie z takimi zespołami to zupełnie inne doświadczenie i to tylko działa na naszą korzyść.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie