reklama

Nie powinno być wojny na oprocentowanie lokat

Henryk SadowskiZaktualizowano 
Dariusz Gdesz/POLSKA
Rok 2009 upłynął pod znakiem spadku oprocentowania depozytów. Sytuację uratowały jednak lokaty o jednodniowej kapitalizacji, dzięki którym klienci cały czas mogli zarabiać tyle, co na początku roku. Cały 2010 r. powinien być w miarę spokojny jeśli chodzi właśnie o oprocentowanie lokat.

W ciągu najbliższych 12 miesięcy na ich wysokość będą oddziaływały dwie siły: koniunktura na Giełdzie Papierów Wartościowych oraz przyszłe decyzje nowego składu Rady Polityki Pieniężnej.

Oprocentowanie spadało
Średnie oprocentowanie nowych depozytów w 2009 r. według NBP spadło z 6,9 proc. w styczniu do ok. 5 proc. na koniec roku. Nowi klienci, którzy chcieli zakładać lokaty, z miesiąca na miesiąc otrzymywali więc gorsze warunki. Nic w tym dziwnego, skoro spadały również stopy procentowe.

Jeszcze w grudniu 2008 r. wynosiły one 5 proc., w styczniu już 4,25, a od czerwca niezmiennie jest to 3,25 proc.

Proces obniżek zbiegł się z rosnącym zapotrzebowaniem banków na pieniądze Polaków, szczególnie na początku 2009 r. Była to niezbyt komfortowa sytuacja dla instytucji finansowych, bo trzeba było przynajmniej zatrzymać dotychczasowych klientów, którzy pod koniec 2008 r. mieli lokaty zarabiające ponad 7 proc. Banki wpadły więc na genialny w swej prostocie pomysł - oferując to samo, co dotychczas, oprocentowanie - mogły zaoferować klientom zysk wyższy o 19 proc. Jak? Obchodząc podatek Belki.

- Hitem ubiegłego roku na rynku lokat były niewątpliwie lokaty o jednodniowej kapitalizacji odsetek, które pozwalały na uniknięcie podatku od zysków kapitałowych. Nominalnie więc banki oferowały niewiele większe niż dotychczas warunki np. 6 proc., jednak klient tak naprawdę zarabiał więcej, bo rozliczając się z fiskusem na koniec roku, nie musiał płacić podatku, więc jego oprocentowanie brutto wynosiło 7,4 proc. - tłumaczy Paweł Satalecki, analityk Finamo.

I to właśnie antybelkowe lokaty oferowały w ubiegłym roku najwyższe (brutto) oprocentowanie na rynku. Podczas gdy tradycyjne lokaty dawały zarobić na koniec roku 5,5 proc. w przypadku Getin Banku, Volkswagen Banku, Meritum Banku, Noble Banku czy nawet 5,75 proc. w Toyota Banku, to najlepsza lokata o jednodniowej kapitalizacji oferowała aż 7,07 proc. w przypadku Lokaty Optymalnej (internetowej) w Noble Banku.

Z lokat do funduszy
Lokaty te stały się tak popularne, że banki zaczęły oferować coraz to lepsze zachęty dla klientów, podnosząc nie tylko oprocentowanie, ale także zwiększając limit możliwych do założenia lokat, tak aby umożliwić zainwestowanie większych sum pieniędzy. Dopiero przełom roku 2009 i 2010 przyniósł pewne uspokojenie nastrojów w tym segmencie, większość banków przestała zwiększać oprocentowanie, kilka instytucji nawet je zmniejszyło.

Zresztą cały 2010 r. powinien być w miarę spokojny, jeśli chodzi o właśnie oprocentowanie lokat bankowych. W ciągu najbliższych 12 miesięcy na ich wysokość będą oddziaływać dwie siły: koniunktura na GPW oraz przyszłe decyzje nowego składu RPP. Można się spodziewać, że w tym roku nasza giełda wzrośnie o mniej więcej 20 proc. W zależności od tego, jak świat będzie wychodził z recesji, może być to więcej, możemy być także świadkami przykrej niespodzianki.
- Jeśli GPW zastanie ten pozytywne scenariusz, coraz większa liczba klientów będzie przenosić swoje oszczędności z lokat do bardziej zyskownych funduszy. Szacuje się, że w grudniu saldo wpłat i umorzeń do TFI mogło wynieść aż 500 mln zł na plus - mówi Paweł Satalecki, analityk Finamo.

Z drugiej strony istnieje duże prawdopodobieństwo, że w III lub IV kwartale RPP podniesie stopy procentowe, co przełoży się na wzrost opłacalności lokat. Warto jednak podkreślić, że nie należy spodziewać się takiej wojny depozytowej jak w 2008 r.

- Wiele banków dysponuje już wystarczającymi środkami, aby rozwijać akcję kredytową, niektóre z nich pozyskują pieniądze z międzynarodowych instytucji finansowych jak np. EBOiR. Celem będzie więc może już nie pozyskiwanie nowych klientów do depozytów, ale raczej utrzymanie dotychczasowych.

Z pewnością więc pojawią się korzystne oferty, jak np. ostatnio podwyżka 12-miesięcznych lokat w ING Banku Śląskim, ale wojny w 2010 r. nie będzie - mówi Paweł Satalecki.

Henryk Sadowski

100 milionów euro z Funduszy Norweskich na rozwój przedsiębiorczości

Wideo

Materiał oryginalny: Nie powinno być wojny na oprocentowanie lokat - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
Barbara

na looza podejdź do Opena, tam mają szeroką ofertę produktów finansowych wszelakiej maści. Jesli nie boisz sie ryzyka to możesz poszaleć z funadami ale po drodze jest mnóstwo innych rozwiązań jeszcze..

l
lucjan

Ja na ten rok przewidzialem tylko fundusze. Noble Funds maja swietna oferte, taki okres zastojow oraz spadkow musi zaowcowac wzrostem, a ceny jednostek sa bardzo konkurencyjne

b
binarny

jak masz chrapke na lekkie ryzyko, to jakis fundusz jak najbardziej. mi sie spodobal w noble timingowy, bo inwestuja od razu cala zadeklarowana dopiero do wplaty kwote

l
lola

Miałam przez jakiś czas lokatę codzienną. Nie powiem nawet jestem zadowolona z efektów - ale wiadomo jak to jest apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zastanawiam się wobec tego nad jakąś poważniejszą inwestycją, ale nie wiem, gdzie najlepiej wybrać się po poradę. Wiem, że nie powinnam na początku za bardzo szaleć, ale chciałabym troszkę zacząć :) Może nabiorę rozpędu

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3