reklama

Nie wińmy zimy

Michał Wroński
Michał Wroński
Michał Wroński
Tysiące ludzi od początku roku pozbawione są prądu, wychłodzone pociągi dłużej stoją niż jadą, a lokalne władze apelują o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Gdzie to wszystko się dzieje? Na dalekiej Syberii? Nie, w samym środku Europy, w kraju wytypowanym do organizacji Euro 2012 i aspirującym do miana gospodarczego "tygrysa" Starego Kontynentu.

Sprawcą dramatu jest zima. Niespodziewanie zaatakowała nas w styczniu z zatrważającą siłą kilku, góra kilkunastu stopni mrozu i jakichś dwudziestu centymetrów śniegu. W kraju położonym w strefie klimatu umiarkowanego okazało się to nokautem. Nie pierwszym zresztą, jaki na przestrzeni ostatnich kilku lat zbieramy od Matki Natury. O ile jednak można zrozumieć chaos po nagłym i trudnym do wcześniejszego, precyzyjnego zlokalizowania ataku trąby powietrznej, to nie sposób usprawiedliwić panującego obecnie bałaganu wyłącznie aurą.

To, że w styczniu pada śnieg i bywa mroźno, nie jest niczym nowym. Można się do tego przygotować, ale można też założyć, że zima będzie łaskawa i jakoś się uda dotrwać wiosny. Sądząc po rozmiarach tegorocznej katastrofy, większość instytucji założyło sobie ów drugi scenariusz. Nie rozstrzygam dlaczego. Być może wymiana sfatygowanych sieci przesyłowych, podtrzymujących je słupów i pamiętających "stare, dobre czasy" torowisk jest zbyt kosztowna. Być może tańszym rozwiązaniem jest trzymanie przez kilka tygodni na nieustającym, ostrym dyżurze ekip remontowych.

Swego czasu prezes pewnej spółki wodociągowej z rozbrajającą szczerością wyznał mi, że bardziej mu się opłaca, by przez cały weekend z pękniętego rurociągu woda lała się w grunt, aniżeli miałby ściągać ekipę remontową. To, co widzę za oknem, to efekt podobnego myślenia - tyle, że w większej skali. To nie zima nas tak załatwiła, sami sobie zafundowaliśmy ten bajzel...

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3