Niespodzianka w Częstochowie. Żużlowcy Motoru Lublin pokonali Eltrox Włókniarza 47:43

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Menedżera Jacka Ziółkowskiego zabrakło wprawdzie w Częstochowie, ale jego zmiany w ustawieniu składu Motoru przyniosły efekt. Lubelscy żużlowcy odnieśli z Elxtrox Włókniarzem pierwsze wyjazdowe zwycięstwo (47:43) w tym sezonie. Wygraną przypieczętował w ostatnim wyścigu najlepszy w ekipie „Koziołków”, Grigorij Łaguta.

Żużlowcy Motoru mogli właściwie rozstrzygnąć spotkanie w 13. wyścigu, gdy na dwóch pierwszych pozycjach do mety zmierzali Matej Zagar oraz Mikkel Michelsen. Ich wygrana zapewniłaby gościom przewagę ośmiu punktów przed biegami nominowanymi. Jednak na jednym z łuków o bandę zahaczył jadący z tyłu stawki Paweł Przedpełski. Zawodnik Włókniarza upadł, a sędzia przerwał wyścig.

W powtórce Leon Madsen nie zmarnował dodatkowej szansy i atakiem na wyjściu z pierwszego wirażu wysforował się na prowadzenie. Duńczyk uratował gospodarzom remis i przed dwoma ostatnimi wyścigami lublinianie byli lepsi o cztery punkty – 41:37.

Co los zabrał przyjezdnym w 13. wyścigu, oddał w pierwszym z biegów nominowanych. Jason Doyle długo jechał za plecami kolegi z drużyny, Fredrika Lindgrena i zapowiadało się, że gospodarze doprowadzą do remisu. Na jednym z okrążeń Australijczyk popełnił jednak prosty błąd i para Motoru natychmiast go minęła.

W decydującym starcie wygraną lublinian przypieczętował Grigorij Łaguta, który rozpędził się po szerokiej i „wyskoczył” na prowadzenie. Rosjanin kilka lat temu był ulubieńcem częstochowskiej publiczności.

- Tor był bardzo dobrze przygotowany. Była ta sama ścieżka pod bandą, którą pamiętam ze starych czasów, jak tutaj jeździłem. Dzisiaj cała drużyna dobrze pracowała i bardzo cieszymy się z tej wygranej

– podsumował zawody Łaguta.

Radość lublinian jest zrozumiała, ponieważ dwa wcześniejsze wyjazdy zakończyły się wysokimi porażkami we Wrocławiu (35:55) i Lesznie (37:53). Przed potyczką w Częstochowie doszło więc do przetasowań w składzie, ale w niedzielę trener Maciej Kuciapa był osamotniony, bo Jacek Ziółkowski przez problemy ze zdrowiem musiał zostać w domu. - Jest już wszystko w porządku i od następnego meczu Jacek będzie z nami – uspokaja Kuciapa.

W trzecim wyścigu pod taśmą ustawiło się trzech żużlowców, którzy niedawno stanęli na podium turnieju o indywidualne mistrzostwo Polski – Leon Madsen ze strony Włókniarza oraz Mikkel Michelsen i Grigorij Łaguta z Motoru. - Mam nadzieję, że seniorzy, którzy prezentowali bardzo dobrą formę w turnieju indywidualnym, podtrzymają tę dyspozycję. To będzie kluczem, żeby walczyć jak równy z równym – podkreślał Kuciapa.

Życzenie trenera spełniło się, a Rosjanin potwierdził, że dysponuje bardzo szybkim silnikiem od Siergieja Mikułowa.
- Jestem pod wrażeniem jazdy lublinian. Byli bardzo mocni, a my nie poradziliśmy sobie z presją. Byli od nas lepsi. To dla nas zimny prysznic i musimy poprawić się w przyszłości – stwierdził Fredrik Lindgren, jeden z liderów „Lwów”.

Gospodarze przystąpili do meczu bez swojego najlepszego juniora, Jakuba Miśkowiaka, który poobijał się na jednym z treningów. - Nie ma nic złamanego, trochę ponaciągał sobie więzadła w stopie. Przechodzi rehabilitację i w ciągu kilku dni będzie gotowy do jeżdżenia – mówił trener Marek Cieślak.

W jego miejsce wystąpił Bartłomiej Kowalski. - Jedzie nie gorzej, niż pozostała dwójka i często z nimi wygrywał. Nie miał jednak okazji do startu. Teraz ma swoje pięć minut – dodał trener Włókniarza.

Kowalski punktów nie zdobył, a pojedynek punktowy młodzieżowców obu drużyn zakończył się remisowo. Wiktor Lampart i Wiktor Trofimow z Motoru zdobyli w sumie pięć punktów. - Ostatnio dużo pracowaliśmy z juniorami i mam nadzieję, że ta praca przyniesie efekty w postaci dobrej jazdy i punktów dla drużyny – mówił Kuciapa.

- Seniorzy są dobrze przygotowani, natomiast brakuje trochę młodzieżowców, żeby dowozili więcej punktów – nie ukrywał Łaguta.
Wygrana w Częstochowie była trzecim triumfem „Koziołków” w tym sezonie. W następnym meczu Motor podejmie przy Al. Zygmuntowskich MrGarden Grudziądz (17 lipca o godz. 20.30).

Eltrox Włókniarz Częstochowa - Motor Lublin 43:47
Bieg po biegu: 4:2, 3:3, 2:4, 3:3, 1:5, 3:3, 4:2, 4:2, 1:5, 2:4, 4:2, 3:3, 3:3, 3:3, 3:3

Włókniarz: Jason Doyle 3 (1,1,1,-,0), Paweł Przedpełski 9+1 (2,3,0,3,w,1*), Fredrik Lindgren 11 (3,0,2,3,3), Rune Holta 1 (0,1,0,-), Leon Madsen 14 (2,3,3,1,3,2), Mateusz Świdnicki 5+1 (3,1*1,0), Bartłomiej Kowalski 0 (0,0). Trener Marek Cieślak

Motor: Jakub Jamróg 3+2 (0,1*,2*,d), Grigorij Łaguta 13 (3,2,3,2,3), Matej Zagar 9+2 (2,2*,2,2,1*), Jarosław Hampel 8 (3,3,0,2,0), Mikkel Michelsen 9 (1,2,3,1,2), Wiktor Lampart 3 (2,0,1), Wiktor Trofimow 2+2 (1*,0,1*), Oskar Bober ns. Trener: Maciej Kuciapa

Sędziował: Krzysztof Meyze; komisarz toru: Arkadiusz Kalwasiński

Tauron SEC w Bydgoszczy. Madsen wygrał, Sajfutdinow znów zac...

Dramatyczne wypadki żużlowców. Te zdjęcia mrożą krew w żyłach!

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie