Nieudana pogoń piłkarzy Górnika Łęczna za Pogonią. Przegrali 2:3

Daniel Harasim
Jakub Hereta
Po niewiele ponad 30 minutach gry piłkarze Górnika przegrywali w Łęcznej z Pogonią Szczecin 0:3. W drugiej połowie walczyli o odrobienie strat, ale zdołali strzelić tylko dwie bramki.

Pogoń bardzo szybko wyprowadziła swój pierwszy cios. Już w trzeciej minucie, po złym wyprowadzeniu piłki przez Łukasza Tymińskiego, goście otworzyli wynik za sprawą Mateusza Lewandowskiego.

Gra Górnika w pierwszej fazie zupełnie się nie kleiła. Łęcznianie popełniali mnóstwo błędów, łatwo tracili piłkę i nie radzili sobie z dynamicznie konstruującym akcje rywalem.

Kolejne dwa gole piłkarze Jurija Szatałowa stracili po stałych fragmentach gry. Najpierw z rzutu wolnego z ok. 25 m pięknie przymierzył Adam Frączczak, a niedługo później ten sam zawodnik wykorzystał rzut karny po ręce Lukasa Bielaka.

Zostało jeszcze 10 minut pierwszej połowy, a górnicy byli już na kolanach. Nikt nie zamierzał jednak składać broni. Górnik zaczął dochodzić do głosu i do kolejnych goli brakowało po prostu szczęścia. O centymetry mylili się Radosław Pruchnik czy Tomasz Nowak. Górnikowi w dodatku należał się ewidentny rzut karny. Po zagraniu ręką Jarosława Fojuta jedenastkę widzieli wszyscy, tylko nie sędzia Stefański.

Po zmianie stron zielono-czarni dalej nacierali. Grzegorz Piesio z rzutu wolnego obił nawet spojenie bramki. Promień nadziei w 64. minucie dał z kolei Jakub Świerczok strzałem z najbliższej odległości.

Górnik zdołał jeszcze nawiązać kontakt. Cudowne uderzenie zza pola karnego autorstwa Bartosza Śpiączki trafiło w samo okienko bramki Pogoni.

Więcej goli już nie padło. Łęcznianom wcześniej należał się kolejny rzut karny, ale ewidentnie ściągany Leandro dostał żółtą kartkę za „symulkę”.

Górnik Łęczna - Pogoń Szczecin 2:3 (0:3)
Bramki:
Lewandowski 3, Frączczak 14, 34 (k) – Świerczok 64, Śpiączka 90;
Górnik: Prusak – Mierzejewski, Bielák I, Szmatiuk, Leândro I – Bonin, Pruchnik, Tymiński (46 Pitry I) , Piesio – Nowak I – Świerczok (78 Śpiączka I). Trener: Jurij Szatałow
Pogoń: Słowik I– Rudol, Czerwiński, Fojut, Lewandowski – Matras, Rafał Murawski – Przybecki (57 Listkowski), Akahoshi, Murayama (71 Małecki) – Frączczak. Trener: Czesław Michniewicz
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz); Widzów: 3479

Sprawdź nasz serwis sportowy:

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
albi

Przykład Cracowi i Lecha świadczy iż zmiany przynoszą dobre i pożądane skutki. A u nas ?

s
stary Kibic

Po co się spinacie w komentarzach ? na Lubelszczyźnie nie ma innej drużyny niż Motor Lublin !

K
Karol

Piszący ten tekst posiada mierne rozeznanie w dyscyplinie, którą opisuje. Kopaczom Górnika nie brakowało szczęścia ale umiejętności, umiejętności czysto piłkarskich Redaktorku. Ten brak ujawnia się w każdym przegranym meczu.

a
albi

Muszą nastąpić konkretne zmiany. Jedna wygrana a potem tylko dołek. Gdzie są młodzi piłkarze z NASZEGO regionu.Nikt tak nie walczy jak wychowanek. I pomysłu na grę brak....

h
hen

... a nie liczyć na łaskawość sędziego. Tylko biadolić potraficie. Od dłuższego już czasu następuje systematyczny marsz w dół tabeli. Jak na wiosnę nic się nie poprawi w grze Górnika to jestem pewny, że będzie I liga.... niestety.

B
Bujany

Ale po przerwie Górnicy wzięli się za grę i niewiele brakowało a byłby remis. Ale kalosz nie chciał dać "11" po łapie Fojuta. Panowie z PZPN na wczasy do Łęcznej nie wybiorą się ale Zachodnie Pomorze to lepszy kąsek. Ot to takie polskie.

B
Bambuła

Widział tylko dobrze na korzyść śledzi a górników miał w nosie. Tu piłka dotknęła ręki Bielaka to "11" a jak gała trafiła w łapę Fojuta to się odwrócił i udawał Greka. PZPN faworyzuje te nasi drużyny jak: Legia, Lechia. Mecz Termalica _ Lechia. Do 90 min remis ale od czego jest kalosz. Przedłużył mecz o 4 min i stary wyga Peszko w 92 min wywinął orła w "16" karny i 3 punkty pojechały do Gdańska. Marny los mają drużyny , które PZPN ( Boniek) ma w nosie. A czy mecz Górnik - Pogoń nie mógł prowadzić sędzia z Galicji (Małopolska i Podkarpacie )? Mógł ale nie zrobiłby tyle świństw. I o to choziło .

h
hary

Sędzia z Bydgoszczy nie może zgodzić się że Zawisza Bydgoszcz poleciał z Ekstraklasy a Łęczna pozostała w Ekstraklasie . Podobnie było w ubiegłym roku jak Górnik grał z Podbeskidziem szcególnie z chorągiewką o rudych włosach Oby za krzywe na Górnku Łęczna sumienie go gryzło minimum 12 miesięcy za karygodne sędziowanie i okradł Górników minimum z 1 punktu.Stefański mysli jak pan Boniek i pan Majewski z Bydgoszczy to jemu wszystko wolno

Dodaj ogłoszenie