18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Noc Kultury 2012 w Lublinie! (RELACJA, ZDJĘCIA, WIDEO)

red, paf, dun, ds
To jedyna taka noc w roku - noc koncertów, wystaw, pokazów, spektakli i różnorakich wydarzeń kulturalnych! Dlatego nie mogło nas na niej zabraknąć! Zapraszamy do czytania naszej relacji z Nocy Kultury 2012, oglądania zdjęć i filmów wideo. A jeśli sami zrobiliście zdjęcia podczas Nocy Kultury i chcecie się nimi podzielić, ślijcie je na adres [email protected] Opublikujemy je na naszej stronie.

Godz. 2.54
Jak informują nas Czytelnicy, którzy wracają z Nocy Kultury, w autobusach nocnych jest ogromny tłok. Nie można wcisnąć palca. Więc niestety nie wszyscy skorzystają z miejskiego transportu.

Godz. 2.10

Voo Voo & Haydamaky - publiczność bawiła się wspaniale, a muzycy dali z siebie wszystko.

Godz. 2.00

Dużą popularnością cieszyła się wystawa "Pęknięty horyzont Schulz według Leszka Mądzika" Sceny Plastycznej KUL. Może nie każdy zwiedzający wiedział "co artysta miał na myśli", ale trudno było znaleźć kogoś kto przeszedł obojętnie.

Godz. 01.30
Fire show Fundacji Sztukmistrzów na placu Rybnym zgromadziło sporą grupę rozbawionych widzów. Artyści prezentują niebanalne umiejętności tłumacząc jednocześnie, że to wszystko bardzo proste. Nie wierzymy!

Godz. 01.25
W sąsiedztwie - stado białych pompowanych, plastikowych owiec. Wśród nich - jedna czarna. Całości pilnuje ochroniarz wyglądający na zaangażowanego w swoją misję. Nazwa instalacji: "Uwolnić owcę". O co chodzi?

Godz. 01.20
Na Błoniach pod Zamkiem płonie instalacja Jarosława Koziary "Ruchomy obraz"

Godz. 01.15
Muzeum na Zamku już nie zwiedzimy. Jak powiedział nam jeden z organizatorów Nocy Kultury, placówkę odwiedziły tłumy ludzi. Byliśmy, widzieliśmy, potwierdzamy.

Godz. 01.00
Koniec wejść do Kaplicy Trójcy Świętej. Wcześniej chętnych nie brakowało - przy wejściu tworzyły się kolejki.

Godz. 00.15
Monika i Piotr przyjechali specjalnie na Noc Kultury z Zamościa. - Świetnie się bawimy - mówią. A jak Wy się bawicie na tegorocznej Nocy Kultury?

Godz. 00:00
Połowa Nocy Kultury za nami. Ci, którzy poczuli zmęczenie postanowili odpocząć.

Godz. 23.50
Zainteresowanie nie mniejsze niż artyści na scenie budzi mężczyzna chodzący po linie nad ul. Grodzką. Lina rozpięta jest między dwoma kamienicami na wysokości drugiego piętra. Uff, w jedną stronę już mu się udało.

Godz. 23.40
Przed sceną na placu po Farze prawdziwe tłumy. Na scenie Voo Voo i grupa Kozak System. Żeby się tu dostać lepiej zrezygnować z Bramy Krakowskiej. Proponujemy objazd a właściwie "obchód" - np. przez Olejną.

Godz. 22.30
AC DC na Nocy Kultury w Lublinie? Prawie tak. Dzisiaj "Koyot" obchodzi dwudziestolecie. W związku z tym klub zaprosił zespół 4 Szmery grający covery Australijczyków. Trzeba przyznać, że chłopaki trzymają poziom. Koncert odbywa się w podwórku przy "Koyocie", także na brak miejsc nie można narzekać

Godz. 22.15
Kultura nie jedno ma imię! Udowodniła to Grupa Producentów Owoców Stryjno Sad z Kawęczyna, która rozdaje jabłka przy al. Racławickich.

Godz. 22.08
Ale tłumy - Stare Miasto za chwilę pęknie w szwach! Oglądaliśmy właśnie tańce latynoskie na placu Rybnym - znalezienie choćby centymetra kwadratowego wolnej powierzchni to dziś wieczór nie lada sztuka.

Polecamy ochraniacze, żeby za bardzo się nie poobijać. W Bramie Krakowskiej jest taki korek, że trzeba czekać w kolejce, żeby dostać się na Stare Miasto. Ufff, dostaliśmy parę razy z łokcia od tych, co żwawo spieszyli oglądać różne wydarzenia.

Godz. 22.00
Jeśli ktoś chce posłuchać ciekawostek związanych z historią Lublina i zobaczyć dawny Lublin powinien zajrzeć na plac Zamkowy. Co się tam dzieje? Projekt "Lublin 2.0", czyli interaktywna rekonstrukcja dziejów miasta. A już na dziedzińcu zamkowym "MusiCircus" Johna Cage'a. Różne dźwięki, różne instrumenty.

Godz.21.40
Kto widział "Józef&Ko" w Teatrze Starym? I kto cokolwiek zrozumiał?

Godz. 20.45
Dobra zabawa na placu po Farze - polecamy Scenę Dialogu! Spora dawka polskiej i ukraińskiej muzyki, nogi same tańczą. My podglądaliśmy zespół Atmasfera, nawet trochę potańczyliśmy z publicznością. A granie trwa nadal.

Godz. 20.30
Szokujący news z ostatniej chwili: wciąż można znaleźć wolne miejsca w knajpce na Starym Mieście! A z wiadomości bardziej kulturalnych - Orkiestra Św. Mikołaja, która gra właśnie na Starym Mieście, ściągnęła tyle osób, co niejedna gwiazda na Innych Brzmieniach.

Godz. 20.10
Pieśni ukraińskie i beatboxerzy na deptaku, kilkanaście metrów dalej pasjonujące rozgrywki szachowe. A to dopiero początek... Na ulicach Lublina jest coraz bardziej ciasno. Uczestników tego wyjątkowego wydarzenia przybywa w każdej minucie. Nie dziwi więc fakt, że niektóre lokale podniosły ceny.

Godz. 19.40
Widzieliśmy na Krakowskim Ryśka z Klanu! Oznacza to,że bez względu na to, co jeszcze się wydarzy, Noc Kultury można uznać za udaną. A serio: coś nam mówi, że jeżeli Piotr Cyrwus pojawia się w Lublinie w towarzystwie ekipy telewizyjnej, to znak, że Szymon Majewski coś tu kręci...

Godz. 19.00
Kto wybiera się na Noc Kultury, niech lepiej zostawi auto na parkingu przed domem. W centrum jest tak tłoczno, że znalezienie miejsca dla samochodu graniczy niemalże z cudem. Rozkład jazdy nocnej komunikacji znajdziecie TUTAJ.

Godz. 18.30
Zaczynamy relację na żywo. Póki co, dwie rzeczy na tegorocznej Nocy Kultury rzucają się w oczy: lepsza, niż zapowiedziano, pogoda i Aleja Kultury, czyli trasa ze scenami muzycznymi i wystawami ciągnąca się od Zamku do ul. Wieniawskiej (przy której stoi imponująca scena). Aha: zebry na ulicach zarosły trawą.

Godz. 18.00
Kto jeszcze nie zdecydował, na co się wybrać może zajrzeć do PROGRAMU NOCY KULTURY. Znajdziecie tu wykaz tego, co dzieje się dziś w mieście.

Godz. 14.50
Zobacz jak Lublin przygotowywał się do Nocy Kultury: TUTAJ

Wideo

Komentarze 40

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
socjalista
Godziwa praca i płaca + kultura = tysiące zadowolonych, a nie tylko kilku...
f
folkatka
Umowy śmieciowe, niskie zarobki, to wynik i polityki gospodarczej państwa, gnebiącej przedsiębiorców najbardziej jak tylko sie da, jak i niskiej kultury pracy. To nie kwestia kultury. Zareczam Ci, że nic by się nie zmieniło, jakby NK nie było. A tak jest - i dzieki temu mamy kilka osób zadowolonychz tego...a z ta sprzataczką to troche zartowałam.
h
heh
po tym jak przeczytają jakie warunki oferują im Warsztaty Kultury. ;)
s
socjalista
Taaaa... knajpiarze tak i owszem, ale personel (chyba że z napiwków), ale nadal będą zatrudniani na umowy śmieciowe, na dziko w najlepszym wypadku za najniższą krajową z pocałowaniem ręki, a na pocieszenie "poczucie uczestnictwa w kulturze"... z pozycji szatniarki.
f
folkatka
Tak, masz rację. Najpierw trzeba miec chleb, potem na obiad z deserem, a ptem dopiero mozna zajmowac sie kulturą - jak mawiał mój niezyjący profesor z KUL Jerzy Lileyko. Ale - Jestem przekonana, ze 1. kultura moze wygenerowac nowe miejsca pracy, chociażby dla szatniarek w teatrze :)) . 2. jak juz pisałam wyzej, jest w stanie wygenerowac dochody dla określonych grup zawodowych (restauratorzy, etc.). Zapytaj się ma Starym Miescie, ile zarobili poprzedniej nocy wszyscy knajpiarze. 3. A jednak - będe sie upierać przy swoim - miejsca pracy to nie wszystko. Obecnośc kultury też ma swoje znaczenie, jest ona w stanie przyciagnąć inwestorów (świadczy o tym wspomniany efekt Bilbao). Piszesz dalej - W budżecie domowym, gdy jest "dziura" w pierwszej kolejności rezygnuje się właśnie z kultury. No i własnie dlatego takie imprezy jak NK są potrzebne, ponieważ daja poczucie uczestnictwa w kulturze tym, którzy zazwyczaj pozostaja poza jej nawiasem i normalnie na pewno nie pójda do teatru czy filharmonii.
s
socjalista
O atrakcyjności regionu, czy miasta to w obecnej chwili decydują miejsca pracy, których w Lublinie brak! Samą kulturą dzieci nie nakarmisz. W budżecie domowym, gdy jest "dziura" w pierwszej kolejności rezygnuje się właśnie z kultury. Smutna prawda, ale prawda."Noc kultury" się skończyła, a my wrócimy do smutnej rzeczywistości, pozostanie jedynie bogactwo ..."duchowe".
f
folkatka
Nie rozumiesz. Tu nie chodzi o "igrzyska". Chodzi o to, że opłaca sie inwestować w kulturę, bo to przynosi wymierne korzyści (poczytaj sobie o tzw. efekcie Bilbao). To własnie zycie kulturalne i jego bogactwo jest jednym z głównych czynnikow decydujących o atrakcyjności danego miejsca.
s
spęd
"Takie imprezy, są po to aby ludzie, nie czuli się sfrustrowani..." czyżby kolejne, darmowe "kadzidło", igrzyska dla mas na otaczającą rzeczywistość.I jak to z promocjami bywa ...Koniunktura dla jednych - kosztem innych ...i budżetu miejskiego + ministerstwa kultury, ...no a potem szukanie oszczędnosci kosztem najbiedniejszych, dla których ta bezpłatna impreza została przecież zorganizowana.
f
folkatka
Z jednej strony rozumiem, że ktos może nie chcieć brac udziału w zabawie, bo np. jest chory, umarł mu ktoś bliski etc. Rozumiem, że komus może głosny halas przeszkadzać, i głos "zaradnego" brendzlującego sie tym, że mieszka poza centrum, uwazam za totalna żenadę. Z drugiej jednak strony: takie imprezy sa konieczne do tego, by miasto żyło i funkcjonowało, a ludzie nie byli sfrustrowani. Tak własnie jest - istnieją scisłe korelacje pomiędzy poziomem zadowolenia mieszkańców a dostepem do wydarzeń kulturalnych, czy obecnością duzych imprez (takich własnie jak ta) w miejscu ich zamieszkania. Odpowiedzcie sobie sami na pytanie - czy chcielibyście powrotu do Lublina z poł. lat 90., kiedy to moglismy pozazdrościc mieszkancom innych miast takich imprez? To własnie imprezy kulturalne wplywaja znaczaco na atrakcyjność zycia w danym miescie (i to PRZEDE WSZYSTKIM imprezy muzyczne - mozna przezyc bez meczu/spektaklu, a bez muzyki sie nie da). Po za tym - beneficjentami koncertu są nie tylko ludzie, którzy przychodzą posluchac muzyki. Beneficjentami sa również sklepikarze, własciciele restauracji, komunikacja miejska, hotele, taksówkarze, kwiaciarki w Bramie Krakowskiej. etc. To wszystko napędza koniunkturę w sposób znaczący.
To po pierwsze. Po drugie - tak sie składa, że przy muzyce nagłosnionej liniowo, najbardziej słyszalne z daleka sa własnie basy i rytm (perkusja). Cala reszta mnie. Więc choćby koło jednego basu grało 10 akordeonów, to zawsze ten pierwszy będzie najbardziej słyszalny z odległości kilometra. . I nie oznacza to bynajmniej, że ta muzyka to łomot.
Po trzecie - scen powinno być zdecydowanie wiecej niz jedna. Daje to możliwość ich zróznicowania tematycznego. Mi osobiście zabrakło sceny muzyki klasycznej.
Codo browaru c- niech się przyzna, kto nie lubi wypic :) Ja nie zauwazyłam nigdzie zadnego chamstwa i bydlactwa. Piwko to element wieczornego luzu, i tak jest na całym swiecie, chyba z wyj Iranu.
A co do Zdrojewskiego - to sie zgadzam. Nie trawie tego typa wyjątkowo.
r
realny
*Miało być przy ul. Wieniawskiej :)
r
realny
Zdrojewski dorzucił trochę "grosza" ale i tak nie zapomnę mu okoliczności przyznania Europejskiej Stolicy Kultury.
Co się zmieniło w porównaniu do poprzednich lat?
1) Dużo więcej bardzo ładnie wydanych (na papierze kredowym) i szczegółowo opisanych programów.
Tylko, że już na początku zabrakło tych w języku polskim i angielskim.
Za to o północy leżały całe paczki programu w języku ukraińskim.
Aż tylu gości zza wschodniej granicy się spodziewano?
2) Więcej dużych scen tylko... daleko od siebie.
Reggae aż przy ul. Wieniawskich, hardcore-metal w Graffiti na Piłsudskiego.
Na mapie brak było zaznaczonej dużej sceny na ul. Świętoduskiej.
Aż żal było patrzeć na występu zespołów ściągniętych z Ukrainy przy... kilkuosobowej widowni.
3) Zmiana kolejności występów oraz podanych godzin.
Gdy sceny były blisko można było szybciej się przemieszczać i nie "przegapić" zaplanowanego występu nawet gdy były opóźnienia.
4) "Pęknięty horyzont Schulza wg Leszka Mądzika" - super.
Ale... całkowicie zamknięto ul. Archidiakońską (alternatywne dojście do sceny na Placu Po Farze).
5) Mniej ochrony (na większym obszarze) - kilka wystaw uległo zniszczeniu.
6!!!) I tak pójdę na kolejną Noc Kultury :)
Bo warto!!! :)
Q
QQ
Albo narzekania, że nic się nie dzieje, a jak jest wydarzenie, którego nie ma w żadnym innym mieście to też źle? Do tych co się "szwędali": plan był wcześniej i można było sobie wszystko zaplanować. Co do informacji nie można mieć zastrzeżeń, ja zdążyłem zobaczyć wszystko co chciałem i zaplanowałem. Pozdrawiam!
f
folkatka
Napisz do Warsztatów Kultury i poproś, żeby za rok sprowadzili specjalnie dla Ciebie wiedenskich filharmoników, moze będziesz usatysfakcjonowany :P
d
dix
Sfrustrowany, bo przegapiłeś koncert disco polo na Feliniadzie? Biedaczek.
G
Gość
że TY (zaradni to raczej twoi rodzice byli, tak sadzę) mieszkasz poza centrum miasta (oj, myślę, że pochodzisz z znacznie oddalonej miejscowości) chcesz zmusić tych którzy mieszkają w centrum czy w pobliżu centrum do tego, aby uczestniczyli, chcąc nie chcąc, w TWOJEJ zabawie?
No cóż... jaka kultura osobista - taka zabawa.
żeby uściślić - nie mieszkam w centrum i w komunalnym mieszkaniu, ale i tak łomot był aż nadto słyszalny...
Dodaj ogłoszenie