Numer 112 w Lublinie: Są operatorzy ale nie pracują

Aleksandra Dunajska
Małgorzata Genca
Udostępnij:
Wojewódzkie Centra Powiadamiania Ratunkowego mają obsługiwać numer 112. W Lublinie są już pomieszczenia i sprzęt, ale WCPR nie funkcjonuje. Mimo to od czerwca zatrudnia pracowników. Zarabiają miesięcznie ok. 2 tys. zł brutto.

- W WCPR pracuje 10 osób. System obsługi numeru alarmowego 112 miał zacząć działać w pełni najpóźniej w styczniu 2012 roku, a do wykonywania obowiązków pracowników trzeba było przygotować - mówi Włodzimierz Stańczyk, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Ale system nie działa do dziś. Miało być tak, że jeśli osoba potrzebująca pomocy zadzwoni pod 112, połączy się z operatorem WCPR a on, w ciągu kilku sekund, powiadomi odpowiednie służby. Wciąż jednak pod numerem 112 odbiera dyżurny w policji lub straży pożarnej. Nie działa też system informatyczny, który miał zwiększać skuteczność numeru alarmowego. Kiedy to się zmieni - urzędnicy nie potrafią określić. Czym zajmują się więc pracownicy WCPR w Lublinie?

- Najpierw się szkolili. Robili kursy w Poznaniu, potem zdawali egzaminy w Krakowie. Obecnie staramy się jakoś zagospodarować te osoby - wspomagają dyspozytorów pogotowia ratunkowego i straży pożarnej, zdobywając doświadczenie, które przyda im się w późniejszej pracy - wyjaśnia dyr. Stańczyk.

Włodzimierz Stańczyk podkreśla, że ze strony Urzędu Wojewódzkiego WCPR zostało w pełni przygotowane do działania: - Jest siedziba przy ul. Szczerbowskiego, wyposażona w nowoczesny sprzęt, są pracownicy. Problem polega na tym, że nie jest gotowy system teleinformatyczny, który jest kluczowy dla wszystkich CPR w kraju. A za jego wdrażanie odpowiedzialne jest Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji.

Ministerstwo tłumaczy opóźnienia "problemami technicznymi". - System Informatyczny WCPR został dostarczony do Urzędów Wojewódzkich. Trwają testy. Prowadzone są też prace nad zintegrowaniem Systemu z systemami policji i straży - wylicza Artur Koziołek, rzecznik MAC. - Trudno powiedzieć, kiedy wszystko będzie działało w 100 procentach -przyznaje.

Ale niektórym miastom udało się pokonać przeszkody. WCPR od lutego br. działa w Poznaniu. - Co prawda nie wdrożyliśmy jeszcze aplikacji informatycznych bo one nie łączą się z aplikacjami policji i straży. Ale dzwoniąc na 112 z Poznania i okolic osoba połączy się z operatorem naszego WCPR - tłumaczy Waldemar Paternoga, z-ca dyr. Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. - To, że działamy w tej kwestii szybciej jest związane m.in. z faktem, że jesteśmy miastami - gospodarzami Euro 2012 - dodaje dyr. Paternoga.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

l
lubelanka
czyli ktos tu zawalil z tym 112 w Lublinie
w roku 2011 Pani Wojewoda Tokarska zebrała laury za otwarcie 1go w Polsce WCPR-112
i to się ma do prawdy......
a może zmienić kierownikow dyrektorow niech siedza sobie na emeryturach... juz sie napracowali biedacy w strazy..... z tego co wiem to WCPR nalezy pod Wojewode........
r
rakarz
niech z- on działa już w paru firmach to i 112 opanujeuk rzuci muszyńskiego na ten kierunek
m
mariano
Tak właśnie to wygląda,jak zatrudnia się nieodpowiedzialnych ludzi na stanowiskach ,,kierowniczych" którzy jak zwykle najpierw robią, a póżniej dopiero myślą, po co było robic wielkie ,,HALO" jak nic jeszcze nie jest przygotowane, pracownicy przeszkoleni, gotowi do pracy, ale jakiej pracy, gdzie. A swoja drogą ciekawy jestem kto za to płaci tym ,,kierownikom i organizatorom"
m
mariano
Tak właśnie to wygląda,jak zatrudnia się nieodpowiedzialnych ludzi na stanowiskach ,,kierowniczych" którzy jak zwykle najpierw robią, a póżniej dopiero myślą, po co było robic wielkie ,,HALO" jak nic jeszcze nie jest przygotowane, pracownicy przeszkoleni, gotowi do pracy, ale jakiej pracy, gdzie. A swoja drogą ciekawy jestem kto za to płaci tym ,,kierownikom i organizatorom"
W
Wena
Jak zawsze łączymy teorię z praktyką :
Nic nie działa i nikt nie wie dlaczego.
A
ApliKacja
A co poza poza korupcją tam działa?
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie