O prezydentach, dziewicach i różach

Jakub Olchowski
Jakub Olchowski
Jakub Olchowski
Na świecie okazało się, nie po raz pierwszy, że posada prezydenta Stanów Zjednoczonych to wyjątkowo dobra fucha. Chcesz czy nie chcesz, w zaszczyty opływasz, stażystek pewnie w Białym Domu nie brakuje, a i znienacka Nagrodę Nobla dostać możesz.

Nie da się zaprzeczyć, że poprzedni prezydent USA zasługiwałby na Nagrodę Nobla w kategorii ignorancja, gdyby takowa istniała, ale to jeszcze nie powód, by obecnego honorować tak na dzień dobry, i to nagrodą pokojową. I mniejsza o to, że złośliwi, w dodatku rosyjscy, internauci napisali: "W 1990 roku przywódca ZSRR dostał pokojową nagrodę Nobla. Rok później ZSRR się rozpadł. W 2009 roku przywódca USA dostał pokojową nagrodę Nobla…"

Chodzi raczej o to, że trudno przypuszczać, by Obama, takim zaufaniem obdarzony i taką odpowiedzialnością obarczony, mógł, potrafił i chciał nieubłagany i niepowstrzymany marsz hipokryzji w polityce międzynarodowej zatrzymać lub choćby spowolnić. Nie miejmy złudzeń, że wielcy gracze będą się kierować ideałami i enigmatycznym "dobrem ludzkości", a nie interesami. Nie łudźmy się, że pijanym dobrobytem zachodnim przywódcom (włącznie z Obamą), wymachującym frazesami o demokracji, zacznie przeszkadzać "demokracja sterowana" w Rosji lub chińska dyktatura. Owszem, Serbii można było zabrać Kosowo, ale przecież Serbia nie jest nuklearnym mocarstwem z jedną trzecią globalnych zasobów gazu, ani nie ma miliardowej z górą populacji.

Nie miejmy złudzeń, że Obama i USA zaprowadzą pokój na świecie. Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, Wielka Brytania i Francja to najwięksi handlarze bronią. Jednocześnie są stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ i bez ich zgody ONZ w dziedzinie bezpieczeństwa nie może zrobić nic.

A w kraju? Jak napisali polscy, tym razem, internauci, komedia to polska polityka oglądana z bezpiecznej odległości, a dramat to polska polityka oglądana z bliska. Warto też sparafrazować pewnego klasyka, który twierdził, że nie ma ludzi niewinnych, tylko źle przesłuchani. A może jednak winno być "źle podsłuchani"?

Niektórzy martwią się też, że prezydent Kaczyński podpisał traktat lizboński. Spokojnie. Jak mawiał, z iście francuskim temperamentem, generał de Gaulle: "Traktaty są jak dziewice i róże - trwają, dopóki trwają".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie