O ruchu FP. Januszowi Palikotowi in memoriam

Adam Buła
Polskapresse
Frakcję Przytomnych, ruch społeczny szerokiego poparcia dla nas, wymyśliliśmy ja i mój serdeczny przyjaciel Pan Pionko już dość dawno. Chodziło nam o wstrząśnięcie polskim establishmentem, przewietrzenie polskiej polityki i uwolnienie energii prawdziwych Polaków.

Pierwszym ruchem przy powoływaniu ruchu było to, że razem wypiliśmy deklarację założycielską. Dokładnie stało się to w 15 krokach. Potem co jakiś czas wypijaliśmy poprawione wersje deklaracji. Aż jej ostateczny kształt został zapisany w bezpowrotnie utraconych synapsach. Po kolejnej, bezowocnej próbie odzyskania oryginału, uzgodniliśmy skróconą i możliwą do zapamiętania w naszym wieku wersję. Frakcja Przytomnych stawia sobie zatem za cel "wyciskanie z powrotem wciskanego nam nachalnie zewsząd kitu".

Do dziś trwają prace nad optymalizacją procesu wyciskania wciskanego, choć koleżanki aktywistki postulują inną terminologię, bo ta im się źle kojarzy. Inna sprawa, że pozyskiwanie do wyciskania wciskanego kitu aktywistek z pewnością było zapisane jako jeden z pierwotnych celów statutowych stowarzyszenia. Tak przynajmniej twierdzi Pan Pionko, bo ja nie pamiętam. Właściwie pamiętam, ale po co ma mnie była żona po sądach włóczyć o podział majątku.

Po zakończeniu prac założycielskich ruszyliśmy w dłuższy objazd kraju, budując ruch poparcia naszego ruchu. W tym czasie pochłonięci pracą organizacyjną całkowicie ignorowaliśmy kłamliwe sondaże o naszej niby niskiej popularności, nagłaśniane przez wrogie nam organizacje. Szczególnie aktywny pod tym względem był Ruch Miłośników Prawdziwej Jajecznicy. To w ogóle były zawzięte typy, ale mało skuteczne. Dość rzec, że w tej jajecznicy od początku chodziło o prawdziwą bo polską, ale nieprecyzyjnie spisali statut. No i się im dwie ambitne aktywistki zbiesiły: skołowały ser z darów dla Irlandii i dwóch afrosłoweńców. A oni wsadzili między dwa wielkie kawały sera jajko, nic nie posypali, potrzymali chwilę na ogniu i gotowe. A panny na to, że "dość trzymania się tylko polskiej jajecznicy, bo prawdziwa jajecznica to taka, która smakuje Polakom, a Polakom smakuje teraz wszystko, byle nowe. Nowe Jest Najsmaczniejsze!" - zakrzyknęły. No i zrobiła się tam straszna chryja (Ożeż ty! euroczarnuchy to tej jajecznicy nawet raz porządnie nie przemieszali - użalał mi się jeden z aktywistów). W każdym razie ruchy w takich ruchach to czasem są doprawdy nie do ogarnięcia przytomnym umysłem.

No właśnie, doszedłem do najważniejszego: kto i jak może przystąpić do naszego ruchu, czyli Frakcji Przytomnych. Po pierwsze, nie chodzi nam o pieniądze, bo ich nie mamy i potrafimy się z tym elegancko obnosić. Na tym polu osiągnęliśmy już wszystko, choć niektóre dochodzenia jeszcze się toczą. Nie pobieramy składek na żaden szczytny cel, chętnie natomiast przyjęlibyśmy datki na cele własnej konsumpcji. Niestety, formalna droga od założenia stowarzyszenia użyteczności publicznej do powiększania dzięki temu prywatnej konsumpcji to jednak zadanie dla lepszych od nas zawodowców.

Po drugie, nie trzeba się nigdzie zapisywać, bo na-wiecie-co nam papierkowa robota. Jeden Ruch wpadł w taką pułapkę i musiał się tłumaczyć, że jaki im członków z 17 wzrosło po miesiącu do 33, to "jest to jednak dynamika przyrostu popularności o prawie 100 proc.". No, z takim akurat kitem robota jest łatwa, bo jest tak nadmuchany, że słabo się wciska.

Po trzecie, nie trzeba nam poparcia, bo poparcia potrzebują Ci, co chcą do mediów, a media to my. Pan Pionko pracował nawet chwilę w Agorze, a ja w Axelu Springerze, więc wiemy na przykład, na czym polegał spór tych wydawnictw prowadzony ongiś na łamach "Wyborczej" i "Dziennika". Otóż jeden zespół pracował metodą na sowiecki gułag, a drugi na obóz koncentracyjny. Oczywiście w wersji negacjonistów: owszem, praca ciężka, ale dobrze karmili, a panowie w oficerkach tylko bawili się w bogów. - No - wtrąca mi się tu kolega - w Agorze było lżej, ale tam trzeba jeszcze udawać, że się wierzy w to, co piszą.
(Ach, ta dzielona z Panem Pionką skłonność do dygresji od rzeczy, byle dość kontrowersyjnych: ale, cóż, każdy chce się jakoś wyróżnić, a my swoich wibratorów publicznie nie pokażemy nigdy).

Wracając jednak do rzeczy. Nie trzeba się zapisywać, nic to nie kosztuje, nikogo nie trzeba popierać. Tak naprawdę lokalną komórkę Frakcji Przytomnych tworzy każdy, kto ma na tyle trzeźwy i samodzielny osąd rzeczywistości, że niełatwo jest mu wcisnąć medialno-marketingowo-polityczny kit. Przez co nam z Panem Pionką zostaje mniej wciśniętego kitu do wyciśnięcia z powrotem.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: O ruchu FP. Januszowi Palikotowi in memoriam - Polska Times

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

b
bule mówimy NIET.

Jak poczytasz, co taka buła wypisuje, sam się zapiszesz do agorowego "gułagu". Bo tam przynajmniej buły nie pisują (chyba że gościnnie lub w sekcji reklam).

s
smilling

A tu takie bzdety. Polska publicystyka polityczna równo z autorytetem Kościoła - leży na bruku. Tępactwo dorwało się do klawiatur i tłucze wierszówkę. Piórem by tak nie napisał, nawet starym Remingtonem. Jest czas na zastanowienie się nad własną ułomnością.

W
Widukind

Z Parkera gęsie pióro. Dla odchamienia środowiskowego : Anonim tzw. Gall. Kronika polska. Jeśli ma Pan resztki honoru to czas zmienić zajęcie bo obecnie środowisko tzw. dziennikarskie to nierządnice pióra które dla srebrników zrobią wszystko, nawet to na co nie zgadzają się tirówki.

k
kloc

Autor próbuje rozbawić czytelników, ale Bozia talentu poskąpiła.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3