Obiecywał duże pieniądze z odszkodowań, oddawał tylko część. Klienci sądzą się z kancelarią z Lublina

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Pokrzywdzeni przez kancelarię L. z Lublina walczą o odzyskanie pieniędzy
Pokrzywdzeni przez kancelarię L. z Lublina walczą o odzyskanie pieniędzy PN
Udostępnij:
Blisko 76 tys. zł mieli stracić klienci kancelarii odszkodowawczej L. z Lublina. Kancelaria w imieniu swoich klientów wywalczyła pieniądze z ubezpieczeń, ale nie oddała ich pokrzywdzonym. Osiem osób oskarżyło Tomasza P. o oszustwo i przywłaszczenie. Proces trwa.

Dwa lata temu Katarzyna miała wypadek. Skontaktowała się z nią pracownica kancelarii prawnej L. Obiecała wyegzekwowanie od ubezpieczyciela pieniędzy z polisy. Po pewnym czasie kobieta otrzymała od kancelarii przelew w wysokości 5 tys. zł. Później dowiedziała się, że powinna dostać pięć razy więcej.

- Zostałam oszukana przez kancelarię L. - skarżyła się w Katarzyna, która zeznawała podczas czwartkowej rozprawy. Kobieta skontaktowała się ze swoją firmą ubezpieczeniową. Tam dowiedziała się, że kancelaria wywalczyła nie 5 tys., ale 25 tys. zł. - W PZU dowiedziałam się, że L. już próbuje wciągnąć kolejne pieniądze w moim imieniu - wyjaśniała pokrzywdzona przez kancelarii. Kobieta chciała wypowiedzieć umowę z L., ale kontakt się urwał.

- Czuję się oszukana - uważa Anna z Lublina. Jej historia również zaczyna się od wypadku. Kobieta usiłowała wyegzekwować ubezpieczenie od firmy Uniqa. Bezskutecznie. Cztery lata temu zgłosiła się do L. Kancelaria szybko odzyskała dla niej ponad 2600 zł i obiecała więcej. - Mecenas z kancelarii L. zaproponował mi sprawę w sądzie, żeby walczyć o więcej - powiedziała w sądzie Anna.

Sprawa ucichła aż do stycznia ubiegłego roku. Wówczas Anna otrzymała PIT z firmy ubezpieczeniowej. Wynikało z niego, że Uniqa wypłaciła kobiecie blisko 17 tys. zł odszkodowania, zwrotu kosztów procesu, zastępstwa procesowego i odsetek. Okazało się, że ani złotówka nie trafiła na konto pokrzywdzonej.

- Wielokrotnie prosiłam o rozliczenie według umowy z uwzględnieniem odsetek – zeznaje Anna. Kobieta otrzymała 7,3 tys. zł. O około 2,5 tys. zł mniej niż wynikało to z umowy. Potem kontakt z kancelarią się urwał.

Pokrzywdzeni przez kancelarię L. z Lublina walczą o odzyskanie pieniędzy. Na początku stycznia na ławie oskarżonych zasiadł Tomasz P., prokurent kancelarii. Byli klienci zarzucają mu oszustwo i przywłaszczenie pieniędzy. Tomasz P. nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Twierdzi, że wszystkie transakcje odbyły się zgodnie z prawem.

Proces Tomasza P. toczy się przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód. Za oszustwo grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

t
tomek

jestem klientem uniqa i na szczęście nie miałem takiej sytuacji, że musiałem kłócić się o odszkodowanie. tutaj kobiecie niestety przydarzyła się taka sytuacja, ale nie musiała długo kłócić się o odszkodowanie. kancelaria ją oszukała, nie ubezpieczyciel.

Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie