Obywatelu, nie broń się, daj się zabić!

Kazimierz Pawełek
Istnieje dość powszechne przekonanie, że prawo w naszym kraju służy przestępcom. Może to jest zbyt mocno powiedziane. Raczej tylko sprzyja bandytom, gwałcicielom, napastnikom, złodziejom bardziej niż napadniętym, skopanym czy okradzionym.

Cóż, w kraju demokratycznym wolno mieć obywatelom własne zdanie, inne od urzędowego. Ostatni wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, który zafundował 12 lat więzienia trzem braciom ze wsi Włodowo (każdy po cztery lata bezwzględnej odsiadki) za zatłuczenie na śmierć groźnego napastnika - recydywisty, który biegał po wsi z maczetą w ręce i groził śmiercią innym osobom - jakby zbliżył mnie osobiście do tego poglądu.

Nie mam zwyczaju polemizować z wyrokiem sądu ani też go podważać. Z konieczności muszę jednak stworzyć i stosować własny system obrony przed surowością Temidy, gdy zostanę zaatakowany, pobity lub obrabowany. I nie ma dla mnie znaczenia, że najwybitniejsze prawnicze głowy twierdzą, że jeśli państwo (czyli policja) nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa obywatelowi, to on ma prawo się bronić. Teoretycznie - tak. Ale teoria "często tak bywa, z praktyką u nas przegrywa". Nigdy bowiem nie wiadomo, czy pan prokurator nie uzna napastnika za ofiarę, a ofiarę za przestępcę, gdyż ten bronił się, zdaniem pana prokuratora, zbyt mocno. Nie przekonuje mnie także, jak chodzą słuchy, że pan prezydent, Lech Kaczyński zamierza ułaskawić trzech braci ze wsi Włodowo. Łaska pańska, a tym samym i prezydencka, na pstrym koniu jeździ.

Wolę więc stworzyć i stosować własny kodeks postępowania w chwilach zagrożenia. Oto on: Jeśli zostanę zaatakowany, nie będę się bronił, bowiem niechcący mogę uszkodzić napastnika i wtedy niechybnie pójdę siedzieć. Niech on mnie uszkodzi, wtedy to on trafi do pudła, jeśli, oczywiście, policja potrafi go znaleźć i mu udowodnić napaść, co jest mało prawdopodobne. A niech tam, grunt, że moje imię nie zostanie zszargane, a ja zostanę pochowany jako czysty i niewinny. To samo dotyczy gwałconych kobiet. Broń Boże nie starajcie się panie bronić przy użyciu ostrych narzędzi, na przykład paznokci, nie mówiąc o nożyczkach czy pilniczku. Jeśli bowiem uszkodzicie napastnikowi organ gwałtu, to siedzicie jak amen w pacierzu, nie mówiąc o odszkodowaniu za trwałe uszkodzenie ciała, za które będziecie bulić do końca życia.

Podobnie ostrożnie należy postępować z panami rabusiami. Jeśli bowiem zobaczycie, że złodziej wspina się nocą po balkonach aby Was okraść, nie próbujcie go spłoszyć głośnym krzykiem, bo może się przestraszyć i spaść łamiąc sobie gnaty. Wtedy jesteście przegrani z kretesem. Prokurator znajdzie już Wam odpowiedni paragraf, a poza tym, będziecie musieli płacić niedoszłemu złodziejowi rentę do końca jego dni.

Zatem nie wypada nic innego jak wnieść hasło: Obywatelu, chcesz być niewinny? Daj się zabić…

Kolejne felietony Kazimierza Pawełka będą się ukazywały w sobotnich wydaniach Kuriera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie