18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Od Elizabeth do agenta 007. Wszystkie wcielenia Daniela Craiga

Redakcja
"Casino Royale" (2006) materiały dystrybutora
Uważano go za przeciętniaka, który nie wypłynie na szerokie wody. Ale to on zarabia miliony. Daniel Craig, najlepszy 007 od czasów Seana Connery'ego, popularnością bije już Beckhama.

Jest gwiazdą, i to światowego formatu. A mimo to z Bradem Pittem, Davidem Beckhamem, Adamem Levine'em, Javierem Bardemem czy George'em Clooneyem łączy go niewiele. To fakt, robi zawrotną karierę i z dnia na dzień staje się coraz bogatszy. Tyle tylko, że od lat wygląda i zachowuje się niezmiennie - jak absolutny przeciętniak.

Ponoć jednak to właśnie ta przeciętność jest jego największą zaletą. Daniel Craig, bo to o nim mowa, wśród kolegów po fachu określany jest jako absolutnie elastyczny.

- Dajcie mu pistolet, dziewczynę i szklankę martini, a będzie przekonującym agentem 007. Zabierzcie wspomniane atrybuty, a przeistoczy się w równie wiarygodnego przeciętniaka - pisała o nim niedawno na łamach "New York Times" Nancy Mills.

Być może dlatego też, aktor jest niezwykle pokornym i skromnym człowiekiem. - To niesamowicie zabawny człowiek, jest bardzo nieśmiały, a przy tym czarujący i ma bardzo towarzyskie usposobienie - mówią o nim jego przyjaciele.

- Daniel ma dużo więcej zalet. Przede wszystkim nie należy do ludzi, o których jesteśmy skłonni myśleć, że nigdy nie otworzyli sami drzwi ani nie kupili sobie sami drinka. On nie uważa, że coś się mu należy. Do swojej pracy podchodzi w sposób niezwykle rzemieślniczy, na zasadzie: trzeba zakasać rękawy i brać się do roboty - dodaje przyjaciel Craiga i reżyser jego ostatniego filmu David
Fincher.

Ale wygląd i charakter to jedno, a talent - drugie. Craig na scenie pojawiał się praktycznie od dziecka. Debiutował w szkolnym przedstawieniu "Olivier" jako sześciolatek.

- Potem przyszło pierwsze tak stresujące doświadczenie aktorskie przed żywą publicznością - występ w przedstawieniu na statku rejsowym. Tego rodzaju przedstawień, w które angażuje się dzieci, kiedy są z rodzicami na wakacjach, po to, żeby miały zajęcie. Byłem przerażony. Mimo to od tamtej pory aktorstwo nie dawało mi spokoju - wspomina artysta.

Grał w podstawówce i szkole średniej. Jako nastolatek dołączył do młodzieżowej grupy teatralnej National Youth Theatre z Manchesteru, z którą wyjechał na kilka miesięcy do Londynu.

- Później na pewien czas wróciłem do domu. Pracowałem, gdzie tylko się dało, byle tylko coś zarobić. Potem, kiedy miałem 17 lat, znów wyjechałem. Spędziłem w Londynie dwa lata. Pracowałem, chodziłem na przesłuchania, starałem się o role i nic z tego nie wychodziło - mówi w rozmowie z "New York Times" sam Craig.

Choć wcześniej, bo jeszcze w wieku 16 lat zrezygnował ze szkoły i - jak sam mówi - nie wie nawet, co to jest czasownik, udało mu się jednak dostać do prestiżowej londyńskiej Guildhall School of Music and Drama. Tam, po trzech latach nauki, w 1991 r., obronił dyplom i grał dalej.

Dobra passa zaczęła się w połowie lat 90. Wtedy pojawił m.in. w kultowej dziś "Elizabeth" (1998) z Cate Blanchett w roli głównej i w nakręconym w tym samym roku "Love Is the Devil. Szkic do portretu Francisa Bacona" , gdzie wcielił się w rolę kochanka głównego bohatera. Trzy lata później widzowie mogli oglądać go u boku Angeliny Jolie w "Larze Croft: Tomb Raider", a w 2005 r. został bezwzględnym zabójcą mścicielem w mrocznym "Monachium" Stevena Spielberga.

Przełomem okazała się jednak dopiero rola legendarnego agenta 007. Craig po raz pierwszy wcielił się w nią w 2006 r. Jeszcze przed premierą "Casino Royal" mówiono, że następca Pierce'a Brosnana na Bonda się nie nadaje, bo jest "zbyt niskim blondynem, który wielu kojarzy się z Putinem". Dziś mówi się, że Daniel Craig to najlepszy 007 od czasów Seana Connery'ego. Nie tylko ożywił nieco już skostniało formułę filmowej serii. Kolejne części szpiegowskiego cyklu z jego udziałem zarabiają również setki milionów dolarów ("Casino Royal" zgarnęło 593 mln dol.)!

Sam Craig zdobył dzięki temu uznanie publiczności, a także krytyków i twórców serii. Ci ostatni zaproponowali mu zresztą niedawno szczególny kontrakt. Chcą, by aktor zobowiązał się do wystąpienia w kolejnych pięciu - po "Casino Royal", "Quantum of Solace" i przygotowywanym obecnie "Skyfall" - częściach przygód 007. Jeśli gwiazdor propozycje przyjmie, zrzuci z piedestału dotychczasowego rekordzistę - Rogera Moore'a. Moore bowiem zagrał "zaledwie" w siedmiu bondowskich częściach, podczas gdy Craig ma szansę wystąpić w ośmiu. Nie ma wątpliwości, że taka propozycja to jeden z najbardziej pożądanych w filmowym świecie angażów. I nie chodzi tylko o gigantyczne gaże, jakie przyznano Craigowi. Być Bondem to przecież przede wszystkim prestiż.

Jaka będzie decyzja brytyjskiego aktora? Na razie nie wiadomo. Craig milczy, bo ciężko pracuje nad trwającymi już projektami. Tuż przed rozpoczęciem prac nad "Skyfall" nakręcił jedną z najbardziej wyczekiwanych produkcji 2011 r. - "Dziewczynę z tatuażem" w reżyserii Davida Finchera. I tu znów pomogła mu jego "elastyczna przeciętność".

CZYTAJ TEŻ:Daniel Craig znów zagra Bonda

- Do roli głównego bohatera Mikaela Blomkvista, szwedzkiego dziennikarza wplątanego w pościg za seryjnym mordercą, potrzebowałem kogoś, kto byłby niezwykle męski, a zarazem bardzo "wycofany" - mówił niedawno reżyser filmu na specjalnej konferencji prasowej. - Widz zawiera znajomość z Mikaelem na etapie, w którym dość mocno dostał on od życia w kość. Musiał to być ktoś, kto nie byłby ani odrobinę zadufany w sobie, ani też skłonny do usprawiedliwiania swoich poczynań.

- Przystałbym na określenie Blomkvista mianem przeciętniaka, gdyby nie jedna kwestia. Ta postać, mimo całej swojej przeciętności, którą w wywiadach często podkreśla David Fincher, tak naprawdę nie jest całkiem zwyczajnym facetem - ripostuje z kolei słowa reżysera Craig w cytowanej już wyżej rozmowie z dziennikiem "New York Times".

Zwyczajnym facetem dawno przestał być już również sam aktor. A to nie koniec. Jeśli jego kariera nadal będzie rozwijać się w takim tempie, na dobre zadomowi się w gronie światowych gwiazd. I sporo na tym zyska. Pismo nosem czują już bowiem przedstawiciele światowych koncernów, którzy hurtem zgłaszają się do Craiga z propozycjami lukratywnych kampanii reklamowych.

- Craig - mówią - to drugi David Beckham. Albo nawet nie, Craig to godny następca Davida Beckhama, który ma wszelkie predyspozycje do tego, by odebrać piłkarzowi tytuł ikony stylu i króla reklamowych spotów.

Powrót na siłownię - na jakich zasadach?

Wideo

Materiał oryginalny: Od Elizabeth do agenta 007. Wszystkie wcielenia Daniela Craiga - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3