Oddział laryngologii zniknie ze szpitala im. Jana Bożego. „Jesteśmy bezradni i zrozpaczeni”

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Archiwum
Udostępnij:
Urząd marszałkowski potwierdza, że kontrakt NFZ z laryngologii w szpitalu im. Jana Bożego trafi do Centrum Onkologii. - Po prostu przestaniemy istnieć - mówią lekarze. W zeszłym roku przy ul. Herberta przeprowadzono 700 operacji u osób z chorobami górnych dróg oddechowych.

- Jako pracownicy jesteśmy zaniepokojeni próbą likwidacji pododdziału laryngologii w szpitalu im. Jana Bożego. Mówi się, że będziemy działać maksymalnie może do końca roku, następnie nasz kontrakt z NFZ zostanie przekazany do oddziału laryngologii w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej - wyjaśnia lek. Wojciech Goliszek, kierownik pododdziału laryngologii w szpitalu im. Jana Bożego.

I wyjaśnia, że pracownicy są bezradni i zrozpaczeni wobec tej sytuacji. - Nie ma logicznego uzasadnienia dla takiego posunięcia, gdyż COZL posiada nielimitowany kontrakt na leczenie pacjentów onkologicznych. Zabranie naszego kontraktu poskutkuje pozbawieniem pacjentów dostępu do leczenia chorób górnych dróg oddechowych w naszym oddziale. Po prostu przestaniemy istnieć, a jesteśmy oddziałem z wieloletnią tradycją. Cieszymy się dobrą opinią wśród pacjentów - zaznacza lekarz.

Na laryngologii przy ul. Herberta pracuje kilkanaście osób. Oddział dysponuje 10 łóżkami. W zeszłym roku przeprowadzono 700 operacji, z czego większość stanowią zabiegi w nowoczesnej technice chirurgii endoskopowej. Tutaj odbywają się takie zabiegi jak:

  • operacje endoskopowe nosa i zatok
  • usunięcie migdałków podniebiennych
  • operacje w zakresie krtani
  • podcięcie wędzidełka języka
  • operacje małżowin nosowych dolnych i środkowych

Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie Urząd Marszałkowski, który jest właścicielem obu szpitali. Rzecznik prasowy odpowiada, że działania w kierunku połączenia oddziałów laryngologicznych COZL oraz szpitala im. Jana Bożego w Lublinie wynikają z dokumentu Lubelska Pełnoprofilowa Ochrona Zdrowia. - Wychodząc naprzeciw zdiagnozowanym potrzebom zdrowotnym, nowoczesnym standardom leczenia, Zarząd Województwa Lubelskiego uznał za zasadne dokonanie zmian zarówno w obszarze profilowania, jak również optymalnego wykorzystania potencjału podmiotów leczniczych podległych Samorządowi Województwa Lubelskiego. Jednym z zaproponowanych rozwiązań jest przekazanie realizowanych przez Samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki im. Jana Bożego w Lublinie świadczeń zdrowotnych z zakresu otolaryngologii do obecnie realizowanych tożsamych świadczeń na oddziale otolaryngologicznym Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej - tłumaczy Remigiusz Małecki, rzecznik marszałka.

I dodaje, że te działania zostały poparte stanowiskiem prof. Janusza Klatki, konsultanta wojewódzkiego ds. laryngologii. - Zgodnie z tym stanowiskiem zakres działalności otolaryngologii Centrum Onkologii jest znacznie szerszy w stosunku do działań wykonywanych przez lekarzy oddziału otolaryngologii szpitala wojewódzkiego im. Jana Bożego w Lublinie - komentuje rzecznik marszałka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zarząd województwa lubelskiego zdecydował, że pacjenci nie potrzebują laryngologii!!! A może to pacjenci zdecydują, że skoro płacą wysokie składki, to chcieli by skorzystać czasami z opieki lekarskiej, bo to, co teraz się dzieje - woła o pomstę do nieba!!! Bo jakiś idiota postanowił, że jak masz chore ucho - musisz być pacjentem onkologii!!!

A
AQ

Czyli szpital onkologiczny będzie wykonywał zabiegi nieonkologiczne?

Po co usuwać migdałki w COZL? To będzie dopiero marnowanie potencjału onkologicznego ośrodka...

Ale to jest od zawsze cel pani dyrektor. Centralizacja świadczeń onkologicznych, nieważne, że pacjent z biednego regionu musi zasuwać 100-150 km (nie zawsze go stać, nie zawsze jest połączenie) żeby dostać chemioterapię, którą z powodzeniem mógłby dostać w najbliższym powiatowym szpitalu, albo ambulatoryjnie. Tak się robi w cywilizowanych krajach. COZL powinien być od ponadstandardowego leczenia trudnych chorych.

G
Gość

Bardzo dobrze. Dosadne poczynania w dosadnym kierunku. Karma wraca. Istnieje sprawiedliwość.

Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie