- Rozumiem, że można regulować populację, bo na tym polega gospodarka leśna. Ale przekraczanie pewnych etycznych barier to dla mnie bandytka. To tak, jak Bandera kiedyś robił i jego UPA z Polakami - tak Paweł Kukiz skomentował w Polsat News sprawę odstrzału dzików w Polsce, z powodu epidemii afrykańskiego pomoru świń.

- Jestem członkiem Polskiego Związku Łowieckiego. Zapisałem się do PZŁ-u przede wszystkim z tego względu, by móc pomoc w prowadzeniu gospodarki leśnej. Nigdy nie strzeliłem sarny, dzika, itd., co jest być może też pewnego rodzaju dewiacją u myśliwego. Ale nie strzeliłem nigdy tej zwierzyny - wyjaśnił Kukiz.

ZOBACZ TEŻ | "TO MYŚLIWI ROZNOSZĄ ASF". PROTEST PRZECIWKO ODSTRZAŁOWI DZIKÓW PRZED SEJMEM [ZDJĘCIA]

- Rozumiem, że można regulować populację, bo na tym polega gospodarka leśna. Ale przekraczanie pewnych etycznych barier to dla mnie bandytka. Bandytka. Dziki mają akurat tzw. huczkę, czyli ruje w okolicach listopada. Wtedy się zaczyna, ciąża trwa około 3 miesięcy. W tej chwili będzie strzelanie do loch, które są prośne. Jeżeli przekroczy się takie granice… Może troszeczkę nadużyję, ale jeżeli przekroczy się taką barierę etyczną, to potem równie dobrze można dać taki pomysł, byśmy redukowali CO2 poprzez wymordowanie województwa zachodniopomorskiego i nie wiem, śląskiego - powiedział przewodniczący Kukiz'15 w Polsat News.

- Sam fakt strzelania do prośnych loch jest bandytką. To tak, jak Bandera kiedyś robił i jego UPA z Polakami - dodał Paweł Kukiz.

POLECAMY: