Ogłoszenia matrymonialne z dawnych lat w Lublinie. "Szczupły, wysoki i bez grosza" pozna "zgrabną i miłą" (AUTENTYCZNE ANONSE Z KURIERA)

RED
"Jestem wysoki, szczupły i bez grosza. (...) Bardzo chciałbym poznać szczupłą dziewczynę, tak jak ja samotną..." - pisał Andrzej z Lublina. "Samotna, materialnie niezależna idealistka (...) pozna pana wysoce kulturalnego" - ogłaszała Czytelniczka. To tylko niektóre, autentyczne anonse matrymonialne, które znaleźliśmy w archiwalnych wydaniach Kuriera Lubelskiego. Zobaczcie, jak przed laty poszukiwano prawdziwej miłości.

W Kurierze Lubelskim przez lata funkcjonowała rubryka "We dwoje" w której samotni mieszkańcy naszego regionu zamieszczali ogłoszenia matrymonialne. Na tym nie koniec. Pod redakcyjnym szyldem, od czasu do czasu, odbywały się też wieczorki zapoznawcze i spotkania dla szukających miłości Czytelników.

Prezentujemy Wam przykłady takich autentycznych ogłoszeń matrymonialnych (publikowanych w latach 1960 do 2000 r.). Jedne wywołują uśmiech, inne wzruszenie. Mamy nadzieję, że pozwoliły one naszym Czytelnikom na odnalezienie w życiu bratniej duszy.

Polacy biedniejsi od Czechów. Zobacz ranking

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
megamajty

...czyli gra na organach, oby nie na organkach bo to zdradzałoby jego skłonności do nieletnich.

G
Gość

No woman no cry

h
hejtuś

Może jest bez grosza, ale za to wirtuoz ...po mistrzowsku gra na waginale.

a
analizując fakty

dożyło późnej starości i ostatecznie w jednym grobie spoczęło ..... a dzisiaj co z tymi "nieśmiesznymi"
metodami zapoznawczymi przez internet ? Co trzeci związek kończy się rozwodem ( o ile związek był zalegalizowany ? ). Iluż to konkubentów rzucało niemowlakami ze związku tak że te dzieci albo zmarły od poniesionych urazów albo doznały trwałego kalectwa.

Dodaj ogłoszenie