Ograniczmy patologie na rynku emerytalnym

Rozmawia Joanna ĆwiekZaktualizowano 
Na 7 lat przed emeryturą powinno się przenosić oszczędności do funduszy bezpiecznych mówi Paweł Pytel, prezes Aviva PTE, w rozmowie z Joanną Ćwiek

Michał Boni mówił mi ostatnio, że chciałby, aby każdy z nas sam mógł decydować o tym, jak mają być inwestowane jego emerytalne oszczędności. To dobry pomysł?
Moim zdaniem najpierw powinny powstać trzy typy funduszy emerytalnych, w ramach których byłaby pewna swoboda wyboru. Klienci OFE powinni móc zdecydować, czy chcą pozostać w obecnym funduszu i później przejść do funduszu bezpiecznego, czy też przenieść się do funduszu o większym udziale akcji, co byłoby wskazane, gdy do emerytury mają jeszcze wiele lat. Natomiast na kilka lat przed emeryturą kapitał członka OFE powinien być obowiązkowo przenoszony do funduszu bezpiecznego. Po to, żeby nie stracić zgromadzonego kapitału.

Na ile lat przed emeryturą powinno się przejść do funduszu bezpiecznego?
Ten okres nie powinien być dłuższy niż 5-7 lat, aby w okresie bezpośrednio poprzedzającym emeryturę oszczędności nie były podatne na duże wahania. Dłuższy okres pozbawiałby klientów możliwości uzyskania wyższych stóp zwrotu, jakie zwykle dają akcje.

Pojawia się też pomysł, aby zastąpić obligacje skarbowe obligacjami dedykowanymi, które też generowałyby dług publiczny, ale mniejszy.
Należy szukać rozwiązań sprawdzonych na rynku finansowym. Obligacje tylko dla OFE mogą tego zadania nie spełnić, bo np. ich rentowność będzie ustalona administracyjnie, a nie taka, jaką dyktuje rynek. A towarzystwa chcą inwestować w instrumenty, które mają wycenę rynkową i którymi można obracać.

Czy obligacje dedykowane mogą uderzyć w kieszenie emerytów? Maja być one niżej oprocentowane od zwykłych obligacji, a przez to mniej opłacalne.

Obligacje zawsze zakładają ryzyko emitenta i od tego zależy ich oprocentowanie. Można sobie wyobrazić obligacje dedykowane, przeznaczone dla OFE, z taką samą gwarancją Skarbu Państwa jak zwykłe obligacje. Najważniejsze dla zarządzających OFE jest jednak to, czy byłoby możliwe ich zbycie. Nie chcemy sytuacji, kiedy zamiast komputerowego zapisu na wirtualnym koncie w ZUS będzie wirtualny instrument finansowy, którego nie będzie można sprzedać na zasadach rynkowych, lecz tylko trzymać latami w portfelu, biernie akceptując oprocentowanie ustalone przez rząd. Dlaczego przyszłych emerytów traktować gorzej niż innych uczestników rynku?

Pojawiają się zarzuty, że OFE pobierają zbyt wysokie opłaty.
W tej dyskusji pada bardzo dużo półprawd i nieścisłości. Zgodnie ze statutami zatwierdzonymi przez Komisję Nadzoru Finansowego towarzystwa emerytalne pobierają opłatę od składki i opłatę za zarządzanie aktywami. Od nowych klientów większość towarzystw pobiera 7 proc. opłaty od składki i 0,5 proc. od aktywów. Ale klienci z dłuższym stażem płacą np. tylko 4 proc. od swoich składek, a to na ogół się przemilcza. Najważniejszą, obiektywną miarą tego, ile OFE pobierają od klientów, jest wskaźnik łącznych kosztów w relacji do aktywów, który publikuje KNF. I ten wskaźnik średnio dla towarzystw emerytalnych w 2008 r. wyniósł 1,5 proc. I to jest realny koszt obciążenia klientów kosztami.
Czy to oznacza, że nie można już obniżać opłat, które pobierają OFE? Wiem, że rząd ma takie plany.
Nadal można szukać w systemie oszczędności, ale rozmowę trzeba zacząć od tego, jak mają funkcjonować OFE. Od stycznia OFE będą pobierać niższą, 3,5-procentową opłatę od składki. Warto przypomnieć, że z tego ponad 1 proc. trafia do ZUS i KNF. Gdybyśmy również te opłaty obniżyli o połowę, opłata od składki byłaby niższa o kolejne 0,5 proc. Inne rozwiązanie to uzależnienie wysokości opłat ponoszonych przez klientów od wyników osiąganych przez fundusze. Niestety, wśród wielu propozycji dotyczących zmian w OFE taka dotąd się nie pojawiła.

Minister Fedak myśli o ograniczeniu akwizycji wtórnej, czyli przechodzeniu klientów z funduszu do funduszu. To potrzebna zmiana?
Istnieją patologie na rynku wtórnym. Uważam, że klient powinien móc zmienić fundusz, jeśli nie jest zadowolony z usług towarzystwa. Niestety zdarza się, że są firmy, które płacą za namawianie klientów na coraz wyższe prowizje. A to powoduje nieprawidłowości na rynku i będziemy popierać propozycje zmian.

polecane: FLESZ: Smartfon zamiast kas fiskalnych.

Wideo

Materiał oryginalny: Ograniczmy patologie na rynku emerytalnym - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3