sportowy24
    Opinie po meczu Wisła Puławy - Motor Lublin

    Opinie po meczu Wisła Puławy - Motor Lublin

    KK

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Opinie po meczu Wisła Puławy - Motor Lublin

    ©fot. KK

    Po bardzo ciekawym spotkaniu, Motor Lublin pokonał Wisłę Puławy w finale Regionalnego Pucharu Polski. W regulaminowym czasie gry padł remis 2:2, a o losach wyniku przesądził konkurs rzutów karnych. W nim pewniej "jedenastki" wykonywali żółto-biało-niebiescy i to oni sięgnęli po trofeum. O podsumowanie spotkania poprosiliśmy strzelca dwóch goli dla gospodarzy, Szymona Stanisławskiego, a także bramkarza lublinian, Adriana Olszewskiego, który obronił trzy rzuty karne.
    Opinie po meczu Wisła Puławy - Motor Lublin

    ©fot. KK

    Szymon Stanisławski:
    Z pewnością czujecie niedosyt po finale przegranym w karnych...
    Dokładnie tak. Żałujemy pierwszej połowy, którą po prostu przespaliśmy. W przerwie na spokojnie przemyśleliśmy sobie wszystkie dotychczasowe boiskowe wydarzenia. Trener dał nam dużo cennych wskazówek na temat tego, co mamy poprawić po zmianie stron. I rzeczywiście graliśmy lepiej. To bardzo ważne, by przy niekorzystnym wyniku w przerwie nie popadać w panikę, tylko podejść do tematu z chłodną głową i wyjść na drugą połowę z zupełnie innym nastawieniem.
    Po przerwie nasza drużyna wyszła na boisko odwrócona o 180 stopni i grała całkowicie inaczej. Szybko strzeliliśmy dwie bramki i mieliśmy sporo innych sytuacji, w tym ja strzeliłem w słupek. Szkoda, bo mecz mógł się skończyć przed czasem, zarówno dla nas, jak i dla Motoru. Cóż, to był dobry sprawdzian przed ligą. I teraz koncentrujemy się na następnym rywalu. Wiadomo, że w każdym meczu będziemy walczyć o trzy punkty. Zawsze stawiamy sobie bardzo wysokie cele i będziemy grać o awans do II ligi. Mamy fajną, charakterną drużynę z dużą ilością młodych zawodników i myślę, że druga runda będzie dobra w naszym wykonaniu.

    Adrian Olszewski:
    Najważniejsza jest wygrana. To był ostatni mecz przed rundą wiosenną i wiadomo, że chcieliśmy go zagrać trochę lepiej i nie stracić dwóch bramek. Po pierwszej połowie wydawało się, że mamy wszystko pod kontrolą. Graliśmy dobrze i operowaliśmy piłką, a rywal nie stworzył praktycznie żadnej sytuacji. Wiedzieliśmy, że po przerwie puławianie wyjdą bardziej zdeterminowani i nas zaatakują, ale nie sądziliśmy, że tak szybko stracimy dwa gole, w trochę głupi sposób. Wisła przejęła inicjatywę i oprócz dwóch goli miała kolejne sytuacje. Jednak przy odrobinie naszego szczęścia nim im już nie wpadło i dowieźliśmy remis. Wiadomo, że rzuty karne to loteria. My strzelaliśmy pewniej, bo trochę ćwiczyliśmy ten element gry. Nie wiedzieliśmy natomiast jak strzelają rywale. Cieszymy się z wygranej.

    Czy często ćwiczyliście rzuty karne zimą?
    Praktycznie to chyba tylko w ostatnim tygodniu okresu przygotowawczego. Dwa razy podeszliśmy do wykonywania "jedenastek" i to wystarczyło, bo wszyscy tak pewnie strzelali, że widocznie nie trzeba było ćwiczyć więcej. Mogę powiedzieć, że na treningu nie obroniłem żadnego karnego, więc zatrzymane strzały w Puławach cieszą mnie podwójnie (śmiech).

    Po takim meczu twoja pozycja między słupkami może się wzmocnić...
    Bardzo możliwe, chociaż materiału do analizy na pewno będzie bardzo sporo. Zawsze są jakieś rezerwy i elementy, które można poprawić. Chociaż nie da się ukryć, że poczułem się jeszcze pewniej dzięki tym karnym i dało mi to pozytywnego kopa.

    A taki puchar może być dobrym kopem na całą rundę?
    Mamy nadzieję, że to taki mały przedsmak tego, co nas czeka na koniec sezonu.

    Z jakim nastawieniem podchodzicie do drugiej części sezonu?
    Bojowym. Głośno o tym nie mówimy, ale plany i ambicje są takie same jak od dłuższego czasu. Będziemy na pewno dążyć do awansu od pierwszego ligowego meczu. Chcemy w każdym meczu udowadniać na boisku swoją postawą, że na to zasługujemy. Można powiedzieć, że doszło do drobnej kosmetyki, ale każdy z zawodników, który do nas dołączył pokazał jakość. Zarówno w sparingach, jak i w Puławach wszyscy nowi grali bardzo dobrze, więc myślę, że każde wzmocnienie wypadnie na plus i chłopaki potwierdzą to w lidze.

    Przed wami mecz z Orlętami Radzyń Podlaski. Jak można scharakteryzować tego przeciwnika?
    To bardzo ciężki rywal. Analizowaliśmy już sparingi w wykonaniu tego zespołu i mniej więcej wiemy, jak oni grają w piłkę. Najważniejsze, ze gramy u siebie. Myślę, że będziemy faworytem i zostaną u nas trzy punkty. 1:1. Straciliśmy bramkę po błędzie, przy złej organizacji. Wtedy jednak mieliśmy zupełni nową drużynę i trochę jeszcze brakowało nam komunikacji. Na pewno w najbliższym meczu będzie lepiej.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pierwszy remis

    Ave Avia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 9

    Już w pierwszej kolejce Orlęta pokażą wam że awansu a tym sezonie nie będzie.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Łoj?!

    xxx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Serio? A cemu?

    Terminarz regionalny PP

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    O tym się mówi

    Zarobki lubelskich prezesów. Sprawdź, ile zarabiają

    Zarobki lubelskich prezesów. Sprawdź, ile zarabiają

    Lubelska policja ma teraz „Speed”. Zobacz zdjęcia!

    Lubelska policja ma teraz „Speed”. Zobacz zdjęcia!

    Kobiety poszukiwane przez lubelską policję. CZ. II

    Kobiety poszukiwane przez lubelską policję. CZ. II