MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Opozycyjne PiS wykiwane przez radnych prezydenta. Ratusz odwoła się od wyroku w sprawie górek czechowskich

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
Wtorkowa nadzwyczajna sesja trwała prawie 13 godzin
Wtorkowa nadzwyczajna sesja trwała prawie 13 godzin Adrian Tomczyk
Hucpa, cynizm, hipokryzja – radni nie przebierali w słowach pod koniec nadzwyczajnej sesji dotyczącej „ochrony zieleni” w Lublinie. Nie doszło do głosowania nad głównym punktem obrad, czyli stanowiskiem dotyczącym wyroku WSA zakazującym zabudowę terenu górek czechowskich. PiS po prawie 13 godzinach obrad … wycofał je z porządku, bo prezydenccy radni radykalnie zmienili treść stanowiska, tak że nie przypominało ono już tego, przygotowanego przez opozycję.

Emocji nie brakowało. Finał wtorkowej sesji zaskoczył. Radni PiS wycofali z porządku obrad stanowisko aby nie składać kasacji od wyroku WSA w sprawie górek czechowskich.

O co spór

Aby zrozumieć istotę sporu między radnymi trzeba się cofnąć o prawie dwa miesiące. W grudniu 2019 r. WSA w Lublinie nakazał ochronę walorów przyrodniczych terenu dawnego poligonu na Czechowie. Tym samym przekreślił ratuszowe pomysły otwarcia części górek pod budownictwo mieszkaniowe, o co zabiega firma TBV, czyli właściciel terenu.
- Dopuszczenie zabudowy spowoduje zniszczenie ochrony przyrodniczej – stwierdził wówczas Bogusław Wiśniewski, sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. WSA uznał, że miasto określając przeznaczenie terenu dawnego poligonu przekroczyło swoje „władztwo planistyczne”.
Ratusz kilka dni później zapowiedział, że złoży skargę kasacyjną na wyrok WSA.

Stanowisko kontra stanowisko

Na złożenie skargi ratusz ma czas do 11 marca. Radni PiS rozpoczęli batalię aby do tego nie doszło. Aby to osiągnąć wystąpili o zwołanie sesji nadzwyczajnej.

Jej głównym punktem miało być stanowisko w sprawie wyroku WSA. Jego kluczowe zdanie brzmiało „Rada Miasta Lublina wzywa Prezydenta Miasta do niepodejmowania działań zmierzających do zaskarżenia ww. wyroku Sądu”.
Sesja nadzwyczajna rządzi się swoimi prawami. M.in. nie można zmienić porządku obrad bez zgody wnioskodawców, nawet jeśli ma się zdecydowaną przewagę głosów, tak jak w przypadku Lublina ma klub Radnych Prezydenta Krzysztofa Żuka, który liczy 19 członków (PiS – 12).

Radni prezydenta nie mogąc zdjąć stanowiska opozycji z porządku obrad, sięgnęli po inny sposób. Jaki? Zgłosili poprawki do jego treści. Te są już przyjmowane zwykłą większością głosów. Więc radni koalicji mogli w stanowisku umieścić w zasadzie co chcieli. I skorzystali z tej możliwości.

Po zaproponowanych przez radnych koalicji zmianach, główne przesłanie stanowiska brzmiało „Rada Miasta Lublin uznaje za zasadne wniesienie skargi kasacyjnej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego". Poprawki przedstawiła przewodnicząca klubu Anna Ryfka.

- Poprawka złożona przez radną Ryfkę o 180 stopni zmienia nasze intencje. Nie możemy jej przyjąć. Jest po prostu śmieszna – wytykał Piotr Gawryszczak, szef klubu PiS.
- Wykorzystując przewagę liczebną chcecie odwrócić sens stanowiska.

Tym stanowiskiem pani napluła w twarz wszystkim, którzy tu byli

- sekundował Tomasz Pitucha, radny PiS.

Zaproponowana poprawka wywołała kłótnię o to, jak głęboka może być modyfikacja treści tego typu stanowisk.
- Sprawdziłem w słownik języka polskiego: poprawka to „usunięcie błędu lub niewielkiego braku”. Wy odmieniacie o 180 stopni sens stanowiska i uważacie, że to poprawa niewielkiego błędu – grzmiał Robert Derewenda, radny PiS.
Radni PiS apelowali do koalicji o to aby wycofała się z poprawek. – Jeśli chcecie przyjąć to swoje stanowisko to proszę, zwołajcie swoją sesję nadzwyczajną – mówił Gawryszczak.

„To hucpa”

Radni koalicji nie wycofali się ze zgłoszonych poprawek. Oznaczało to, że wejdą one do stanowiska i zmienią zupełnie jego pierwotny sens. Dlaczego? Bo poprawki przyjmowane są większością głosów. A tu zdecydowaną przewagę ma koalicja.

Przed głosowaniem w sprawie przyjęcia poprawek cześć radnych PiS wyszła z sali w formie protestu. „To hucpa” – mówili.

Za poprawkami opowiedziało się 19 radnych (wszyscy z klubu koalicji), przeciwko było 8 (radni PiS, którzy pozostali na Sali obrad).
Radny Gawryszczak po głosowaniu wycofał stanowisko z porządku obrad.

- Byłoby idiotyczne, gdybyśmy głosowali stanowisko z treścią, którą przyjęliście poprawkami

– mówił do radnych prezydenckich.

To był finał sesji, która trwała prawie 13 godzin.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski