Oszczędnościowe obligacje skarbowe: czy warto w nie lokować, by chronić pieniądze przed inflacją, a może lepsze są lokaty?

Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Wyniki sprzedaży oszczędnościowych obligacji skarbowych w grudniu i w całym 2022 roku pokazują, że Polacy doskonale wiedzą co to są obligacje antyinflacyjne z nazwy, a co takie instrumenty finansowe w rzeczywistości faktycznie powiązane z poziomem inflacji.
Wyniki sprzedaży oszczędnościowych obligacji skarbowych w grudniu i w całym 2022 roku pokazują, że Polacy doskonale wiedzą co to są obligacje antyinflacyjne z nazwy, a co takie instrumenty finansowe w rzeczywistości faktycznie powiązane z poziomem inflacji. Bartek Syta / Polska Press
Miniony rok, przez który towarzyszyła nam wysoka inflacja, okazał się trudny dla naszych oszczędności. Nawet mocne starania, oparte na rzetelnej wiedzy finansowej nie były w stanie uchronić przed utratą wartości kapitału, o pomnażaniu już nawet nie wspominając. Pomóc w ich ochronie miały oszczędnościowe obligacje skarbowe, publicznie określane mianem antyinflacyjnych. Ale czy faktycznie spełniły i spełniają taką funkcję?

Spis treści

Wyniki sprzedaży oszczędnościowych obligacji skarbowych w grudniu i w całym 2022 roku pokazują, że Polacy doskonale wiedzą, co to są obligacje antyinflacyjne z nazwy, a co takie instrumenty finansowe w rzeczywistości faktycznie powiązane z poziomem inflacji.

Czy oszczędnościowe obligacje skarbowe chronią nasze pieniądze przed inflacją

Najchętniej kupowanymi z szerokiej oferty obligacji oszczędnościowych Skarbu państwa były w grudniu 2022 roku obligacje 4-letnie – COI. Nabywcy indywidualni przeznaczyli na ich zakup kwotę 1.093,1 mln zł (55% udział w strukturze sprzedaży). Nie inaczej było w całym minionym roku, rekordowym pod względem sprzedaży takich instrumentów finansowych dla osób prywatnych.

Z ponad 57 miliardów złotych, które z rynku pozyskał minister finansów z obligacji oszczędnościowych aż 24,2 miliardy, czyli niemal połowę warte są obligacje czteroletnie.

Nie powinno to dziwić, bo tak naprawdę poza obligacjami emitowanymi w ramach programu 500 plus oraz dziesięcioletnimi obligacjami dedykowanymi osobom odkładającym na emeryturę tylko czterolatki są „prawdziwymi” obligacjami antyinflacyjnymi, czyli dającymi oprocentowanie powiązane z poziomem inflacji plus bonus. W tej chwili ich oprocentowanie przedstawia się następująco:

  • oprocentowanie w pierwszym roku oszczędzania wynosi 7,00%,
  • w kolejnych latach oprocentowanie jest równe inflacji i stałej marży wynoszącej 1,00,
  • Odsetki są wypłacane po każdym roku oszczędzania.

Oczywiście 7 proc. w obecnym czasie to jest zdecydowanie poniżej inflacji, która jest ponad dwa razy wyższa. W pierwszym roku trudno więc będzie uchronić całkowicie zainwestowane środki przed utratą wartości - chyba że w kolejnych miesiącach inflacja gwałtownie zacznie spadać. Ale już za drugi, trzeci i czwarty rok na pewno inflacja już nie uszczknie kapitału, a dodatkowo dostaniemy bonus: 1-procentowy teraz, przy niższej inflacji pewnie obniżony, ale pewny.

Jak chcemy oszczędzać: elastyczny dostęp do pieniędzy, małe ryzyko, maksymalny zysk

Ponad rok funkcjonowania w warunkach wysokie inflacji pokazał nam także, że nie jest łatwo chronić przed utratą wartości pieniądze, także te z domowych budżetów odkładane na niespodziewane wydatki czy na emeryturę. Właściwie wszelkie instrumenty finansowe nieobarczone nadmiernym ryzykiem nie dają takiej możliwości - może za wyjątkiem nieruchomości, ale w tym przypadku trzeba angażować duże pieniądze i to na długi czas.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE DZISIAJ. TOP6, Kliknij!

Tymczasem od pieniędzy odkładanych zwłaszcza na niespodziewane wydatki, jako rezerwa finansowa, oczekujemy, by zyskiwały lub przynajmniej nie traciły na wartości, a na dodatek były do wykorzystania w każdej chwili. W czasach inflacji pogodzenie zyskowności z elastycznością jest praktycznie niemożliwe - tylko inwestowania w długiej wieloletniej perspektywie stwarza ku temu szansę, choć oczywiście nie daje gwarancji, bo nie ma takiego sposobu inwestowania czy tylko lokowania, które nie byłoby obarczone mniejszym lub większym ryzykiem.

Obligacje oszczędnościowe skarbu państwa: jakie dają korzyści?

Wylicza je Sebastian Skuza, sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów:

  • Pełne bezpieczeństwo i gwarantowany zysk: Skarb Państwa gwarantuje całym swoim majątkiem wypłatę oszczędności wraz z należnymi odsetkami.
  • Dopasowanie do indywidualnych potrzeb: bogata oferta obligacji oszczędnościowych pozwala w elastyczny sposób dopasować strukturę oszczędności do indywidualnych potrzeb każdego oszczędzającego, w tym z uwzględnieniem:
  • założonego czasu oszczędzania: oferowane są obligacje z terminami wykupu od trzech miesięcy do dwunastu lat;
  • rodzaju oprocentowania: oferowane są obligacje z oprocentowaniem stałym, zmiennym opartym o stopę referencyjną NBP lub indeksowanym do inflacji;
  • częstotliwości otrzymywania odsetek: odsetki mogą być wypłacane regularnie co miesiąc, co rok albo przy wykupie obligacji jako skumulowane odsetki narosłe podczas oszczędzania;
  • wartości planowanych oszczędności: rozpocząć oszczędzanie można już od kwoty 100 zł, gdyż tyle wynosi nominał jednej obligacji.
  • Elastyczny dostęp do oszczędności: w razie potrzeby można wycofać dowolną liczbę obligacji, wystarczy złożyć odpowiednią dyspozycję, a oszczędności trafią do ich właściciela.
  • Nowoczesne kanały dystrybucji: serwisy zakup.obligacjeskarbowe.pl oraz www.pekao.com.pl/obligacje-skarbowe i aplikacja mobilna PeoPay, dostępne 24h na dobę przez 7 dni w tygodniu pozwalają na dokonywanie wszystkich operacji (w tym zakupu obligacji) bez wychodzenia z domu.

Obligacje oszczędnościowe czy lokaty w banku

Oczywiście na lokatach w banku dostaniemy dziś więcej, niż dają obligacje. Jednak czy aby na pewno, to już zależy od wielu okoliczności. Na pewno lokata nie przebije elastyczności obligacji: można ulokować w papiery skarbowe już 100 zł na dokładnie takich samych warunkach jak milion, a nawet więcej, bo przy zakupie obligacji przez konsumenta nie ma ograniczeń.

Tak samo z gwarancją bezpieczeństwa finansowego: o ile lokaty wspólnie z innymi środkami finansowymi zgromadzonymi w banku są chronione przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny do równowartości 100 tys. euro - w sumie, o tyle obligacje oszczędnościowe objęte są taką samą gwarancją majątku państwa, niezależnie czy zaangażujemy w nie 100 zł, czy dziesiątki milionów.

Na tym nie koniec. Ocena czy oprocentowanie lokat jest jednak wyższe od oprocentowania obligacji, jest trudna. W przypadku obligacji sprawa jest jasna: oprocentowanie znane, a "do gry" można wejść bez żadnych warunków wstępnych, inwestując choćby tylko 100 zł. Lokaty mogą być nawet nominalnie oprocentowane wyżej, ale poznajmy najpierw szczegóły, by oceniać: czy trzeba mieć konto w banku, ile co najmniej trzeba zainwestować (bo raczej nie 100 zł przy lokatach oprocentowanych najwyżej).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa biznesu: Rowery cargo to przyszłość logistyki miejskiej

Materiał oryginalny: Oszczędnościowe obligacje skarbowe: czy warto w nie lokować, by chronić pieniądze przed inflacją, a może lepsze są lokaty? - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie