Oszuści w Lublinie: Wzbudzają naszą litość i proszą o pieniądze

Agnieszka Kasperska
Coraz więcej lublinian pada ofiarą oszustów proszących o datki. Dają pieniądze, bo wierzą w opowiadane wzruszające historie. Oszuści twierdzą, że zostali okradzeni lub zabrakło im na paliwo. Proszą o pomoc i wsparcie. W rzeczywistości to ich pomysł na życie i całkiem niezłe zarobki.

Kobieta w czarnej kurtce opierająca się na lasce prosiła w tym tygodniu przechodniów o pieniądze. Tłumaczyła, że ją okradli i nie ma na bilet.

- Zaczepiła mnie we wtorek tuż po godz. 7 rano nieopodal Ronda Krwiodawców - opowiada pani Karolina. - Pokazała mi zniszczoną torebkę, którą złodziej miał jej wyszarpnąć, gdy wypłacała pieniądze z bankomatu.

Kobieta tłumaczyła, że przywiozła swoją kuzynkę do lekarza. Mówiła, że mieszka w Kraśniku, ale nie może wrócić do domu, ani nawet pojechać na komisariat, bo nie ma gotówki na bilet. - Zrobiło mi się jej bardzo żal, zwłaszcza że w ręku trzymała kule, była roztrzęsiona i zapłakana - opowiada nasza Czytelniczka. - Wzruszyła mnie jej historia i dałam jej 10 złotych.

Dzień później pani Karolina widziała tę samą kobietę na ulicy Skłodowskiej. - Znowu była zapłakana i roztrzęsiona i znów prosiła ludzi o pieniądze - relacjonuje. - Kolejni ludzie dali się jej oszukać i "wziąć na litość".

Żona rodzi
20 złotych dała młodemu mężczyźnie inna lublinianka. - Podszedł do niej w okolicach szpitala. Powiedział, że przywiózł żonę na porodówkę. Zbierali się szybko, bo kobiecie odeszły wody i w tym pośpiechu zapomniał zabrać portfela - opowiada pan Darek, który zdemaskował oszusta. - Mówił, że nie ma na paliwo.

Historia byłaby prawdopodobna, gdyby nie fakt, że poszukiwanie dobrodusznych przechodniów trwało kilka dni. Zmieniały się tylko szpitale, w okolicy których pojawiał się oszust.
Na jedzenie
Najpopularniejszym sposobem wyłudzania pieniędzy jest proszenie o coś do jedzenia.

- W okolicy placu Wolności o wsparcie regularnie prosi starszy mężczyzna. Mówi, że jest głodny i zbiera "na chleb" - relacjonuje pani Agnieszka. - Kiedy spotkałam go po raz pierwszy, oczywiście dałam mu kilka złotych. Dopiero później koleżanki zwróciły mi uwagę, że często stoi przy sklepie i podejrzanie pachnie alkoholem.

Regularnie przechodniów zaczepia na Krakowskim Przedmieściu także wysoki młody mężczyzna opowiadający, że zbiera na jedzenie, bo ma dużo młodszego rodzeństwa, a rodzice nie pracują.

- To już jego sposób na życie - uważa pan Michał, pracownik jednego z banków przy Krakowskim Przedmieściu. - Jest codziennie i prosi o pieniądze przez wiele godzin. Ludzie najczęściej go omijają, bo widać, że jest pod wpływem narkotyków. Bywa też zresztą niemiły i opryskliwy. Kilka osób dziennie sięga jednak po portfel. Gdyby tego nie robili, pewnie znudziłyby mu się wcześniej te spacery po centrum Lublina.

Grzywna lub więzienie
Żebranie nie jest w Polsce zabronione. Osoby, które mają jednak "środki egzystencji" lub są zdolne do pracy, a mimo to proszą o pomoc, popełniają wykroczenie. Grozi im za to kara ograniczenia wolności, grzywna do 1500 złotych albo nagana. Jeżeli żebranie odbywa się w sposób natarczywy (gdy sprawca narzuca się innej osobie, uniemożliwia przejście, wielokrotnie ponawia prośbę o ofiarę, a w stosunku do osób, które mu odmawiają jest agresywny, używa słów obraźliwych lub pogróżek) albo oszukańczy, sprawca podlega karze aresztu lub karze ograniczenia wolności.

- Wszystko zależy jednak od okoliczności. Jeśli zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako oszustwo, grozi za nie do ośmiu lat więzienia - podkreśla mł. insp. Janusz Wójtowicz, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji i dodaje, że policja ostrzega także przed takimi formami oszustw. - Jeśli mamy do czynienia zwłaszcza z nachalnymi prośbami o gotówkę, zgłaszajmy to na policję.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 42

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
solarek

Tego od krzyżówek spotykałem kiedyś w "salonie gier" na automatach "jednorękich".

s
solarek

Ten sposób na życie już widziałem. Tak jak opisujecie tego młodego gościa pod kościołem za czasów "starej" Gali na Fabrycznej stał tam młody chłopak i płaczliwym tonem wyjękiwał błagalne prośby o pieniądze. Być może jeździ dziś niezłą furą a może to ten sam po operacji plastycznej, na którą to po parunastu latach takiej roboty go stać(coś jak Ibisz ;) ). Po kilku latach jak go widziałem w tej samej pozie i minie, czasem tylko zmieniał tekst jęku i zawodzenia, uodporniłem się(może zobojętniałem) na ludzką krzywdę i niedolę.
Nieważne. Dawno było i ludzie mają coraz gorzej to i wiara zaczęła mi wracać. Lecz !!!
Dzisiaj nawiedził mnie taki typ - że go okradli, że długopisy montuje i sprzeda za co łaska . Pech chciał że w sklepie było parę osób, byłem zajęty i odruchowo powiedziałem, że -Nie ,dziękuję! Nie potrzebuję! Już miałem dodać że szyby w sklepie trzeba umyć i chętnie z 50zł dam.
I kiedy koleś powiedział - ZNIEECZUULICAA! Zrobił to tonem "chłopaka spod Gali" i zapewne też, choć nie słyszałem, "tego spod Kościoła".
Kurna! Jest jakaś szkoła takiego aktorstwa? Jeśli tak to niech zmienią wykładowcę, bo na ten sam jękno-zawodzący skowyt już ja się nabrać nie dam.
..moja stara znieczulica społeczna jest już w normie ;)

a
as

Rumun to obywatel Rumunii. Normalny cżłowiek, pracujący i zarabiający. A cygan to brudas i żebrak albo złodziej wożący się Mercedesem.

m
monia

jaka to różnica???? oszust i złodziej jedno i drugie

f
folkatka

Kiedys przechodziłam przez Krakowskie, w rejonie dzialania tego typa, z siatka pełna zywnoscioych zakupów - pieczywo, serki etc., chciałam mu cos sprezentować, odpowiedział "ja nie zbieram jedzenia, ja zbieram na jedzenie". ...

24h

i akurat juz siegal po portfel ale, ze akurat przechodzilem, to powiedzialem, zeby nic jej nie dawal, bo to oszustka a ta na mnie z krzykiem, ze ona ma dokumenty na wszystko! hehe

a
as

Chciałbym wyjaśnić, że to nie są rumuni i rumunki. Kiedyś zapytałem takiego jednego czy jest rumunem i czy pochodzi z Rumunii. Powiedział, że tak, pochodzi z Rumunii, ale nie jest rumunem tylko cyganem. Doodał jeszcze, że oni tak żyją. Tak sa wychowywani od małego, żeby nie pracować tylko żebrać.

a
as

Chciałbym wyjaśnić, że to nie są rumuni i rumunki. Kiedyś zapytałem takiego jednego czy jest rumunem i czy pochodzi z Rumunii. Powiedział, że tak, pochodzi z Rumunii, ale nie jest rumunem tylko cyganem.

e
ewi

Jak trzeba być naiwnym aby wierzyć w te bajki? Zwłaszcza w przypadku kolesi od których ewidentnie czuć alkohol, albo widać, że są pod wpływem narkotyków... Albo Rumunek z dziećmi. Przecież z daleko czuć w tym oszustwo...

l
luceq

a co ciekawe jest zawsze dobrze ubrana i wcale nie chce pieniędzy - fakt zagaduje "na śmierć" opowiadając jakieś dziwne historie...

l
lublinianka

Ten popapraniec z Krakowskiego co wygląda jak obłąkany i jego stały tekst " wspomoże pani na jedzenie? " zaczepia mnie od lat i staje się coraz bardziej agresywny , już nie raz mnie zwyzywał za to że go zignorowałam ( a chodzi w ciuchach markowych na które mnie nie stać...) powiedział min że jestem chamką a ostatnio że mnie szatan opętał... Dodam że mam 21 lat i nie zamierzam tracić na niego ani złotówki którą ciężko zarobiłam. I gdzie jest nasza kochana straż miejska?

a
alex.alex23@wp.pl

Dodam OBI i TESCO przy ul. Orkana.
Grupy nachalnych naciągaczy na obydwu parkingach. Na siłę oferujących rzeczy do sprzedaży, a okazuje się, że są to przedmioty bezwartościowe.

t
trolololo

Pamiętam jak pracowałem na jednej ze stacji benzynowych na ul. Kunickiego. Schemat był codziennie taki sam. Godz 5 rano - stado rumunów leci na przystanek autobusowy i rozjeżdżają się po całym mieście. Ok. godz. 15-16 powrót. Przychodzili na stację i kupowali doładowania Orange za 5zł. Wieczorem również przychodzili i za te uzbierane drobniaki potrafili wykupić cały zapas wina ze stacji. Potem zamawiali taxi i jechali w miasto.

a
as

To ona jeszcze tam ludzi zaczepia? Jak studiowałem to łaziła taka i zaczepiała studentów. Opowiadała, że jest śmiertelnie chora i nie ma na leczenie. Kiedyś mnie zaczepiła. Powiedziałem jej, że dam jej 20zł jak pójdzie ze mną do toalety i zrobi mi dobrze. ;)

a
as

Proponuję aby straż miejska zamiast zajmować się stawianiem fotoradarów wysłała patrole na parkingi przy hipermarketach Leclerck i Tesco. Kręci się tam wielu pijaków, którzy wyłudzają od kierowców pieniądze. Wali od takiego wódą na kilometr, ale łże w żywe oczy, że on nie pije i zbiera na jedzenie. Kiedyś przytrafiało się to rzadko, ale ostatnio każdy przyjazd na parking kończy się zaczepianiem przez tycvh żuli. Na razie odpowiadam, że nie mam drobnych, ale jeszcze kilka razy mnie zaczepią i dojdzie do rękoczynów. Widziałem, że niektórzy kierowcy dają im pieniądze w obawie, że jesli odmówią to gdy wrócą z zakupów, będą mieli uszkodzone auto.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3