Pałac Sobieskich w Lublinie. Mijałeś go wielokrotnie. Wiesz gdzie jest? Zobacz zdjęcia [19.03.2021]

Małgorzata Genca
Małgorzata Genca
Rafał Gliński
Rafał Gliński
Klaudia Olender
Klaudia Olender
Wzniesiony w XVI, a potem przebudowany w XVII wieku pałac mieści się przy ul. Bernardyńskiej 13. Budynek wielokrotnie zmieniał właścicieli i cel. Obiekt został przebudowany na młyn przez kolejnego po rodzinie Sobieskich właściciela, Dominika Boczarskiego. W 1853 r. młyn przeszedł w ręce Witolda i Konstantego Brzezińskich, którzy wprowadzili napęd parowy młyna. Po 1884 r. budynek znowu pełnił funkcje mieszkalne.

Z pewnością każdy, kto przechodził przez ul. Bernardyńską zastanawiał się, co mieści się pod numerem 13, między hospicjum a browarem Perła. Mowa oczywiście o dawnym zespole pałacowym Sobieskich, którego historia sięga okresu późnego gotyku. Został wybudowany w połowie XVI w. przez Jakuba Sobieskiego, później przebudowany przez Marka Sobieskiego, ówczesnego wojewodę lubelskiego, dziadka Jana III Sobieskiego, jak i później samego króla, zwanego przez Turków Lwem Lechistanu.

Wzmiankę o pałacu możemy znaleźć w jednym z najstarszych widoków z miasta, na miedziorycie Hogenberga i Brauna z 1617 r., gdzie został opisany jako dwór Marka Sobieskiego wojewody lubelskiego na Żmigrodzie: „w miejscu widocznym zbudowany, z wielką starannością i nie małym kosztem”. Prezentował się wtedy dostojnie, z wysoką częścią środkową czyli wieżą, nakrytą kopułą i hełmem, latarnią i późnogotyckim szczytem.

Po śmierci króla Jana III Sobieskiego w 1696 r. posiadłość została rozdzielona pomiędzy jego synów, a w XVIII w. przeszła z rąk Sobieskich w użytkowanie Radziwiłłów. Na początku XIX w. był już w stanie ruiny i wystawiono go na licytację.

W 1804 r został wykupiony przez Tomasza Trojeckiego, który z kolei sześć lat później przekazał go w darze Dominikowi Boczarskiemu, lubelskiemu adwokatowi, patronowi Trybunału Lubelskiego, który postanowił przebudować pałac na młyn, m.in. instalując na środkowej wieży skrzydła wiatraka o osi pionowej, co niestety uniemożliwiło ich poruszanie. Oryginalny pomysł okazał się bankructwem i do dziś w Lublinie funkcjonuje powiedzenie: „wyjść jak Boczarski na młynie”.

Na kolejnej publicznej aukcji pałac został zlicytowany przez braci Brzezińskich: Witolda i Konstantego, którzy w 1864 r. urządzili tu młyn parowy, jednak dość szybko i oni zbankrutowali.

Dopiero w latach 1883-84r kolejny właściciel J. Strochociński przebudował budynek na cele mieszkalne, podwyższono wtedy dwie kondygnacje i dostawiono m.in. dwie boczne oficyny i frontowe kordegardy. Cztery lata później pałac odkupiła Bronisława Vetterowa, której rodzina była już m.in. właścicielem sąsiadującego browaru przy ulicy Bernardyńskiej, w tym czasie w budynku m.in. podwyższono oficyny.

Od 1905 r aż do wybuchu II wojny światowej przy Bernardyńskiej 13 mieściło się Prywatne Gimnazjum Żeńskie Heleny Czarnieckiej. Jak podaje Krzysztof Janus na stronie „Ośrodka Brama Grodzka-Teatr NN”, później mieściły się tam też sklepy, zakłady usługowe i towarzystwa.

W 1927 r. posiadłość zakupił T. Karszo-Siedlewski, a już po II wojnie światowej budynek przejęło Generalne Gubernatorstwo, urządzono w nim również szpital wojskowy. W budynku tym, jak mogliśmy przeczytać na umieszczonej w 1964 r tablicy – przez niecały rok (od sierpnia 1944 r. do stycznia 1945 r.) mieścił się Komitet Centralny PPR. Siedem lat później zajęła go Dyrekcja Okręgowa Kolei Państwowych w Lublinie, a następnie w latach 1959-63 został wyremontowany i oddany przez Prezydium WRN w Lublinie, po decyzji Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego, do użytku powstałej Wieczorowej Szkoły Inżynierskiej (obecnie Politechniki Lubelskiej), która nie posiadała żadnej bazy materialnej. Jeszcze do niedawna w pałacu mieściła się katedra Architektury PL, dział socjalny, wydawnictwo czy archiwum, jednak dziś budynek stoi już zamknięty, opuszczony i nikogo tam nie ma. Wszystko przez niewyjaśnione sprawy własnościowe, bo w ostatnich latach o dawny pałac Sobieskich upomniało się niemal kilkunastu spadkobierców poprzednich właścicieli.

– Cały czas sprawa jest w sądzie z byłymi spadkobiercami. Połowa jest nasza, a połowa jest spadkobierców. Jesteśmy wpisani do księgi wieczystej jako wieczysty użytkownik i o tę połówkę toczy się postępowanie sądowe – mówi Iwona Czajkowska-Deneka, rzeczniczka Politechniki Lubelskiej. – Już wiele lat temu chcieliśmy ten budynek wyremontować, mieliśmy już gotowy projekt, dostaliśmy nawet pieniądze z ministerstwa, ale okazało się, że nie możemy tych środków wykorzystać jeżeli coś nie jest nasze – tłumaczy. W związku z tym, że z przyczyn formalnych nie udało się zrewitalizować popadającego w ruinę zabytku, Politechnika Lubelska w 2016 roku opuściła budynek Pałacu Sobieskich i wybudowała na terenie kampusu nowoczesne Wschodnie Innowacyjne Centrum Architektury.

– Gdyby jednak ta sprawa potoczyła się po naszej myśli i rzeczywiście bylibyśmy właścicielami to jest potencjał, żeby wykorzystać ten budynek. Teraz nie możemy inwestować w niego żadnych środków, czekamy na rozstrzygnięcie sądu. Kiedy ono będzie, trudno powiedzieć – zaznacza rzeczniczka PL i dodaje, że uczelnia spełnia wymagania, żeby ten budynek przetrwał, ale niestety nic ponadto nie może zrobić, dopóki nie wyjaśnią się sprawy formalne związane z jego własnością.

Zobacz również:

Park przy pałacu w Zawieprzycach przejdzie rewitalizację. No...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie