18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Palikot: Ziobro może się dogadać ze Schetyną. Stworzą klub, bez którego nie będzie żadnego rządu

Redakcja
GAZETA WROCLAWSKA PIOTR KRZYZANOWSKI/POLSKAPRESSE
- Logika mówi, że Schetyna ma 20, 30 osób, które mogłyby z nim wyjść z klubu Platformy, Ziobro podobnie, więc we dwóch stworzą klub, bez którego nie ma rządu. Obaj mają w rękach mocne karty. Nie ma między nimi jakieś bariery personalnej, bo obaj nie mają osobistych zatargów. Tyle tylko, że media by ich rozjechały - ocenia Janusz Palikot w rozmowie z Dorotą Kowalską.

Co Pan sądzi o rewelacjach Romana Giertycha, który w wywiadzie dla "Uważam Rze" twierdzi, że Schetyna został odsunięty za to, że knuł, jak tu zostać premierem? Zresztą nam to też opowiadali sami politycy Platformy, tyle że - z wiadomych względów - anonimowo.
Roman Giertych powiedział to, co mówiłem od dawna. Wiadomo było, że Schetyna i Komorowski chcą ograć Tuska. Tyle że Tusk zrobił za dobry wynik w wyborach parlamentarnych. Gdyby Platforma przegrała albo wygrała niewielką różnicą, wtedy obaj, Komorowski ze Schetyną, Tuska by wykasowali, ale okazało się to niemożliwe.

I myśli Pan, że takie knucia marszałkowo-prezydenckie rzeczywiście miały miejsce?
Ja nie myślę, ja wiem, że miały miejsce.

Mówiąc szczerze, trochę mnie dziwi, że prezydent Bronisław Komorowski bawi się w takie intrygi.
Dla prezydenta osłabienie Tuska to zwiększenie pola manewru. To nie chodzi o to, że prezydent się bawi, on chce poszerzyć swój wpływ na politykę, na to, co dzieje się w kraju. W momencie, kiedy Tusk jest tak silny, Bronisław Komorowski może tylko wetować, jest lekceważony przez premiera, nietraktowany poważnie, niekonsultowany, ten wpływ jest niewielki. Schetyna byłby jednak uzależniony od prezydenta, bo nawet jeśli udałoby mu się zdetronizować Tuska, to nie byłoby to zdetronizowanie miażdżące w tym sensie, że Schetyna musiałby się liczyć z dość silną opozycją tuskową wewnątrz samej Platformy. W każdym razie potrzebowałby prezydenta bardziej, niż potrzebuje go Donald Tusk. A dla Komorowskiego też taki układ byłby dobry, bo przez Schetynę miałby realny wpływ na rządzenie. Więc to nic innego jak polityczny interes.

I to koniec Grzegorza Schetyny czy zdoła się jeszcze odbudować?
Schetyna to bardzo twardy facet. Tylko że Tusk podjął teraz decyzję, że wsadzi go do rządu na jakiegoś ministra, ale na tym stanowisku Schetyna się nie sprawdzi i po roku zostanie odwołany. Schetyna nie będzie miał żadnego wpływu na pracę resortu, którym pokieruje, bo nie będzie miał wystarczających pieniędzy na spełnienie wymagań, które przed nim zostaną postawione. Będzie walczył, będzie liczył na jakiś zbieg okoliczności, na to, że się Tuskowi noga poślizgnie albo że pogorszy się poparcie dla Platformy. Ma jakieś szanse na przetrwanie, bo to trudny przeciwnik, ale musi mieć świadomość, że ostatnim etapem pozbywania się Schetyny po tym, jak przestał być wicepremierem, ministrem spraw wewnętrznych i administracji, marszałkiem, będzie odwołanie go z funkcji ministra za nieudolność. Taki jest plan Tuska czy uda mu się go zrealizować? Na razie krok po kroku realizuje to, co zaplanował. Niejeden przywódca od razu by Schetynę skasował, ale on ten plan rozłożył sobie na wiele miesięcy, pozbywając się jednocześnie odpowiedzialności, bo zawsze może przecież powiedzieć: " No jak to? Schetyna był marszałkiem, ministrem w rządzie, o co wam chodzi?". Wtedy jego odpowiedzialność, odpowiedzialność politycznego zabójcy, znika.

Ziobro zostanie wyrzucony z Prawa i Sprawiedliwości?
Zostanie wyrzucony, bo musi być kozioł ofiarny, a on się do tej roli świetnie nadaje. Jest przecież realnym zagrożeniem dla prezesa. Kaczyński zaostrzy retorykę po usunięciu Ziobry, będzie to retoryka katolicka, nacjonalistyczna, co spowoduje spadek poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości do 18-20 proc. W takiej formie będzie trwał przez kolejne dwa lata. A przed wyborami samorządowymi zacznie się przesuwać w kierunku środka.

Czytaj też:

Ambicje Schetyny i Ziobry

Ziobro potrafi wyjść nawet spod leżącego na brzuchu samolotu
Ugrupowanie, które stworzyłby wyrzucony z PiS Ziobro, ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?
Ziobro może się dogadać ze Schetyną.

Myśli Pan, że Ziobro chciałby się dogadywać ze Schetyną?
Logika mówi, że Schetyna ma 20, 30 osób, które mogłyby z nim wyjść z klubu Platformy, Ziobro podobnie, więc we dwóch stworzą klub, bez którego nie ma rządu. Obaj mają w rękach mocne karty. Nie ma między nimi jakieś bariery personalnej, bo obaj nie mają osobistych zatargów. Tyle tylko, że media by ich rozjechały. Inna sprawa, że żaden z nich nie jest fajterem, bo i Ziobro, i Schetyna to takie numery dwa. Więc pytanie, kto byłby twarzą takiej partii? Chyba jednak bardziej Ziobro. Pytanie, czy Schetyna zagra na Ziobrę. Musiałby się też gęsto tłumaczyć we Wrocławiu przed swoimi kolegami i wyborcami z takiego zagrania.

Rozmawiała: Dorota Kowalska

Cały obszerny wywiad przeczytasz w weekendowym wydaniu "Polski" lub na stronie prasa24.pl.

Czytaj też:

Ambicje Schetyny i Ziobry

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Palikot: Ziobro może się dogadać ze Schetyną. Stworzą klub, bez którego nie będzie żadnego rządu - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
west

Po co Schetynie Ziobro skoro może się dogadać z Kaczyńskim?
Wszak Kaczor wspominał jakiś czas temu, że nie brzydziłby sie jakims kawałkiem "rozsądnej" PO?????
Przecie lepiej lody kręcić z kierownikiem sali, a nie z kelnerem.
Jasiek płynie juz w opary helu nie gorzej niz macierewicz w brzozowek drzazgi.

j
jas wedrowniczek

komentarze tego satyra to jak szczekanie szakala

m
minist

"Nowy Człowiek to człowiek oskalpowany, wymóżdżany, pozbawiony zdolności do samodzielnego myślenia -- człowiek, który coraz mniej posługuje się rozumem, coraz mniejszy użytek robi z wolności ku dobru, ku prawdzie, ku życiu.

Chodzi o to, żeby człowiek w ogóle nie szukał prawdy czy dobra -- żeby człowiek myślał emocjami, czyli nie myślał wcale."
Właśnie tacy są oazowcy i prawdziwi wierni. Odmóżdżeni. Mają to robić co im każą ich przywódcy ideowi, pasterze stada. Nawet idąc do wyborów gamonie otrzymują z mównicy instrukcje na kogo mają głosować, bo w swej bezmyślności mogliby przypadkiem oddać głos na diabła.
Dziwne, że jakoś w innych krajach nie mają takich problemów. Bo tam prawo jest prawem a dla pasterzy owiec są zagrody. Nie mieszają sie do polityki państwa i nie chca władzy. W cywilizowanych krajach ne ma jedynie słusznego wyznania a jest tolerancja co nam jest nieznane. Przestańcie zatem za kazdym razem wyjeżdżać z tym krzyżem.
Każdy ma prawo do wypowiedzi nawet Palikot. Czy on tu kogoś obraził?

p
pisiak

O ! i tutaj akurat zgadzam się z Palikotem !

Wykluczenie "ziobrystów" to śmiertelna pomyłka władz PIS.

G
Gość

Jak mozna cytowac wypowiedzi tego sprosnego satyra ,specjalisty od perwersyjnych wystepow z penisem,swinskim lbem i reszta jego cuchnacych rekwizytow.Szokuje fakt,ze perwert bedzie wystepowal w Sejmie.

r
rolnik

ma chyba obsesje na punkcie schetyny on sie go poprostu boi jednego zdania nie skleci aby tam nie pojawil sieb schetyna palikot koniecznie musi odwiedzic psychologa moze spotka tam kaczora

g
gosc

to choragiewka donka i co tu komenzowac.

r
ryszard

niechec do Schetyny zaslepia pana.Porozuminie Schetyny z p.Zero,jest a b s o l u t n i e niemozliwa!

&&&

&&& Mówi, że jego zabiegi o zdjęcie krzyża w sali obrad Sejmu (który notabene został podarowany przez matkę księdza Popiełuszki) to konsekwencja decyzji prezydenta Komorowskiego, który kazał usunąć krzyż "smoleński" z Krakowskiego Przedmieścia.

Tusk przed 2005 r. zażądał od Zyty Gilowskiej (która była lokomotywą PO) ustapienia jedynki na liście lubelskiej dla Palikota. Nie zgodziła się, więc znalazł pretekst, upokorzył ją i zmusił do odejścia.

Ruch Palikota został celowo wykreowany przez media i towarzyszące im układy. Wszystko po to, aby stworzyć blokująco-kontrolującą mniejszość na wzór dawnej Samoobrony. Palikot już zapowiedział, że poprze rząd PO-PSL, nie stawiając żadnych warunków Donaldowi Tuskowi.

Przed wyborami mózgi PO kombinowały, jak uderzyć w opozycję, by zmniejszyć jej szanse na zwycięstwo. Najłatwiej obniżyć poparcie dla opozycji przez rozproszenie głosów, czyli przez stworzenie wiarygodnych alternatyw.

Najpierw wypuszczono wabik na wyborców Prawa i Sprawiedliwości przez stworzenie partii PJN. Wiadomo, że rozłam w PiS dokonał się po konsultacjach przyszłych rozłamowców z politykami PO, w tym z Palikotem.

Gdy sondaże nie pozostawiały złudzeń, że PJN poniesie totalną katastrofę, i ta prowokacja polityczna się nie powiodła, wypuszczono kolejny wabik -- tym razem na wyborców lewicy.

Socjotechnicy Platformy zdają sobie sprawę, że tzw. ordynacja proporcjonalna jest mechanizmem, który preferuje podział, a więc, że często się opłaca podzielić na dwa ugrupowania -- pozornie konkurujące -- bo w efekcie można zdobyć więcej mandatów.

Palikot ma za zadanie kanalizować frustrację wyborców, by nie obróciła się ani przeciw Komorowskiemu, ani przeciw Platformie. Ma wywołać wojnę religijną w Polsce, by np. poprzez konflikt o krzyż w Sejmie przykryć prace nad budżetem i działania rządu w sferze finansowej. Media będą wolały zająć się walką o krzyż w Sejmie, niż pracami nad budżetem i narastającym kryzysem w państwie.

Wyjątkowość polskiej sytuacji polega na tym, że mamy najbardziej zmonopolizowany rynek mediów elektronicznych i próbuje się przy ich pomocy zdelegalizować faktycznie jedyną rzeczywistą, patrzącą władzy na ręce, opozycję.

W podziękowaniach dla wspierających go znanych osób Palikot wymienił Jerzego Urbana, Lecha Wałęsę, Andrzeja Olechowskiego, Władysława Frasyniuka, Jolantę Kwaśniewską, Kazimierza Kutza, Magdalenę Środę i Piotra Tymochowicza.

TAK, ten starszy pan stojący nieopodal lidera formacji Palikota, to Jerzy Urban, były rzecznik rządu PRL, który zajmował się w latach 80. gnojeniem ludzi, w tym błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. W powszechnej pamięci pozostał jako ten, którego artykuły -- jak zeznawał Grzegorz Piotrowski -- motywowały funkcjonariuszy SB do działania, czyli do zamordowania kapłana. Przestępcy -- jak mówili w czasie procesu toruńskiego -- nie mogli znieść mieszania się ludzi Kościoła w sprawy polityczne.

W latach 90. Urban kontynuował swą pracę na rzecz ośmieszenia Kościoła i jego ludzi -- w tygodniku "Nie". Tuż obok Palikota i Urbana kolejna postać z przeszłością: Roman Kotliński, redaktor antychrześcijańskich "Faktów i Mitów", w którym pisywał morderca ks. Jerzego, Grzegorz Piotrowski.

Dotychczasowy zastępca Urbana, Andrzej Rozenek dostał się z listy Ruchu Poparcia Palikota do parlamentu i został rzecznikiem klubu. Andrzej Rozenek jako jeden z trzech Polaków (obok Adama Michnika i Leszka Millera) został zaproszony na cykliczne spotkanie Klubu Wałdajskiego organizowane pod patronatem Władimira Putina. Po oficjalnych obradach w Sankt Petersburgu, panowie byli gośćmi prezydenta Rosji w Soczi.

Kolejne postulaty Palikota to łatwiejsze uśmiercanie poczętych dzieci w imię uproszczenia życia kobietom, refundacja in vitro, usunięcie religii ze szkół, dołożenie księżom, legalizacja marihuany i przywileje dla homoseksualistów. W skrócie -- nowoczesne państwo z marzeń Jerzego Urbana.

Jerzy Urban w rozmowie z Piotrem Najsztubem we "Wproście" doszedł do wniosku, że Polskę należałoby... zamknąć. "Wyrastamy z tego narodowego państewka, które zawsze było nieudane" wyznaje Urban.

Redaktor naczelny "NIE" cieszy się, że młodzi ludzie korzystają z procesów globalizacji, co osłabia Polskę pod znaku "dziadków radiomaryjno-pisowskich".

To, co lewica (tzn. masoneria) chce przeprowadzić od dziesięcioleci, jest realizowane przez obecny rząd, który dąży, by całkowicie zmienić polskie rozumienie ludzkiej wolności na socjalistyczne uprawnienie nadane przez Centralny Komitet Planowania w Brukseli. Innymi słowy, budujemy Nową Komunę wychowującą Nowego Człowieka (czyli moralnie wykrzywionego mutanta). Główna przeszkoda to chreścijaństwo, czyli Kościół Katolicki. Stąd wojna z krzyżami i otwarty już atak na Kościół.

Nowy Człowiek to człowiek oskalpowany, wymóżdżany, pozbawiony zdolności do samodzielnego myślenia -- człowiek, który coraz mniej posługuje się rozumem, coraz mniejszy użytek robi z wolności ku dobru, ku prawdzie, ku życiu.

Chodzi o to, żeby człowiek w ogóle nie szukał prawdy czy dobra -- żeby człowiek myślał emocjami, czyli nie myślał wcale.

Dla lewicy odwiecznym wrogiem jest chrześcijaństwo. Każdy pretekst jest dobry. Najpierw więc starają się rozhuśtać społeczne nastroje tak, by tłum stracił nad sobą panowanie, a następnie ich liderzy dokonują ideologicznej manipulacji, by realne powody (kryzys ekonomiczny) zastąpić powodami ideologicznymi (zwalczyć Kościół). Usiłuje się walkę z kryzysem przekształcić w walkę z Kościołem.

Wojna religijna w Polsce stanowi element unijnej strategii narzucania europejskim narodom ideologii marksizmu kulturowego, w której nie ma miejsca na publiczną obecność etyki chrześcijańskiej jako podstawy systemu prawnego.

Wielkie media nie działają spontanicznie mocą zatroskanych o losy ludzkości dziennikarzy -- ktoś daje przyzwolenie, a może i nakazuje, aby coś nagłośnić. Do antychrześcijańskiej krucjaty chętnych nie brakuje i po stronie mediów, i po stronie polityków. Szczucie "na proboszcza" może zapewnić bezpieczeństwo tym, którzy przez ostatnie 30 lat Polskę rozkradali.

"Ja i moje pismo ["NIE"] od 20 lat pracujemy na rzecz realizacji tych haseł, pod którymi Janusz Palikot uzyskał wyborczy sukces. [...] Ktoś musiał upomnieć się o tych, którzy chcą żyć bez ślubu, o prawa homoseksualistów, wolność aborcji, dostęp do środków antykoncepcyjnych" (Jerzy Urban) &&&

T
Turbulencja

Mówi, że jego zabiegi o zdjęcie krzyża w sali obrad Sejmu (który notabene został podarowany przez matkę księdza Popiełuszki) to konsekwencja decyzji prezydenta Komorowskiego, który kazał usunąć krzyż "smoleński" z Krakowskiego Przedmieścia.

Tusk przed 2005 r. zażądał od Zyty Gilowskiej (która była lokomotywą PO) ustapienia jedynki na liście lubelskiej dla Palikota. Nie zgodziła się, więc znalazł pretekst, upokorzył ją i zmusił do odejścia.

Ruch Palikota został celowo wykreowany przez media i towarzyszące im układy. Wszystko po to, aby stworzyć blokująco-kontrolującą mniejszość na wzór dawnej Samoobrony. Palikot już zapowiedział, że poprze rząd PO-PSL, nie stawiając żadnych warunków Donaldowi Tuskowi.

Przed wyborami mózgi PO kombinowały, jak uderzyć w opozycję, by zmniejszyć jej szanse na zwycięstwo. Najłatwiej obniżyć poparcie dla opozycji przez rozproszenie głosów, czyli przez stworzenie wiarygodnych alternatyw.

Najpierw wypuszczono wabik na wyborców Prawa i Sprawiedliwości przez stworzenie partii PJN. Wiadomo, że rozłam w PiS dokonał się po konsultacjach przyszłych rozłamowców z politykami PO, w tym z Palikotem.

Gdy sondaże nie pozostawiały złudzeń, że PJN poniesie totalną katastrofę, i ta prowokacja polityczna się nie powiodła, wypuszczono kolejny wabik -- tym razem na wyborców lewicy.

Socjotechnicy Platformy zdają sobie sprawę, że tzw. ordynacja proporcjonalna jest mechanizmem, który preferuje podział, a więc, że często się opłaca podzielić na dwa ugrupowania -- pozornie konkurujące -- bo w efekcie można zdobyć więcej mandatów.

Palikot ma za zadanie kanalizować frustrację wyborców, by nie obróciła się ani przeciw Komorowskiemu, ani przeciw Platformie. Ma wywołać wojnę religijną w Polsce, by np. poprzez konflikt o krzyż w Sejmie przykryć prace nad budżetem i działania rządu w sferze finansowej. Media będą wolały zająć się walką o krzyż w Sejmie, niż pracami nad budżetem i narastającym kryzysem w państwie.

Wyjątkowość polskiej sytuacji polega na tym, że mamy najbardziej zmonopolizowany rynek mediów elektronicznych i próbuje się przy ich pomocy zdelegalizować faktycznie jedyną rzeczywistą, patrzącą władzy na ręce, opozycję.

W podziękowaniach dla wspierających go znanych osób Palikot wymienił Jerzego Urbana, Lecha Wałęsę, Andrzeja Olechowskiego, Władysława Frasyniuka, Jolantę Kwaśniewską, Kazimierza Kutza, Magdalenę Środę i Piotra Tymochowicza.

TAK, ten starszy pan stojący nieopodal lidera formacji Palikota, to Jerzy Urban, były rzecznik rządu PRL, który zajmował się w latach 80. gnojeniem ludzi, w tym błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. W powszechnej pamięci pozostał jako ten, którego artykuły -- jak zeznawał Grzegorz Piotrowski -- motywowały funkcjonariuszy SB do działania, czyli do zamordowania kapłana. Przestępcy -- jak mówili w czasie procesu toruńskiego -- nie mogli znieść mieszania się ludzi Kościoła w sprawy polityczne.

W latach 90. Urban kontynuował swą pracę na rzecz ośmieszenia Kościoła i jego ludzi -- w tygodniku "Nie". Tuż obok Palikota i Urbana kolejna postać z przeszłością: Roman Kotliński, redaktor antychrześcijańskich "Faktów i Mitów", w którym pisywał morderca ks. Jerzego, Grzegorz Piotrowski.

Dotychczasowy zastępca Urbana, Andrzej Rozenek dostał się z listy Ruchu Poparcia Palikota do parlamentu i został rzecznikiem klubu. Andrzej Rozenek jako jeden z trzech Polaków (obok Adama Michnika i Leszka Millera) został zaproszony na cykliczne spotkanie Klubu Wałdajskiego organizowane pod patronatem Władimira Putina. Po oficjalnych obradach w Sankt Petersburgu, panowie byli gośćmi prezydenta Rosji w Soczi.

Kolejne postulaty Palikota to łatwiejsze uśmiercanie poczętych dzieci w imię uproszczenia życia kobietom, refundacja in vitro, usunięcie religii ze szkół, dołożenie księżom, legalizacja marihuany i przywileje dla homoseksualistów. W skrócie -- nowoczesne państwo z marzeń Jerzego Urbana.

Jerzy Urban w rozmowie z Piotrem Najsztubem we "Wproście" doszedł do wniosku, że Polskę należałoby... zamknąć. "Wyrastamy z tego narodowego państewka, które zawsze było nieudane" wyznaje Urban.

Redaktor naczelny "NIE" cieszy się, że młodzi ludzie korzystają z procesów globalizacji, co osłabia Polskę pod znaku "dziadków radiomaryjno-pisowskich".

To, co lewica (tzn. masoneria) chce przeprowadzić od dziesięcioleci, jest realizowane przez obecny rząd, który dąży, by całkowicie zmienić polskie rozumienie ludzkiej wolności na socjalistyczne uprawnienie nadane przez Centralny Komitet Planowania w Brukseli. Innymi słowy, budujemy Nową Komunę wychowującą Nowego Człowieka (czyli moralnie wykrzywionego mutanta). Główna przeszkoda to chreścijaństwo, czyli Kościół Katolicki. Stąd wojna z krzyżami i otwarty już atak na Kościół.

Nowy Człowiek to człowiek oskalpowany, wymóżdżany, pozbawiony zdolności do samodzielnego myślenia -- człowiek, który coraz mniej posługuje się rozumem, coraz mniejszy użytek robi z wolności ku dobru, ku prawdzie, ku życiu.

Chodzi o to, żeby człowiek w ogóle nie szukał prawdy czy dobra -- żeby człowiek myślał emocjami, czyli nie myślał wcale.

Dla lewicy odwiecznym wrogiem jest chrześcijaństwo. Każdy pretekst jest dobry. Najpierw więc starają się rozhuśtać społeczne nastroje tak, by tłum stracił nad sobą panowanie, a następnie ich liderzy dokonują ideologicznej manipulacji, by realne powody (kryzys ekonomiczny) zastąpić powodami ideologicznymi (zwalczyć Kościół). Usiłuje się walkę z kryzysem przekształcić w walkę z Kościołem.

Wojna religijna w Polsce stanowi element unijnej strategii narzucania europejskim narodom ideologii marksizmu kulturowego, w której nie ma miejsca na publiczną obecność etyki chrześcijańskiej jako podstawy systemu prawnego.

Wielkie media nie działają spontanicznie mocą zatroskanych o losy ludzkości dziennikarzy -- ktoś daje przyzwolenie, a może i nakazuje, aby coś nagłośnić. Do antychrześcijańskiej krucjaty chętnych nie brakuje i po stronie mediów, i po stronie polityków. Szczucie "na proboszcza" może zapewnić bezpieczeństwo tym, którzy przez ostatnie 30 lat Polskę rozkradali.

"Ja i moje pismo ["NIE"] od 20 lat pracujemy na rzecz realizacji tych haseł, pod którymi Janusz Palikot uzyskał wyborczy sukces. [...] Ktoś musiał upomnieć się o tych, którzy chcą żyć bez ślubu, o prawa homoseksualistów, wolność aborcji, dostęp do środków antykoncepcyjnych" (Jerzy Urban)

c
cezar

Oto jakie są skutki schlebiania motłochowi, w ramach demokracji politycznej awansowanemu na "wyborców", których trzeba "szanować". A to niby dlaczego? Czyżby wykonanie czynności polegającej na wrzuceniu wyborczej kartki do urny czyniło durnia mędrcem, a szubrawca - szlachetnym? Nic podobnego! Dureń nadal pozostanie durniem, a szubrawiec - szubrawcem - może nawet jeszcze gorszym, bo utwierdzonym pochlebstwami w swojej głupocie i w swoim szubrawstwie. Nie ma najmniejszego powodu, by takich szanować, ani tym bardziej - by im kadzić jako "wyborcom". Ex nihilo nihil fit - powiadali starożytni, co się wykłada, że z niczego może być tylko nic - a więc i z głupoty - tylko głupota, a z łajdactwa - tylko łajdactwo. Każdy, kto pragnie podobać się wszystkim, nieuchronnie wpadnie w złe towarzystwo, a przynajmniej zacznie się do panujących tam obyczajów dostrajać - od czego ogólny poziom moralnego i politycznego wyrobienia nieubłaganie się obniża - aż do osiągnięcia dna - co stało się właśnie w naszym nieszczęśliwym kraju.

s
sodoma

Trafność oceny rzeczywistości politycznej Palikota zaczyna dorównywać do poziomu prof.Staniszkis.Palikot zaczyna bredzić i snuć niesprawdzające się teorie a to dowód na jego pęd do mediów za wszelką cenę.Być może mierzy Schetynę swoją miarą.Być może to jemu marzy się sytuacja w której idzie w układ z Ziobrą byle by tylko zaistnieć w sejmowej arytmetyce...

G
Gazda z Diabelnej

Palikot jako wytrawny biznesmen tym razem mnie zaskoczył co do oceny i możliwości Schetyny. Niestety prawideł ekonomi nie zawsze można dopasować do polityki. Schetyna jak odejdzie z PO to zrobi to sam nikt za nim nie pójdzie. PO i Tuska to jak kura znosząca złote jaja a nie zabija się takiej kury żeby zjeść obiad nawet świąteczny. Prezio ze swoim PiS-em zagospodarował twardy elektorat prawicowy elektorat fanatyczny który za moment będzie krzyczał na Ziobrę że jest zdrajcą sprzedawczykiem. Sam Palikot wie ile kosztuje stworzenie nowej partii i ile kosztuje kampania wyborcza sam łożył ze swojej kiesy a i tak miał problemy finansowe i sprawy sądowe. On jako biznesmen to wytrzymywał bo był do tego przyzwyczajony poza tym zagospodarował taki elektorat któremu ręki nie podałby Ziobro ani żaden jego poplecznik a politykę potraktował jak dobry interes bo zmieniał swoje poglądy jak kameleon od twardego prawicowca po przez liberała a teraz lewicowca co bardziej jest lewicowy niż sam Lenin. Ziobro i jego wspólnicy to ludzie ideowi i prawicy szczególnie tej narodowej nigdy w życiu się nie wyrzekną

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3