Palone byle czym. W Zamościu ruszą niebawem kontrole domowych palenisk

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
Kominy na zamojskim Starym Mieście jeszcze przeważnie nie dymią. Sezon grzewczy już jednak ruszył
Kominy na zamojskim Starym Mieście jeszcze przeważnie nie dymią. Sezon grzewczy już jednak ruszył Bogdan Nowak
Osoby, które kopcą w piecach i kominkach odpadami mogą zostać ukarane mandatami, a w przypadku najbardziej „krnąbrnych” przypadków sprawy trafią do sądów. Wówczas można zapłacić za taki proceder nawet ponad pięć tysięcy złotych. Kontrole domowych palenisk ruszą w Zamościu lada dzień.

- Opał jest bardzo drogi. Za metr sześcienny porąbanego drewna do kominka zapłaciłem ostatnio prawie 500 zł. To znacznie więcej niż jeszcze rok wcześniej – mówi mieszkaniec osiedla Powiatowa w Zamościu. - Ceny węgla także wzrosły, o czym wszyscy wiedzą. Nic dziwnego, że ludzie martwią się tym co przed nami, że smród palonych śmieci nie da nam żyć.

Smog nad miastem

- Gdy jest mroźnie, na naszym osiedlu i w jego okolicach trudno czasami wytrzymać. Ze względu na smog. Tak jest zresztą także w innych częściach miasta – dodaje mieszkaniec os. Karolówka w Zamościu (nazwiska do wiadomości redakcji). - To co się wydobywa z niektórych kominów to… palone byle co, nawet plastikowe opakowania, szmaty, meble. Taki dym jest trujący, lepki, rakotwórczy i w sumie łatwy do rozpoznania. Co z tego, kiedy palacze śmieci nic sobie z tego nie robią.

Sprawa została poruszona podczas ostatniej, zamojskiej sesji Rady Miejskiej (obrady odbyły się 26 września) przez Macieja Spozowskiego, przewodniczącego zarządu osiedla Stare Miasto w Zamościu. On także martwił się, że miasto zasnuje niebawem dym z palonych odpadów. - Czy będą zatem wzmożone kontrole palenisk domowych ze względu na sytuację energetyczną? - dopytywał podczas obrad. - Czy jest jakiś plan, pomysł na to, żeby mieszkańcy nawzajem się nie zatruwali?

Okazuje się, że pomysł jest od lat podobny. Chodzi o kontrole palenisk, które w kolejnych sezonach grzewczych są przeprowadzane na terenie Zamościa. Uczestniczy w nich magistraccy urzędnicy oraz strażnicy miejscy. Kontrolerzy mają prawo wejść do mieszkań i domów: co ważne, tylko „na trasie” do paleniska. Czasami znajdują tam np. nadpalone odpady. Gdy jednak mają co do nich wątpliwości, próbka popiołu przesyłana jest do laboratorium.

- W ubiegłym roku mieliśmy kilkadziesiąt takich kontroli – mówi Marian Puszka, komendant zamojskiej Straży Miejskiej. - Niektóre osoby za palenie odpadami zostały ukarane mandatami w wysokości 500 zł. W niektórych przypadkach sprawy były kierowane także do sądów. Wówczas kary były znacznie wyższe i wynosiły pięć do sześciu tysięcy złotych. Podobne kontrole rozpoczną się także w Zamościu niebawem. Warto także dodać, że analizy palenisk przygotowane przez laboratoria są naprawdę szczegółowe. Niedozwolone substancje są w nich dokładnie określane.

Powolny proces

Niewykluczone jednak, że takich badań laboratoryjnych będzie w tym roku mniej. Dlaczego? Mówił o tym na ostatniej sesji zamojskiej Rady Miejskiej Jarosław Miechowiecki, dyrektor Wydziału Gospodarki i Ochrony Środowiska UM w Zamościu.

- W budżecie miasta są zaplanowane środki na przeprowadzenie takich kontroli – tłumaczył. - Jednak laboratoria, które badania przeprowadzają podnoszą ceny, a nasze środki są ograniczone.

Nie to jest jednak najważniejsze.

- Tutaj jednak nie chodzi przecież o karanie ludzi, ale o to, żeby w końcu wszyscy zrozumieli, iż w piecach nie należy palić odpadami – mówi mieszkaniec osiedla Powiatowa. - Ta świadomość powoli przedziera się do wielu z nas. To jednak proces powolny. A trzeba być naiwnym, żeby uwierzyć, że tylko dzięki kontrolom, śmieci nie będą już trafiały do zamojskich kominków i pieców.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie