Pani Anety z Lublina nie stać na spłatę zadłużenia za mieszkanie. Rada dzielnicy zorganizowała zbiórkę

Piotr Nowak
Piotr Nowak
W pomoc dla pani Anety zaangażowali się Michał Makowski i Adrian Dang Xuan z Rady Dzielnicy Stare Miasto zrzutka.pl
Trwa zbiórka na pomoc dla pani Anety z Lublina. Po amputacji nogi mieszka z dziećmi w starej kamienicy na Starym Mieście. Ratusz poszukuje dla niej lokalu socjalnego. Jednak wcześniej kobieta musi spłacić długi.

Pani Aneta ma astmę oskrzelową i złośliwy nowotwór. Z powodu epidemii koronawirusa szpitale wstrzymały rehabilitację. W połowie czerwca z jej nogą było tak źle, że konieczna była amputacja. Od tego czasu porusza się na wózku. Z powodu wąskich drzwi i stromych schodów nie może o własnych siłach wyjść z mieszkania na pierwszym piętrze.

- Jest ciężko. Wszystko mnie boli. Do lekarza jeżdżę do centrum onkologii przy ul. Jaczewskiego. Dobrze, że szpital zapewnia transport, bo inaczej nie miałabym jak wyjść z domu - przyznaje pani Aneta.

Kobieta i czworo jej dzieci mieszkają w 150-letniej kamienicy przy ul. Kowalskiej. Lokal ma 25 metrów kwadratowych. W kuchni stoi stary piec węglowy. Do toalety można wejść tylko z klatki schodowej. Skorzystanie z ubikacji jest utrudnione, bo wózek nie mieści się w drzwiach.

- Nie mogę z dziećmi wyjść na dwór. Nie mam nawet jak otworzyć okna, bo łóżko tarasuje drogę – dodaje pani Aneta.

Administratorem kamienicy przy ul. Kowalskiej jest Zarząd Nieruchomości Komunalnych w Lublinie. W styczniu 2007 r. pani Aneta wprowadziła się tu jako dziki lokator. Początkowo płaciła za mieszkanie, ale z czasem przestała. Zamiast na regulowanie należności pieniądze przeznaczyła na remonty i zapewnienie bytu dzieciom. Dziś jej zaległości wobec ZNK przekroczyły 14 tys. zł. Radni dzielnicowi zorganizowali zbiórkę na spłatę długów.

- Pieniądze ze zbiórki przeznaczymy na spłatę zadłużenia za mieszkanie i zaległości za odbiór śmieci. Jeśli po zapłacie wszystkich zależności zostanie trochę pieniędzy to opłacimy za nie firmę od przeprowadzek lub dokupimy meble do nowego lokalu - wyjaśnia Adrian Dang Xuan, wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Stare Miasto.

Pomysłodawcą akcji jest Michał Makowski, przewodniczący zarządu dzielnicy. W niecały tydzień udało się zebrać ponad 1700 zł, ale potrzeby są znacznie większe. Żeby rozpocząć nowe życie pani Aneta potrzebuje około 20 tys. zł. Zbiórka funduszy pt. „Pomagamy Pani Anecie i jej dzieciom” trwa na portalu zrzutka.pl. Do zakończenia akcji pozostało 35 dni.

Mieszkanie przy ul. Kowalskiej pani Aneta zajęła nielegalnie. Trzynaście lat temu sąd zadecydował o eksmisji jej i rodziny. Warunkiem było znalezienie dla niej lokalu socjalnego. Pani Aneta rozpoczęła starania o przyznanie mieszkania z zasobu miasta. W 2011 r. złożyła dokumenty, ale nie została ujęta w wykazie osób zakwalifikowanych do zawarcia umowy najmu. Od tamtej pory nie kontynuowała starań o przyznanie lokalu.

Mieszkanka Lublina od amputacji nogi nie wychodzi z domu. Pr...

O sytuacji pani Anety po raz pierwszy napisaliśmy pod koniec czerwca. Jako pierwsi w pomoc mieszkance ul. Kowalskiej i jej rodzinie zaangażowali się Marcin Nowak, radny miasta Lublin i Zofia Popiołek, radna dzielnicy Stare Miasto. Dwa tygodnie temu spotkali się w sprawie pani Anety z Ewą Lipińską, dyrektor Wydziału Spraw Mieszkaniowych UM Lublin. Urzędnicy mają przyspieszyć poszukiwanie lokalu na wynajem socjalny. Jednak może to potrwać nawet kilka miesięcy.

- Znam tę rodzinę od wielu lat. Pani Aneta bardzo się sprawdziła w roli matki. Ona i dzieci wymagają opieki - podkreśla Zofia Popiołek. I dodaje: - Pani Aneta przejęła zagrzybioną norę. Wszystkie pieniądze przeznaczyła na doprowadzenie mieszkania do stanu używalności. To nie zadłużenie jest najważniejsze w tej sprawie tylko to, żeby pomóc człowiekowi wyjść na prostą.

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ayo

Dlaczego ludzie muszą zbierać pieniądze? Dlaczego miasto przy swojej nieskończonej łaskawości dla deweloperów i finansowaniu ich potrzeb nie umorzy tej Pani długu w zamian za odnowienie lokalu?? Czyż nie zasłużyła sobie na to? Stara platformerska zasada - poimy bogatych a doimy biednych...

Dodaj ogłoszenie