Panie na czerwonym dywanie

Wojciech Klusek
Za kilka dni 24 lutego skończy się głosowanie w plebiscycie na Lubliniankę Roku 2011. To jedna z najstarszych, obok wyborów najlepszego sportowca, akcji Kuriera. Od blisko 40 lat towarzyszą jej pozytywne emocje, choć nie brakuje kontrowersji i wpadek.

Plebiscyt narodził się w 1973 r. kiedy to wybrano laureatkę za rok 1972. Została nią Jadwiga Jarzynowa kierowniczka klubu Międzynarodowej Ksiązki i Prasy przy Krakowskim Przedmieściu. Popularny empik należał do ulubionych miejsc mieszkańców Lublina. Tu przy filiżance dobrej kawy można było przeczytać zachodnią prasę, kupić książkowe nowości lub kolorowe pocztówki prezentujące europejskie metropolie. Klub był oknem na świat trudno dostępnym dla obywatela PRL. Zwycięstwo p. Jadwigi przyjęte zostało z powszechnym aplauzem. Potem bywało różnie.

Najczęściej wygrywały lekarki, głównie z tytułem profesorskim oraz panie zaangażowane w działalność społeczną. W tamtych latach w gronie laureatek nie mogło zabraknąć przodownicy pracy z FSC, niemniej zwyciężczynie znane były nie tylko w swoim środowisku. To były dobre czasy dla prasy. Niedzielne wydania Kuriera w których promowano konkurs i sylwetki kandydatek sprzedawały się w ilości ponad 100 tys. egzemplarzy. Nic więc dziwnego, że konkursem emocjonowało się całe miasto, a tytuł Lublinianki Roku był wielkim honorem przynoszącym popularność i uznanie.

Prestiż konkursu został podważony kiedy wznowiono go w stanie wojennym po odwieszeniu Kuriera Lubelskiego. Gazeta została zamknięta z powodu zamieszczania tekstów posolidarnościowych. Aby, w warunkach stanu wojennego, odzyskać sympatię czytelników Kurier podjął szereg akcji społecznych. Po wznowieniu konkursu laureatką została porucznik MO pracująca w izbie dziecka. Zwyciężczyni była osobą godną tytułu, jednak w tamtym czasie milicja nie cieszyła się społeczną aprobatą, a na dodatek pojawiło się podejrzenie, że kandydatury uzgadniane są z władzami partyjnymi. Co więcej na sukces pani porucznik intensywnie pracowali koledzy z MO masowo nadsyłając kupony konkursowe.

Z tamtego okresu pochodzi również anegdota kiedy podczas spotkania laureatek z I sekretarzem KM PZPR ten zwrócił się do nich słowami :Może nie jesteście najpiękniejsze, ale w tym plebiscycie nie o to chodzi". Dalsza część uroczystości przebiegła w grobowym nastroju.

Renomę konkursu uratowały laureatki z następnych lat: malarka Maria Urban-Mieszkowska, Eugenia Zalewska, nauczycielka z II LO, zakonnica siostra Ascelina opiekująca się ciężko chorymi oraz Irena Kasperska Dwórnik, zajmująca się dziećmi na diecie bezglutenowej.

Po przełomie z 1989 r. kiedy rok później redaktorem naczelnym został Kazimierz Pawełek konkurs nie wrócił na łamy Kuriera. Mimo nacisków zespołu uznał on, że w minionych latach plebiscyt obciążony był ingerencją partii i milicji. Podobno sprawdzano nawet życiorysy i kontakty kandydatek.

- Być może popełniłem błąd, tkwiąc w swoim uporze - stwierdza b. naczelny w książce "Dziennikarska ruletka" opisującej jego rządy w redakcji. - Na szczęście - dodaje red. Pawełek - naprawili to moi następcy kontynuując konkurs cieszący się teraz wielkim zainteresowaniem czytelników.

Przeciwnicy konkursu wytykają, że jest to akcja napędzająca redakcji nakład, a głosy organizuje rodzina i przyjaciele kandydatek. Tak, ale konkurs adresowany jest do czytelników Kuriera. Redakcja walczy o swoją pozycję i chce utrzymać sympatię czytelników. Ale przecież nie ma obowiązku kupowania setek gazet ani wysyłania esemesów. Poparcie dla kandydatek to wolny wybór. Nie oburza mnie też wspieranie ich przez przyjaciół i środowisko. To przykład rywalizacji, mobilizacji i społecznej aktywności świadczący o solidarności i dobrej opinii jaką cieszy się kandydatka.

Tegoroczną Lubliniankę Roku poznamy 8 marca. Na razie prowadzi prof. Barbara Skrzydło Radomańska, ale wszystko jeszcze jest możliwe.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
absolwentka

prof.Eugenia ZALESKA

K
Krzysztof Olbromski

Eugenia Zalewska nauczycielka z II Lo,ja bardzo przepraszam za pana Klusek ,poprawnie - Pani Eugenia Zalewska profesor II Lo w Lublinie. Krzysiek Olbromski.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3