Papierowa wojna

Kazimierz Pawełek
Na przyzbie siedzi chłop i rzeźbi świątka. Nadchodzi drugi.

- Kumie, a co wy robicie?
- Świątka strugam, bo mają mnie przyjąć do związku ludowych twórców.
- Tak…, a wykształcenie to jakie macie?
- Średnie, znaczy się, że średnio czytam i średnio piszę.
- To was tam nie przyjmą.
- A niby czemu?
- Bo tam musowo mieć wykształcenie wyższe.
- A na co mi one? Świątki robić potrafię. I to jeszcze jakie!
- Kumie, przeca dzisiaj nieważne co kto potrafi, tylko jakie ma papierki…

Ten fragment kabaretowego dialogu pochodzi z końca lat 70., kiedy, jak mi się wydawało, nastąpiło apogeum kultu papierka. Nawet sprzątaczka przy podjęciu pracy musiała przedstawić świadectwo ukończenia szkoły. Nieważne jakiej, ale odpowiedni dokument musiała złożyć w kadrach.

Okazało się jednak, że się myliłem, bowiem prawdziwy kult papierka mamy obecnie. Zadbali o to urzędnicy, którzy potrzebę swojego istnienia i działania upatrują w różnego rodzaju zaświadczeniach, świadectwach, egzaminach, dopuszczeniach, certyfikatach i co tam kto jeszcze potrafi wymyślić. Te różnorodne papierki zazwyczaj oni sami produkują, aby potem żądać ich od petentów. Nasz kraj papierkami stoi, a rządzą nim urzędnicy, a nie gabinet Donalda Tuska, jak się niektórym wydaje…

Najdziwniejsze jest to, że papierowa lawina ruszyła w chwili, gdy nasz kraj wprowadził system rynkowy, co teoretycznie powinno zaowocować większą swobodą w każdej dziedzinie działalności i automatyczne zmniejszyć biurokrację. Niestety, przybyło swobód, ale urzędniczych swobód. Można powiedzieć, że adoptowano zmodernizowane hasło Lenina: Cała władza w ręce… urzędników. I co za tym idzie kult papierka w przeróżnych postaciach.

Na papierową wojnę, czy też jak ktoś woli wojnę z papierami, ruszył dziarsko i odważnie minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Zapowiedział też odblokowanie swobodnego dostępu do blisko 50 zawodów, blokowanych obecnie przez przepisy ustanowione przez korporacyjnych urzędników. Od razu podniósł się krzyk aż po same niebo, że to będzie koniec świata, albo jeszcze coś gorszego, gdy zlikwiduje się ciasny gorset krępujący szeroki dostęp do zawodów, gdzie przypływ kontrolowały komisje i inne ciała korporacyjne. Nie po raz pierwszy zresztą, bo np. dostęp do zawodów prawniczych próbowano otworzyć już za czasów rządów lewicy. Bezskutecznie. Później poluzowano nieco krępujące przepisy, ale nie do końca.

Interes korporacji zawodowych leży w tym, aby dostęp do wybranego zawodu był jak najmniejszy. Dzięki temu członkowie organizacji mogą utrzymywać wysokie ceny za swoje usługi. Szerokie otwarcie wejścia do wybranego zawodu automatycznie zwiększy konkurencję, a to spowoduje obniżenie cen za usługi. Tego boją się wszyscy korzystający z korporacyjnego parasola ochronnego, m.in. taksówkarze, którzy straszą, że swobodny dostęp do ich profesji bez korporacyjnego egzaminu ze znajomości miasta równać się będzie produkowaniem seryjnych sprawców nieszczęść, a do pojazdu prowadzonego przez ludzi spoza korporacji wsiadać będą wyłącznie potencjalni samobójcy. Zapewne inni też odezwą się za chwilę wieszcząc plagi, które spadną na nasz udręczony(!!!) naród, gdy otworzy się swobodniejszy dostęp do ich specjalności. Zwolennicy otwarcia utrzymują, że jak jest ul z miodem, to wszyscy powinni mieć do niego nieskrępowany dostęp.

Ministra Gowina czeka teraz ciężka przeprawa z układami korporacyjnymi, których kierownictwa mają wpływy, jak się wydaje, wszędzie. Dotychczas wszyscy reformatorzy, którzy wypowiedzieli wojnę biurokratycznym kajdanom, legli na tarczy. Osoby znające układy, jakie panują na szczytach władzy, twierdzą, że i minister Gowin wyniesiony skończy na tarczy. I to raczej wcześniej niż później. Cóż, pożyjemy, zobaczymy, czy Jarosław Gowin to współczesny Herkules.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek

.....Nasz kraj papierkami stoi,a rządzą nim urzędnicy,A NIE GABINET DONALDA TUSKA
jak się niektórym wydaje.........Osoby znające układy, jakie panują na szczytach
władzy,twierdzą,że........(cytaty z artykułu)
Panie redaktorze jaki ten TUSK czysty? Jak on nic nie może?
On przecież nie rządzi.On jest KRYSTALICZNY
KOCHANY PANIE--TO TUSK UTRZYMUJE TE UKŁADY TYLKO PO TO BY SOBIE POSIEDZIEĆ
NA TYM STOŁKU--ZNACZNA CZĘŚĆ LUDZI W POLSCE PRZEZ TO CIERPI--DRAŃSTWO.

B
Bartosz

... z Kuriera Lubelskiego zrobiła się wuwuzela PO. Smutne.

A
Anzelm

No proszę, w wyobraźni Kazia i jego tyradach rząd piłkarza Tuska walczy z lobbystami. Czego to ludzie nie wymyślą, żeby wykazać tylko rzekomą przydatność swojemu chlebodawcy.

y
yetti

wychwalając tu rządy PO i dziedziców PZPR. To za czasów premiera Tuska zwiększono ilość urzędników o 100.000 krzeseł, co dołączając ich rodziny przełożyło się na ok. 300 tys. zakupionych głosów w wyborach. Nienaruszalność tej "elity", wyeliminowanie konkurencji za pomocą manipulacji emocjami obywateli na skalę wręcz przemysłową pozwala trwać i multiplikować się temu choremu systemowi zbudowanemu z układu układzików. Przykład Kaczyńskich pokazuje jak szybko "elita" organizuje się w szczuciu na delikwenta, który zamierza tę elitę przewietrzyć.

e
erty

Juści Pawełku nie cygańta. Deregulacja gospodarki i ograniczanie licencji, uprawnień i wpływów korporacji zawodowych, to pomysł ugrupowań prawicowych. Walka z korporacjami prawniczymi, to z kolei zasługa Pis -u. A ty Kaziu ani w senacie post - PRL, ani za komuny z monopolami i wpływami wszelkich korporacji jakoś nie walczyłeś. To tacy jak ty stworzyli ten burdel...

j
jascomp

Oj, Pawełek, Pawełek... tyz mos tylko papierki, co jus pozułkły.

F
Fang

i uprawnieniami.Przecież np.w średniowieczu tym co dziś wykonuje stomatolog zajmował się golibroda.Tak trzymać mości reformatorzy.Profesjonalizm to zbędny balast który tylko przeszkadza tym przedsiębiorczym.Rada .Gdy będą hemoroidy od siedzenia przy pisaniu, nie iść do lekarz tylko do "babki" .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3