Parlamentarzyści chcą gwarancji pracy po zakończeniu kadencji

Aleksandra Dunajska
Wszyscy parlamentarzyści mieliby gwarancję pracy po zakończeniu kadencji
Wszyscy parlamentarzyści mieliby gwarancję pracy po zakończeniu kadencji Archiwum
Przez dwa lata po zakończeniu sprawowania parlamentarnego mandatu pracodawca nie mógłby zwolnić posła ani senatora z pracy - taką propozycję zmiany w przepisach przedstawili członkowie Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich.

Dwuletnia ochrona już dziś obowiązuje, ale obejmuje tylko tzw. zawodowych posłów i senatorów, którzy na czas pracy w parlamencie wzięli w dotychczasowym miejscu zatrudnienia bezpłatny urlop. Gdy odchodzą z parlamentu, pracodawca ma obowiązek przyjąć ich z powrotem, przez dwa lata nie może ich zwolnić ani obniżyć im pensji.

Wśród lubelskich parlamentarzystów do tej grupy należą np. Magdalena Gąsior-Marek (PO), która jest urlopowanym pracownikiem Urzędu Marszałkowskiego i Małgorzata Sadurska (PiS), zatrudniona w Miejskim Urzędzie Pracy w Lublinie. Po zmianie proponowanej przez senatorów dwuletnią gwarancję zatrudnienia mają mieć także parlamentarzyści, którzy łączą sprawowanie mandatu z pracą zawodową.

- Popieram takie rozwiązanie. Działamy dla dobra ogółu i podejmujemy czasami decyzje, które nie wszystkim muszą się podobać - np. pracodawcy. I potem może się zdarzyć, że senator boleśnie odczuje tego skutki - uważa Józef Zając, senator PSL. - Zasady powinny być takie same dla wszystkich parlamentarzystów - dodaje Magdalena Gąsior-Marek.

Grażyna Kopińska, ekspert programu Odpowiedzialne Państwo w Fundacji im. Batorego, nie widzi jednak powodu dla objęcia dwuletnią ochroną zatrudnienia posłów "niezawodowych". - Nie jestem też pewna, czy potrzebna jest aż dwuletnia ochrona miejsca pracy posłów "zawodowych" - zauważa.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 59

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lesio
Krętacze, którzy nigdy nie zapracowali na swoje utrzymanie chcą dalej trwać w tym stanie. Dziwi mnie jedynie, że tak mało chcą.
p
p-d-p
gwarancja pracy na zmywaku w londynie po kadencji
p
p-d-p
hańba , hańba , hańba
i kpina z obywateli
p
p-d-p
a do biura pracy i na bezrobociu bez prawa do zasiłku , niech poczuja to co sami uchwalili oni i ich poprzednicy , a i tk będą mieli z czego żyć , przed kadencją na kontach zera po kadencji stan konta 6 cyrowy
K
Kaya
A przede wszystkim, one są znacznie efektywniejsze i oszczędniejsze. Co w aspekcie wielokrotnego zmniejszenia kosztów obciążenia budżetu, więc ogółu społeczeństwa. Natomiast w aspekcie moralnym, także są o wiele rzetelniejsze i sprawiedliwsze.

Otóż, wszelakie grupy parlamentarzystów – tutaj nieważnym czy znajdują się w nich krajowi czy przesiadujący w Strasbourg – powinni dla siebie stworzyć odrębny fundusz na zagrożenie bezrobociem. I oczywiście, na ten fundusz składają się od dnia xy wyłącznie sami paralmentarzyści. A nie, jak ma to miejsce obecnie, że całe społeczeństwo.

Fundusz może rozwijać się na zasadzie ustawodawstwa OFE. A słowem, jak środki funduszu będą między siebie niesłusznie rozdzielać lub roztrwaniać, wtedy pozostałą resztę mogą przekazać do organizacji ZUS, albo KRUS.

Natomiast kiedy zainteresowanym ich zasiłki z własnego funduszu jeszcze nie wystarczą, wtedy bez przeszkód mogą udać się do pracy w miejsce tych milionów, których swoją indolencją sami wygonili. Ot, choćby udać się na zmywak in London. A w nim płacą tylko w zależności od rodzaju zdobytych kwalifikacji i ilości rzeczywiście wykonanej pracy. Notabene, zawód stricto w oparciu o infantylne przemowy do ludu, o partyjną propagandę, o zestaw bajeru i niespełnionych obietnic - nie zalicza się w London do kwalifikacji zawodowych, ani też do stażu pracy. Acha, jeden język anglosaski trzeba i na zmywaku w zakresie średnim znać, bo to podstawowy wymóg do zatrudnienia.

Jak wyraźnie widać, przy powyższym systemie uposażeń dla bezrobotnych parlamentarzystów, wcale nie potrzeba ustanawiać żadnych karkołomnych i odrębnych ustaw. I raczej niezgodnych z normą konstytucji i ideą demokracji. Nadto, przy tak prostym i efektywnym rozwiązaniu, spauperyzowane społeczeństwo nie straci w przyszłości nic. Czyli na taki rodzaj jak traci obecnie: podwójnie czy nawet i poczwórnie, tudzież i całymi dziesięcioleciami. Gdyż w rzeczywistości ono sporo zyska. A zyska przede wszystkim tam, gdzie na opak dysponuje się ich zasobami z zapłaconych podatków.

Ponadto, system uposażeń dla bezrobotnych parlamentarzystów - i raz jeszcze, utworzony ze zgromadzonych funduszy własnych - raczej nie dopuści do siebie już żadnych obiboków. Jednocześnie, nastąpi i stosowna motywacja w zakresie podnoszenia poziomu edukacji i osobistego morale, a brakująca obecnie. A jeśli przypadkowo zdarzy się inaczej, to wówczas tylko na czas krótkochwilowy i na koszt własny funduszu. Więc nie na ten podatników i permanentny od dzisięcioleci.
l
lucyper
następne klechy,bezrobocie im nie grozi,chcą żyć dymając społeczeństwo
p
polo
można rozpoznać po przynależności do PO-SLD-PSL-Paliwał.
a
ala
gwarancje na prace interwencyjne za najnizsza krajowa
s
spokojny
Idę na to. Niech parlamentarzyści dostaną gwarancję pracy do końca życia a jako zwykły obywatel chcę tylko gwarancji, że do końca życia będę parlamentarzystą, przy czym zobowiązuję się nawet do podpisania listy wypłat raz na miesiąc, bo za moją obecność na posiedzeniach nie mogę gwarantować – cóż, obowiązki pracownicze.

Natomiast chętnie wpadnę czasem wieczorkiem na hotel poselski, oczywiście „służbowo” i za pokryciem kosztów w ramach „diet” obejmujących stosowny wyszynk.
J
Jam bez Ziemii
A niby jakiej gwarancji i za co?!?! Przecież na Wiejską nie robią łapanki tylko każdy z własnej nie przymuszonej woli tam się dostaje.Wyraża wolę na piśmie że chce kandydować.
A to jak sprawuje mandat i jak służy tym którzy oddali na niego głos to już inna inszość i niechaj będzie to weryfikatorem przed widmem bycia bez roboty...
Jest takie powiedzenie:JAK SIĘ SZLACHTA BAWI TO SIĘ KOSZTA NIE LICZĄ...Więc niech SZLACHTA z Wiejskiej się zastanowi nad tym co robi,jak służy i jak jest odbierana przez lud!!!
W
Wyborca parlamentarzysty
Jestem wyborcą, i więcej nim nie będę, po co mi taki parlament, prawo powinno być dla wszystkich grup społecznych, co to za przywileje. Nasz kraj staje się chory "na górze" komuś się wydaje że ludziom można wmówić wszystko. Po skończonej kadencji znaleźć sobie pracę najlepiej za najniższa krajową, lub jeszcze lepiej na umowę śmieciową i dopiero wtedy ustalać prawo.
A
Ajrisz
Ja chcę gwarancji pracy po zakończeniu studiów.
M
Mietek
To jest jedyna droga aby normalnie żyć - z pieniędzy podatników oczywiście.
Żeby było lepiej, nie wykluczam założenia własnej partii, gdzie mógłbym dożywotnio być prezesem. Najważniejsza jest WŁADZA.
j
ja
...i wszystko będzie pięęęęęęęęęękne! Wszyscy zrobią się piękni, młodzi, zdrowi i bogaci, nastanie era powszechnej szczęśliwości! Wodzu prowadź! Ura! Ura! Ura!!!
S
Stanisław
Jeśli takie przepisy wejdą w życie, była by to wielka HAŃBA dla obecnego parlamentu. Obecny parlament niewiele zrobił dla narodu polskiego, natomiast dla siebie szykuje przywileje. Parlament Polski moim zdaniem i tak się zhańbił wieloma ustawami krzywdzącymi naród Polski, szczególnie biednych, bezrobotnych, chorych i niepełnosprawnych oraz ich opiekunów.
Dodaj ogłoszenie