Patryk Rojek (Górnik Łęczna): Mleko się wylało i musimy teraz zapracować na to, by zmazać plamę

KK
Fot. Górnik Łęczna
Rozmawiamy z Patrykiem Rojkiem, bramkarzem drugoligowego Górnika Łęczna. W miniony weekend zespół zielono-czarnych rozpoczął drugą część sezonu 2019/20 od falstartu.

W pierwszym meczu rundy wiosennej przegraliście aż 0:5 z Elaną w Toruniu. Gorszego rozpoczęcia drugiej części sezonu chyba nie mogliście sobie wyobrazić?
Zgadza się. Przygotowywaliśmy się do rundy, myśląc, że inauguracyjne spotkanie będzie wyglądać lepiej. Niestety, wydarzyło się inaczej. Mleko się wylało i musimy teraz zapracować na to, żeby zmazać plamę. Dobrze, że już w najbliższy weekend będziemy mieli okazję, by poprawić swoją grę i wlać w serca naszych kibiców optymizm.

W Toruniu niemal nic wam nie wychodziło, już od momentu pierwszego gola dla rywali.
Otwierająca bramka dodała Elanie skrzydeł. Przeciwnicy poczuli się na boisku lepiej i dużo pewniej, a my naszą pewność traciliśmy z każdym złym zagraniem, napędzając tym torunian. Pewnie dlatego padło aż pięć goli.

W polskiej piłce klubowej często się mówi, że każdy może wygrać z każdym i wy się o tym przekonaliście w miniony weekend...
Sport jest generalnie nieprzewidywalny, w każdej dyscyplinie. Nie pojechaliśmy na mecz z Elaną bez motywacji, ani nie myśleliśmy, że łatwo przywieziemy stamtąd trzy punkty. Nazwijmy ostatni mecz błędem przy pracy. Może lepiej jest przegrać raz 0:5 niż pięć razy po 0:1? Czujemy sportową złość, ale czasu nie cofniemy i skupiamy się już na kolejnym meczu.

W niedzielę gracie z Widzewem Łódź. Potyczek z takimi rywalami chyba nie trzeba specjalnie reklamować wśród kibiców?
Cieszymy się, że zagramy z Widzewem. Nie trzeba nas specjalnie dodatkowo motywować, bo w każdy w drużynie chce wygrać to spotkanie i wywalczyć sobie miejsce w składzie. Przede wszystkim chcemy zdobyć fotel lidera. Takie mamy w szatni motto i wiemy, że gdy wygramy, to możemy zajmować pierwsze miejsce w tabeli już po najbliższym meczu.

W poprzedniej rundzie zremisowaliście w Łodzi 2:2, choć długo wówczas prowadziliście.
Przed pierwszym gwizdkiem wzięlibyśmy wtedy ten remis w ciemno, jednak z przebiegu gry byliśmy lepszą drużyną i mogliśmy czuć niedosyt po podziale punktów. Nikt nie wie, jak mecz będzie wyglądać tym razem, ale zrobimy wszystko, żeby również gra toczyła się pod nasze dyktando, tak jak to było w Łodzi jesienią.

Liczysz na rewanż na Widzewie? W Łodzi, przy golu dla rywali na 2:2 zgłaszałeś sędziemu, że byłeś faulowany, ale mimo to bramka została uznana.
Nie będę za bardzo o tym myślał. Tamto spotkanie jest skasowane z mojej pamięci i mam w głowie jedynie dobre fragmenty. To one mnie motywują i napędzają na meczach oraz treningach.

Zimą wywalczyłeś miejsce w składzie Górnika kosztem Adriana Kostrzewskiego. Czy po wpuszczeniu pięciu bramek w pierwszym meczu ta wygrana rywalizacja o pozycję w bramce nie sprawia już tyle radości?
Powiem szczerze, że nie. Bagaż pięciu bramek boli, ale nadal czuje pewność siebie, bo wiem, czym zapracowałem sobie na miejsce między słupkami. Okres przygotowawczy potwierdził, że należy mi się bluza z numerem jeden. Trener Kiereś również musiał mieć pewne argumenty, żeby postawić na mnie i one nadal za mną przemawiają.

Po wysokiej porażce w Toruniu nie popsuła się atmosfera w drużynie?
Nie ma co ukrywać, że powrót do Łęcznej nie był ciekawy. Nikt nie chciał rozmawiać i omówiliśmy raptem kilka fragmentów meczu w autokarze. Za nami wysoka porażka, ale trzeba normalnie oddychać i funkcjonować. W szatni panuje taka sama atmosfera jak przed meczem z Elaną i każdy sobie normalnie patrzy w oczy. Atmosfera była, jest i będzie dobra. Trener nam powiedział, że musimy patrzeć w górę, jak mężczyźni, a nie chodzić z podkulonymi głowami. Przed nami jeszcze 13 kolejek. Wiemy, że ten czas minie szybko, dlatego jesteśmy zmotywowani. Chcemy wygrać w niedzielę z Widzewem i zapomnieć o wyniku w Toruniu.

ZOBACZ TAKŻE:

Elana Toruń - Górnik Łęczna 5:0. Kompromitacja zielono-czarn...

Polak zawalczy o pas mistrza UFC

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic

Patryk!!! Ty zagraj jakiś jeden konkretny mecz, pokaż że umiesz. A jak nie to rezerwy. Żeby obrona też czuła że za nimi jeszcze ktoś jest

G
Gość

Przegrana 0:5 to normalka!!! Dla klubu który che grać o awans nawet remisy powinny być jak przegrana

D
Dupa

Zamknąć markety kościoły i Bogdanke co za Kraj na grypę więcej w Polsce chorych paranoja

G
Gość

Rojek ławka, za rok juz okres ochrony sie skonczy i bedziesz grał po 3 ligach

M
Marko

Panie Rojek jak narazie to pan swoimi interwencjami nie pomaga drurzynie .Popelnia pan karygodne bledy.

W
Wirusek

Brawo. Nawet jak nie wpuszczą kibiców na stadion z powodu koronawirusa i tak sercem i myślami jesteśmy z Wami. Do boju Górniczki!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3