Paweł Fajdek (Agros Zamość): Stać mnie na medal igrzysk olimpijskich w Londynie

SZUPTI
23-letni Paweł Fajdek (Agros Zamość) jest jednym z faworytów do miejsca na podium w Londynie
23-letni Paweł Fajdek (Agros Zamość) jest jednym z faworytów do miejsca na podium w Londynie pzla.pl
Z Pawłem Fajdkiem, młociarzem Agrosu Zamość, reprezentantem Polski na igrzyska olimpijskie w Londynie, rozmawia Krzysztof Szuptarski

To już ostatni etap przygotowań do igrzysk olimpijskich. Gdzie szlifujesz formę przed wylotem do Londynu?
Trenujemy na zgrupowaniu w spalskim Ośrodku Przygotowań Olimpijskich. Jest to już takie typowe łapanie świeżości, a do poprawki pozostały tylko niuanse techniczne. Zostaniemy tu jeszcze do 28 lipca. Dzień później mam ślubowanie olimpijskie, natomiast 30 lipca wylatujemy już do Londynu.

Tegorocznymi wynikami urosłeś do jednego z faworytów londyńskich igrzysk, rozbudzając dość znacznie nadzieje i apetyty kibiców na medal. Presja mobilizuje, czy może nieco paraliżuje Cię?
Rzeczywiście moje tegoroczne występy, pozwalają upatrywać w mojej osobie jednego z faworytów do podium. Jeżeli wszystko się uda, tak jak sobie założyliśmy z trenerem to nie powinno być źle. Zawody o dużą stawkę z reguły mobilizują mnie jeszcze bardziej, co zresztą udowodniłem już kilkakrotnie.

Jaka będzie więc Twoja taktyka w Londynie?
Najważniejsze w igrzyskach, jest to, żeby pomyślnie przejść przez eliminacje, które mam zaplanowane 3 sierpnia. Jest to często bowiem dla niektórych, najtrudniejszy etap, zresztą nie tylko na olimpiadzie, ale i również na innych wielkich imprezach rangi światowej. Jestem bardzo dobrze przygotowany i mam nadzieję, że nie będę miał żadnych problemów z awansem. Finał dwa dni później, to już jednak zupełnie inna bajka.

Którzy z rywali będą najgroźniejsi w Wielkiej Brytanii?
Myślę, że Węgier Kristian Pars oraz Japończyk Koji Murofushi. Niewiadomą jest Białorusin Iwan Tichon, który w maju na zawodach w Brześciu, wyskoczył z jakimś kosmicznym wynikiem, a później już nie startował.

Przez wiele lat byłeś w cieniu Szymona Ziółkowskiego, mistrza olimpijskiego z Sydney (2000), który już po raz piąty w karierze pojedzie na IO. Teraz role odwróciły się jednak...
Nie nazwałbym tak tego, że on jest w moim cieniu teraz. Wiadomo, że kiedyś musiał nadejść taki moment, że ktoś będzie lepszy od niego i nastąpi zmiana pokoleń. Ja przecież dopiero pierwszy rok jestem seniorem, natomiast Szymon jest już niezwykle doświadczonym zawodnikiem, zaprawionym w bojach, podczas wielu światowych imprez i jestem pewny, że tak łatwo się nie podda on w Londynie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aa
W Spale chyba do 28 lipca...
Dodaj ogłoszenie