Pedofilia w Kościele: Kuria zasłania się „tajemnicą zawodową” ws. księdza, który miał gwałcić ministranta Szymona z Chodzieży

Łukasz Cieśla
Łukasz Cieśla
Pedofilia w Kościele: Kuria zasłania się „tajemnicą zawodową” ws. księdza, który miał gwałcić ministranta Szymona z Chodzieży
Pedofilia w Kościele: Kuria zasłania się „tajemnicą zawodową” ws. księdza, który miał gwałcić ministranta Szymona z Chodzieży Marek Szawdyn
Po głośnym filmie „Tylko nie mów nikomu” o pedofilii w Kościele, pojawiły się przeprosiny ze strony Kościoła oraz wyrazy solidarności z ofiarami. Tymczasem od miesięcy prokuratura z Chodzieży nie dostaje z poznańskiej kurii materiałów ws. księdza Krzysztofa, który został wyrzucony przez Kościół za nadużycia seksualne wobec ministranta Szymon. - Prokuratura zwolniła abpa Stanisława Gądeckiego oraz inne osoby z poznańskiej kurii z tajemnicy zawodowej, ale strona kościelna złożyła na to zażalenie – zaznacza prokurator Michał Smętkowski, rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

Dwa lata temu ujawniliśmy sprawę Szymona, byłego ministranta z Chodzieży. Zawiadomił poznańską kurię oraz prokuraturę, że przez lata był wykorzystywany seksualnie przez księdza Krzysztofa. Duchowny kiedyś pracował w Chodzieży, potem w innych wielkopolskich parafiach. Znajomość Szymona i księdza Krzysztofa trwała wiele lata, a ministrant miał zostać po raz pierwszy wykorzystany, gdy był nastolatkiem. Dodajmy, że nastolatkiem pochodzącym z tzw. trudnego domu, w którym był alkohol.

Poznańska kuria w styczniu 2016 roku po cichu odwołała księdza Krzysztofa z ostatniej parafii. Wiernym nie powiedziano, że pojawiło się doniesienie od byłego ministranta z Chodzieży. Księdza odwołano z ostatniej parafii ogłaszając, że jest chory. Potem pozwolono mu odprawiać mszę w poznańskiej katedrze z okazji jubileuszu kapłaństwa. Chodził również „po kolędzie” w Śremie, spod którego pochodzi. Przy czym kuria przekazała materiały ws. księdza Krzysztofa do Watykanu, a tam zapadła decyzja o jego wydaleniu z kapłaństwa.

Jednak poznańska kuria milczy o tym, jaką karę dostał w Watykanie ksiądz Krzysztof. Zasłania się tajemnicą.

- Wiemy jednak, że postępowania kanoniczne zakończyło się wydaleniem księdza ze stanu kapłańskiego. I właśnie te materiały chcemy uzyskać z poznańskiej kurii. Prokurator w grudniu ubiegłego roku zwolnił abpa Stanisława Gądeckiego oraz inne osoby z kurii z tajemnicy zawodowej, ale strona kościelna się zażaliła – mówi nam prokurator Michał Smętkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

W dalszej części tekstu przeczytasz między innymi:

  • Dlaczego poznanie szczegółów postępowania kanonicznego jest istotne dla prokuratury?
  • Pod jakim kątem prowadzone są postępowania wobec księdza Krzysztofa?
  • Jakie ruchy wobec Kościoła planuje pełnomocnik Szymona z Chodzieży

Sprawdź też:

Zobacz też: "Chrystus nie krzywdził dzieci". Świadectwo ofiary z filmu T. Sekielskiego w liście biskupów do wiernych

(Źródło: TVN24)

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Tajemnica zawodowa jest o tyle dziwna bo zawsze pytani czym jest kaplanstwo zaprzeczaja by byl to jakis "zawod" ale jak teraz pasuje to tlumaczenie stosuja je.

Zasady zasadami a gdy chodzi o sprawe kryminalna nie ma mowy by cos ukrywac - w tym przypadku to jedynie ochrona kolegow przed skazaniem a nie troska o koscielne reguly i "tajemnice spowiedzi".

G
Gość

Kolejny odgrzewany kotlet?

Dodaj ogłoszenie