Pekin 2022, czyli igrzyska najgorsze w tym wieku, ale dające nadzieje

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Pekin 2022, czyli igrzyska najgorsze w tym wieku, ale dające nadzieje
Pekin 2022, czyli igrzyska najgorsze w tym wieku, ale dające nadzieje Andrzej Banas / Polska Press
Udostępnij:
Polska na igrzyskach w Pekinie zdobyła jeden medal, co jest najgorszym dorobkiem w tym wieku. Z drugiej strony aż 13 razy nasi reprezentanci zajęli miejsce w czołowej ósemce. Lepiej pod tym względem po 2000 r. było tylko w Soczi.

Sztuczna inteligencja opracowana przez firmę Gracenote prognozowała, kto i ile medali zdobędzie w Pekinie. Pomyliła się, ale niewiele. Jej zdaniem reprezentacja Polski miała sięgnąć po jeden brązowy krążek w skokach narciarskich, tyle że w konkursie drużynowym. Z takim dorobkiem miała zająć w klasyfikacji 26. miejsce, ex aequo z Białorusią. W rzeczywistości zakończyła zmagania na ostatniej, 27. pozycji wraz z Estonią i Litwą (za m.in. Nową Zelandią i Australią). Medal indywidualnie zdobył Dawid Kubacki.

Wspomniana wirtualna rzeczywistość oparła swoje prognozy na rezultatach od igrzysk w Pjongczangu. Jednak patrząc na miesiące poprzedzające rywalizację w Pekinie, prawdopodobnie tylko niepoprawny optymista mógł liczyć, że skoczkowie znów wrócą z medalami. Kamil Stoch leczył kontuzję, Piotr Żyła i Kubacki mieli przerwę w treningach z powodu pozytywnych testów na obecność koronawirusa. Mimo to Kubacki zajął trzecie miejsce, mimo że w tym sezonie ani razu nie był w top 10 w konkursach Pucharu Świata!

W każdym razie sprawdził się czarny scenariusz, że pod względem zdobyczy medalowych, igrzyska w Pekinie były dla Polski najgorszymi w XXI wieku. Ale też szóstymi z rzędu, z których Biało-Czerwoni wrócili z krążkiem. Od Innsbrucku w 1976 r. do Nagano w 1998 r. (siedem imprez) wracali z pustymi rękami. Na co jednak warto zwrócić uwagę przy kręceniu nosem na marny dorobek medalowy, to miejsca punktowane, czyli do ósmego włącznie.

Setne sekundy od medalu

W Pekinie na takich Polacy skończyli rywalizację aż 13 razy. Pod tym względem w tym wieku lepiej wypadli tylko w 2014 r. w Soczi. A igrzyska w Rosji były dla Polski najlepsze w historii - cztery złote medale i po jednym srebrnym oraz brązowym.

Stoch był szósty na skoczni normalnej i czwarty na dużej. Szkoda zwłaszcza pierwszego konkursu, w którym po pierwszej serii był trzeci. Tuż po rywalizacji panczenistów na 500 m i 1000 m miał czego żałować Piotr Michalski. To w końcu mistrz Europy z początku tego roku, któremu do medali w Pekinie zabrakło - odpowiednio - 0,03 sek. i 0,08 sek. Ostatecznie był piąty i czwarty. Z jednej strony jest więc w światowej czołówce, z drugiej - pozostał mu „tylko” dyplom.

Na stokach w topowych ósemkach byli snowboardziści Aleksandra Król (ósma) i Oskar Kwiatkowski (siódmy). 31-letnia Król przed igrzyskami wygrała zawody PŚ. W Pekinie była w dobrej formie, ale w ćwierćfinale (poza błędem) trafiła na późniejszą mistrzynią olimpijską.

Ósma w slalomie gigancie była Maryna Gąsienica-Daniel. Co prawda do podium zabrakło jej 0,7 sek., ale narciarstwo alpejskie uznawane jest za Formułę 1 na stoku, więc strata jest znacząca. Ale i tak to najwyższa pozycja w tej dyscyplinie od igrzysk w Nagano w 1998 r., gdy Andrzej Bachleda junior zajął piąte miejsce w kombinacji.

Kpina z igrzysk olimpijskich

Do tego dodajmy szóste miejsce skoczków w konkursie drużynowym, które nie dziwi, biorąc pod uwagę formę w Pucharze Świata. Ponadto szóste pozycje reprezentacja Polski zajęła w konkursie drużyn mieszanych (inna sprawa, że polskie skoczkinie wypadły fatalnie), sztafecie kobiet w short tracku, a ósme w biegu drużynowym panczenistek i sztafecie saneczkarzy.

Patrząc na wyniki na lodzie nie można zapomnieć o testach na koronawirusa, które z igrzysk zrobiły kpinę. Przede wszystkim ucierpiała Natalia Maliszewska. Faworytka do olimpijskiego medalu, która po przylocie do Chin był pozytywna i kilka dni spędziła w izolacji. Nadzieje dawały i niszczyły kolejne testy, a przed startem na koronnym dystansie 500 m - organizatorzy, którzy cofnęli ją z szatni. W taki sposób niemożliwe było przygotować się do innych startów. Podobne problemy miały Natalia Czerwonka, Magdalena Czyszczoń i Marek Kania. Karolina Bosiek i Damian Żurek dolecieli do Pekinu później z powodu pozytywnych testów w Polsce.

Poza skoczkami w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo większość wciąż będzie w sile wieku, żeby poprawić wyniki. Już teraz z bardzo dobrej strony w biegach narciarskich pokazała się 21-letnia Izabela Marcisz, która trenuje m.in. pod okiem Justyny Kowalczyk. Saneczkarze Wojciech Chmielewski i Jakub Kowalewski zajęli dziewiąte miejsce w rywalizacji dwójek. Był to najlepszy występ polskiej ekipy na IO od 1976 r. Na tej samej pozycji w biegu pościgowym biathlonistek była Monika Hojnisz-Staręga.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Q&A z Bartoszem Kurkiem

Materiał oryginalny: Pekin 2022, czyli igrzyska najgorsze w tym wieku, ale dające nadzieje - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie