reklama

Pełnoletnie Radio Maryja jest na zakręcie. Czy jego czas przemija?

Dorota KowalskaZaktualizowano 
Coroczne lipcowe pielgrzymki słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę są okazją do zamanifestowania i sprawdzenia siły rozgłośni
Coroczne lipcowe pielgrzymki słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę są okazją do zamanifestowania i sprawdzenia siły rozgłośni Polskapresse
W sobotę do Torunia zjadą setki autokarów ze słuchaczami Radia Maryja. Rozgłośnia od tygodni zaprasza na huczne świętowanie osiemnastki. Czy jednak ojciec Tadeusz Rydzyk ma dziś wiele powodów do radości? O stanie rozgłośni pisze Dorota Kowalska.

Jeden z polityków prawicy opowiadał nam kiedyś o wrażeniu, jakie zrobiła na nim wizyta w Radiu Maryja. Wszystko było perfekcyjnie zorganizowane, od dokładnego ustalenia warunków przyjazdu, po przywitanie, zapewniony nocleg na miejscu, posiłek i pożegnanie. - Ale największe wrażenie robi nowoczesność, technologia, zorganizowanie. W porównaniu z radiem publicznym: niebo a ziemia - wspominał nasz rozmówca. I nie jest jedyny, któremu dzieło ojca Tadeusza Rydzyka imponuje. Tym bardziej że tło, czyli inne próby stworzenia elektronicznych mediów katolickich, podejmowane w ostatnich 20 latach, nie powiodły się. Telewizja Puls niedawno wystąpiła o zmianę koncesji - rezygnację z obowiązkowych treści religijnych. Sieć Radia Plus, łącząca rozgłośnie diecezjalne, podzieliła się i proponuje lżejszy, często rozrywkowy program. Księża biskupi już wiedzą, że media kosztują i są przedsięwzięciem ryzykownym.

Coraz częściej zdarzają się radiu wpadki. Jak nietrafione inwestycje geotermalne czy odwoływany naprędce apel o przywożenie ciast własnego wypieku na rocznicę do Torunia

A twórca Radia Maryja nie tylko utrzymał radio, ale bez przerwy się rozwija. Obok radia jest telewizja Trwam, choć o bardzo ograniczonym zasięgu. "Nasz Dziennik" funkcjonuje już od ponad 10 lat. Przy radiu wyrosła Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej oraz cała sieć fundacji i mniejszych wydawnictw, w tym dwie duże księgarnie: w Warszawie i Krakowie. Są też odbiorcy regularnie łożący datki na radio i telewizję, kupujący prasę i książki. A więc sukces? Na pewno. Ale dziś wszystko to znalazło się na poważnym zakręcie. Maszyna jakby się zacinała. Poszukiwania źródeł geotermalnych, pochłaniające miliony złotych, nie okazały się sukcesem - woda pod Toruniem jest ciepła, ale nie tak gorąca, jak oczekiwano. Na dodatek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska wypowiedział po przejęciu władzy przez Platformę Obywatelską umowę na finansowanie inwestycji. W eter płyną gorące apele o wsparcie finansowe, bo "tak źle nie było jeszcze nigdy".

A do tego coraz częściej zdarzają się drobne wpadki, jak ta z ciastem. Bo najpierw przez kilka dni płynęły z Torunia apele do zmierzających na rocznicę radia, by przywieźli ze sobą ciasta, które studenci WSKiM sprzedadzą na potrzeby uczelni. Potem prośby zostały szybko odwołane, bo przecież sprzedaż ciasta, którego produkcja jest nieznana, to przedsięwzięcie wysoce ryzykowne. Ale ojciec Rydzyk wybrnął z problemu: poprosił, by ciasto zjedli sami pielgrzymi. Czy równie łatwo wy_brnie z innych problemów, w tym z największego: powolnego, ale niepowstrzymanego odpływu słuchaczy?

Nie ma chyba w Polsce środka masowego przekazu budzącego tak skrajne emocje, od fanatycznego niemal uwielbienia po nienawiść. We wtorek 8 grudnia minie 18 lat od pierwszej audycji nadanej przez Radio Maryja, oficjalne obchody startują jednak w sobotę. Słuchacze od kilku już dni śpiewają pieśń ułożoną specjalnie z okazji obchodzonych w tym roku dorosłych urodzin. "Na osiemnastkę jedziemy do Torunia/jedzie ciocia, mama, tata i babunia/Na osiemnastkę jedziemy autokarem/i pół parafii z proboszczem i wikarym/Na jubileusz do Torunia jedziemy, Radio Maryja ma osiemnaście lat/Tu Panu Bogu podziękujemy/Radia Maryja dziś słucha cały świat" - płynie co rano na warszawskiej częstotliwości 98,1 MHz i ze 121 nadajników w Polsce. Dzięki satelitom słychać ich w Europie i Ameryce Północnej, ba, nawet w Ameryce i Kanadzie, bo o. Tadeusz Rydzyk wynajął czas antenowy w kilku miejscowych rozgłośniach. Ojciec dyrektor jasno wyraża swoje poglądy, znany z bezkompromisowości, ma wśród Polaków tylu samo wielbicieli, co śmiertelnych wrogów, tych ostatnich nawet wśród duchownych braci.
Ale choć wierni wychwalają pod niebiosa o. Tadeusza Rydzyka i cieszą się wielkim sukcesem swojej ukochanej stacji - to on sam nie ma ostatnio zbyt wielu powodów do radości. Radio Maryja pod względem słuchalności jest piątą w Polsce rozgłośnią ogólnopolską, zaraz po komercyjnym Radiu RMF, Radiu Zet oraz programie I, II i III PR, ale od dawna ten wynik nie tył tak słaby jak dzisiaj. W czasach swojej świetności radiomaryjna rodzina liczyła przynajmniej 1,5 miliona ludzi, którzy systematycznie siadali przed odbiornikami, dzisiaj przy odbiornikach zasiada niewiele ponad 950 tysięcy osób. I na nic ukłon ku nowemu, młodemu odbiorcy, któremu antena proponuje popowe przeboje i serwisy informacyjne, pełne już nie tylko newsów z życia religijnego kraju, ale informacji obyczajowych i politycznych. I nawet jeśli dodać do tego grupę słuchającą, ale niedeklarującą tego w badaniach, to spadek i tak jest wyraźny.

Nie tylko zresztą słupki słuchalności sprawiły, że swoje osiemnaste urodziny twórcy Radia Maryja obchodzą w minorowych nastrojach. Medialne mocarstwo ojca Tadeusza Rydzyka, założyciela stacji, chwieje się w posadach, a niektórzy wróżą mu nawet rychłe i nieuniknione bankructwo. Kilka tygodni temu redemptorysta w emocjonalnych słowach zwrócił się nawet do swoich sympatyków z prośbą o wsparcie finansowe. "Prosimy każdego słuchacza Radia Maryja i widza telewizji Trwam o pilną pomoc teraz, a potem systematyczne wspieranie tych dzieł, najlepiej każdego miesiąca. Wypowiadam to, co nie jest łatwe: nigdy dotąd nie mieliśmy tak trudnej sytuacji materialnej jak obecnie" - apelował zakonnik. Kryzys, który szaleje po świecie, nie ominął wiernych sympatyków Radia Maryja, którzy - sami ubożejąc - zmniejszyli kwoty datków na rzecz radiomaryjnej rodziny.

Większość słuchaczy toruńskiej rozgłośni to wciąż ludzie starsi, 70 proc. z nich skończyło już sześćdziesiątkę. Ojciec dyrektor w swoich biznesowych planach nie wziął też pod uwagę kłopotów z urzędem skarbowym, który wznowił postępowanie w sprawie zapłaty zaległego podatku VAT. Chodzi o ponad 4 mln zł, które Fundacja "Lux Veritatis" o. Rydzyka odliczyła sobie od podatku po zakończeniu budowy toruńskiej Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Jak twierdzą dzisiaj urzędnicy - bezpodstawnie. Na domiar złego, telefonia komórkowa wRodzinie, którą Fundacja "Lux Veritatis" tworzy ze spółką CenterNet, nie okazała się kurą znoszącą złote jaja i nie zasiliła kasy ojca dyrektora w takim stopniu, w jakim ten zakładał, co wyraźnie da się wyczytać z apeli radiowych wzywających do szybkiego uruchamiania zestawów startowych. I z radykalnej obniżki cen już kilka tygodni po starcie tej oferty .

Wszystko to prowadzi do pytania, czy ojciec Rydzyk po prostu nie przeinwestował? Na terenie należącym do zakonu redemptorystów chce wybudować geotermalne, lecznicze baseny. W Toruniu marzy mu się kościół jeszcze okazalszy niż bazylika w Licheniu. Całe przedsięwzięcie ma kosztować około 100 mln zł i szokować przepychem. Wewnątrz budowli ma się np. znaleźć replika kaplicy z Watykanu, w której przez okres swojego pontyfikatu modlił się Jan Paweł II, i muzeum Polaków, którzy w czasie wojny ratowali Żydów. Skąd o. Rydzyk weźmie pieniądze na te cuda, nie wiadomo. Ale też ludzie związani z Radiem Maryja nie słyszeli o żadnym kłopotach finansowych duchownego, a doniesienia prasowe bagatelizują. - Nic nie wiem o żadnym kryzysie - wzrusza ramionami prof. Jerzy Robert Nowak, polski historyk, publicysta, twórca audycji "Minął miesiąc" emitowanej na antenie Radia Maryja i telewizji Trwam. W końcu kres ojca Tadeusza Rydzyka media obwieszczały już wielokrotnie, a ojciec dyrektor jak trwał, tak trwa.

Radio założone przez zakonników ze Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela (redemptoryści) zaczęło nadawać 8 grudnia 1991 roku. To był ważny czas dla Polaków. Okres wielkich przemian. PRL, w którym wszyscy mieli po równo, minął razem z mieszkaniami zakładowymi, bonami na świąteczne paczki dla dzieci i wczasami za pół darmo. Nie każdy umiał się w tej nowej rzeczywistości odnaleźć, ale też kolejne rządy nie przejmowały się tymi, którzy odpadali po drodze. Zapominali, zgorzkniali czekali na kogoś, kto głośno powie to, co sami myśleli: że życie ich skrzywdziło, a w Polsce źle się dzieje. - To był czas, kiedy oczy wszystkich zwróciły się w stronę osób młodych, zdolnych, wykształconych, to były "drożdże" transformacji, które miały ją pchać do przodu. Ci starsi, czasami wcale nie gorsi, zostali trochę porzuceni - mówi socjolog Krzysztof Łęcki z Uniwersytetu Śląskiego. - Radio wypełniło pewną pustkę, odpowiedziało na zapotrzebowanie tych ludzi.

Profesor Jerzy Robert Nowak mówi jeszcze dosadniej: - To była patologiczna transformacja, wielu ludzi poczuło się oszukanych. Radio Maryja dało im pewną alternatywę.

Gdyby zapytać słuchaczy Radia Maryja, dlaczego włączają odbiorniki na paśmie 98,1 MHz, nie wszyscy odpowiedzą, że tylko po to, aby się modlić, tak jak nie wszyscy noszą moherowe berety. Andrzej Koczkowski, górnik, wychowany na radiowej Trójce, nie mógł patrzeć na to, co wyprawia się w jego kopalni i z przekory "włączył o. Rydzyka". - Miałem też dość tych samych informacji obecnych we wszystkich serwisach w każdym telewizyjnym programie - tłumaczy. W Radiu Maryja ujęło go inne spojrzenie na problemy, inni publicyści, a co za tym idzie - nowe przemyślenia. Wanda Cielińska, emerytka z Krakowa, najbardziej lubi programy kulinarne siostry Cecylii, Witek Kaczkowski z Warszawy publicystkę. Bo program Radia Maryja to ewangelizacja, modlitwa, medytacja, muzyka religijna i coraz częściej popowa, no i publicystyka społeczno-polityczna.

Najpopularniejszą audycją są bezapelacyjnie "Rozmowy niedokończone" (to takie TVN 24, same "palące" tematy), "Aktualności dnia" (słuchają uzależnieni od informacji), codzienna msza święta i apel jasnogórski transmitowane z Częstochowy. Większość autorskich audycji prowadzą ojcowie z zakonu warszawskiej prowincji redemptorystów, ale w ewangelizację społeczeństwa angażują się też osoby świeckie (w tym studenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej prowadzonej przez o. Ryzyka), a sprawy społeczne i polityczne komentuje rzesza katolickich publicystów. - Ludzi w tym radiu przyciąga jego niezależność, brak poprawności politycznej - zauważa prof. Bogusław Wol_niewicz, filozof i logik, częsty gość telewizji Trwam i Radia Maryja. - Radio Maryja jako jedyne medium w Polsce przeciwstawia się całemu złu, bo jak inaczej nazwać to, co dzieje się na scenie politycznej od 20 lat, no może z małą przerwą na rządy Jana Olszewskiego i Jarosława Kaczyńskiego - ciągnie prof. Wolniewicz. I dodaje, że niezadowolonych jest wielu, a w Radiu Maryja tkwi ta sama siła, która tkwiła w Janie Pawle II, siła wiary. I to ona w obliczu braku jakichkolwiek wartości przyciąga ludzi.
A ojcu Rydzykowi, rzeczywiście, udało się przyciągnąć tłumy. - Jest po prostu organizatorem wielkiego formatu i posiada wszelkie cechy takiego człowieka: potrafi trafnie dobierać sobie współpracowników, jest przebojowy, odważny, bezkompromisowy - wylicza prof. Wolniewicz.
To jednak tylko jedna strona medalu. W kwietniu 2006 roku nuncjusz apostolski abp. Józef Kowalczyk wystosował list do polskich biskupów w imieniu Watykanu: "(…) Stolica Apostolska prosi usilnie biskupów polskich, aby zgodnym działaniem przezwyciężali aktualne trudności spowodowane przez niektóre transmisje i stanowiska zajmowane przez Radio Maryja, które nie uwzględniają w wystarczającym stopniu słusznej autonomii sfery politycznej (...)". A od 2 maja 2006 r. kontrolę i nadzór nad programem i treściami emitowanymi w radiu sprawuje ośmioosobowa rada programowa, w której skład wchodzi czterech członków powoływanych przez Episkopat Polski oraz czterech członków powoływanych przez zakon redemptorystów.

Z kolei podczas wykładów prowadzonych dla swoich studentów nazwał prezydentową czarownicą, która powinna poddać się eutanazji, a prezydenta: oszustem ulegającym lobby żydowskiemu. W czasie nielegalnej zbiórki dla ratowania Stoczni Gdańskiej miał zebrać kilkadziesiąt milionów złotych, ale nigdy się z tych pieniędzy nie rozliczył. Takich skandali było jednak więcej. W kwietniu 2006 roku po kontrowersyjnym felietonie Stanisława Michalkiewicza oskarżonego o antysemityzm stacja ojca dyrektora była nawet najczęściej cytowanym radiem w Polsce, wyprzedzając w rankingach Radio Zet i RMF FM - liderów tabeli. W opinii krytyków siła Radia Maryja opiera się jednak nie na wierze, ale na stereotypach, ludzkiej ignorancji, niewiedzy i kompleksach ludzi niewykształconych, wśród których łatwiej propagować antysemityzm, homofobię i radykalną ksenofobię. "Ojciec Ryzyk i całe to środowisko zostało dobrane chyba przez szatana, by zniszczyć Wiarę i Polskę" - napisał w 2005 roku w emocjonalnym liście otwartym do Radia Maryja prezydent Lech Wałęsa.

Ataki na stację słychać czasami nawet na antenie, tak jak w 1996 roku podczas audycji "Rozmowy niedokończone", kiedy jeden ze słuchaczy wyzwał wulgarnie prowadzącego audycję. Ojciec Piotr Andrukiewicz wprawdzie zachował zimną krew, ale nagranie "Trzy słowa do ojca prowadzącego" i tak przez kilka miesięcy biło rekordy popularności w internecie. Rozgłośnia nie posiadała jeszcze wtedy tzw. pętli opóźniającej, czyli urządzenia stosowanego przez niektóre stacje do wyciszenia niepożądanych treści. I kiedy jedni dzwonią, żeby bluzgać, zwolennicy Radia Maryja organizują antyaborcyjne demonstracje, idą w pielgrzymce na Jasną Górę, zaciekle bronią ojca dyrektora i zakładają przykościelne biura słuchaczy Radia Maryja i przyparafialne koła ich sympatyków. A sama stacja stała się już siłą polityczną, o której przychylność walczą politycy różnych opcji. Media poważnie, i słusznie, analizują, kto przybywa do Torunia na imieniny Tadeusza.

To pokazuje układ sił w części prawicowego obozu. Bo nawet jeśli radio nie ma wielkiej siły politycznej, to ma dużą siłę destrukcyjną, o czym przekonał się pewny swego Roman Giertych, którego Ligę Polskich Rodzin niełaska ojca Rydzyka i krytyka ze strony publicystów rozgłośni strąciła w niebyt. W Radiu Maryja i telewizji Trwam (bo ona też wchodzi w medialne imperium o. Tadeusza Ryzyka) występują praktycznie tylko politycy PiS: Grażyna Gęsicka w kilkugodzinnych audycjach szczegółowo opowiadała o wykorzystywaniu unijnych funduszy, Beata Kempa komentowała aktualne wydarzenia, gościł Jarosław Kaczyński i poseł Cymański.

Czasami do audycji zapraszani bywali politycy Ligi Polskich Rodzin, Samoobrony i Unii Polityki Realnej, ci z Platformy nie dostąpili jednak zaszczytu pokazania się zwolennikom Radia Maryja. Wprawdzie w czasie trwania ostatniej kampanii wyborczej Donald Tusk wyraził chęć poprowadzenia na antenie dyskusji ze słuchaczami stacji, ale o. Tadeusz Ryzyk poprosił o oficjalny list w tej sprawie do dyrekcji rozgłośni, więc na chęciach się skoczyło. Innym razem to politycy PO odmówili przybycia.

Ojciec dyrektor w dokumentach przedstawionych KRRiT figuruje jako "jednoosobowy organ nadzorczy, jednoosobowy organ zarządzający i jednoosobowy organ kontroli" Radia Maryja i to on ma głos ostateczny. Co teraz zrobi? Czy uda mu się wyciągnąć stację z zapaści? A może czasy świetności Radia Maryja minęły bezpowrotnie? Profesor Ireneusz Krzemiński, autor wydanej ostatnio książki "Czego nas uczy radio Maryja?" obalającej wiele mitów o stacji o. Rydzyka, mówi, że frakcja, która tworzy Radio Maryja, słabnie tak jak słabnie atrakcyjność endeckich idei Prawa i Sprawiedliwości. - Ojcu Rydzykowi udało się stworzyć rzecz niezwykłą, ale to ruch mniejszościowy, i to w dodatku ginący - uważa prof. Krzemiński. I dodaje, że Polacy są zbyt zajęci korzystaniem z nowej sytuacji, tego, co daje im świat, walką z kryzysem, aby się w ten ruch masowo angażować. - Nie znaczy to jednak, aby nie było w Polsce miejsca dla takiego typu radia, bo nawet młodzi ludzie go słuchają, ale wydaje mi się, że szukają religijności otwartej, nie skłonnej do krytyki - mówi Ireneusz Krzemiński.

Podobnego zdania jest socjolog Krzysztof Łęcki. - Wszystko, co ma swój początek, ma też swój koniec i być może jest tak, że formuła "hard" Radia Maryja już się wyczerpała - tłumaczy. - Dzisiaj starzeją się już inni ludzie i czego innego szukają w eterze - dodaje.

Ale prof. Jerzy Robert Nowak opowiada, że nigdy wcześniej nie zaczepiało go tylu ludzi i nie pytało o Radio Maryja, nigdy też wcześniej nie spotkał się z tyloma wyrazami sympatii i solidarności. - Radio Maryja to wciąż duża wierna grupa słuchaczy i nic nie wskazuje na to, aby się mieli od stacji odwrócić - uważa prof. Nowak.

Ta wierna grupa słuchaczy, niezależnie od tego, czy o. Rydzyk wybuduje baseny lecznicze i postawi kościół okazalszy niż ten w Licheniu, już w piątek lub najpóźniej w sobotni świt ruszy autokarami do Torunia. A z każdego z nich będzie dobiegało: "Na osiemnastkę jedziemy do Torunia. Tam ojciec Piotr, ten z uśmiechem na twarzy, stawia na młodzież i radością wszystkich darzy. Ojciec Grzegorz Moj to przyjacielskie oczy, do tego sympatyczny, młody i uroczy. Niejedna dusza swe życie poprawia, gdy ojciec Grzegorz na antenie przemawia. A ojciec Jan, co wszystkim każe dzwonić, wRodzinie, w tej naszej telefonii. Wspaniały śpiewak i z pochodzenia góral - Radio Maryja ma swojego Króla! Ojciec Tadeusz to wielki boży sługa, wielka charyzma - taką tylko Pan Bóg daje! Ten jubileusz to jego zasługa, i Matki Boskiej, bo radio wciąż nadaje".

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Pełnoletnie Radio Maryja jest na zakręcie. Czy jego czas przemija? - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 24

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

t
tomek

Najwyzsza pora skorzystac z Art. 256 KK
Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub NAWOLUJE DO NIENAWISCI NA TLE ROZNIC narodowościowych, etnicznych, rasowych, WYZNANIOWYCH albo ze względu na bezwyznaniowość,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2

l
llevando curduplando

Si, bo owieczki nie dość, że naiwne to jeszcze skąpe, a tu przelewów nam trzeba, przelewów !!!! a nie ciast własnego wypieku.

b
bar-bara

czy nasz dyretor krzewi wsrod wiernych wiare,nauke milosci, poszanowania, czy raczej jak robic biznes bez placenia podatkow.Czy Jezus na ostatnia wieczerze kazal placic swym apostolom za wspolny posilek?dlaczego polonia canadysjka i amerykanska za podzielenie sie wspolnie oplatkiem z dyrektorem musi placi bilety wstepu?czy dyrektor to faktycznie kaplan czy tylko osoba stojaca obok....kaplana?smutne,lecz prawdziwe i realne./cenzura wieksza niz w latach 60 ubieglego wieku/

b
bar-bara

czy nasz dyretor krzewi wsrod wiernych wiare,nauke milosci, poszanowania, czy raczej jak robic biznes bez placenia podatkow.Czy Jezus na ostatnia wieczerze kazal placic swym apostolom za wspolny posilek?dlaczego polonia canadysjka i amerykanska za podzielenie sie wspolnie oplatkiem z dyrektorem musi placi bilety wstepu?czy dyrektor to faktycznie kaplan czy tylko osoba stojaca obok....kaplana?smutne,lecz prawdziwe i realne.

m
marecki

gazety niebedacej juz wlasnoscia polska.Szkoda czasu na czytanie tych bzdetow.

R
Radio Maryja

polskich mediów

W
Widukind

błąd w precyzji : czerwoni nalatywali na jeszcze bardziej czerwonych walcząc miedzy sobą o władzę . Ja mam na myśli porządnych ludzi a nie złoczyńców.

O
Okular

Tylko te stacje glosno mowia o tym, ze nasz szanowny rzad wprowadza
GMO (modyfikowana genetycznie zywnosc, na pola, do obor, na stoly)- niewyobrazalne ryzyko dla naszego zycia. I pozwalaja na patentowanie zywych organizmow!!! "Prywatyzuja" nasze rodzime odmiany, chcesz obsiac pole? Z ziarna, ktore wyrosnie na Twoim polu nie mozesz w nastepnym roku skorzystac, musisz kupic nowe. Patent.
Nikogo nie pytaja o zdanie. Protesty naukowcow nikomu nie przeszkadzaja. No niby dlaczego to robia?

l
lek

..."życie mnie nauczyło że jeśli czerwoni na kogoś podle nalatują to ten ktoś jest porządnym człowiekiem ..."No masz racje,tez tak sadze...to "czerwoni" najbardziej opluwali Michnika,Kuronia,Modzelewskiego etc..i widzisz -porzadni z nich ludzie..podpisuje sie pod twoim stwierdzeniem..tylko tym zreszta..

s
slicznotka

yeti, barani przestan meczyc ludzi swoimi prymitywnymi kometarzami

s
slicznotka

yeti, barani przestan meczyc ludzi swoimi prymitywnymi kometarzami

x
x999x

OGARNIJCIE SIĘ !

l
lenin

szczere gratulacje i najlepsze zyczenia dla RM! na pohybel wszelkiej masci komuchom i POkemonowym oszustom!

y
yeti

holokaustem... he he he

y
yeti

BO POLSKIE!!!!!! Bez kłamstw i fałszerstw!!!Dla dobra POLSKI i w obronie POLSKI!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3