Philip Morris w Polsce. Kuźnia liderów, a także świetne miejsce startu do wielkiej kariery

Materiał informacyjny PHILIP MORRIS POLSKA
W Philip Morris w Polsce każdy otrzymuje takie same możliwości rozwoju i budowania kariery, a o awansie decydują wyłącznie kompetencje, talent, wyniki, nabyte umiejętności, a nie płeć, pochodzenie czy wiek. Nic więc dziwnego, że właśnie ta globalna korporacja uznawana jest nie tylko za doskonałe miejsce pracy, kuźnię liderów, ale także idealne miejsce startu w świat globalnej kariery. A świetnym tego przykładem, wręcz modelowym, jest błyskotliwa kariera Jacka Olczaka, który w maju obejmie stery Philip Morris International.

Spektakularna kariera
- Jacek jest ceniony za niezwykłą inteligencję i umiejętności przywódcze. Przez całą karierę zawsze osiągał ponadprzeciętne wyniki z zachowaniem wysokich standardów. Prezentuje najwyższy poziom przedsiębiorczości i kreatywności. Do nowych, złożonych wyzwań zawsze podchodzi z entuzjazmem i pasją – tak o Jacku Olczaku w 2018 r. mówił André Calantzopoulos, dyrektor generalny Philip Morris International. I nie ma w tym krzty przesady.

Nowy prezes PMI jest absolwentem Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego. Z tytoniowym gigantem związany jest od blisko 30 lat. Karierę rozpoczynał bowiem w 1993 r. od stanowiska menedżera ds. Finansów i Administracji. Na przełomie 1995 i 1996 r. brał udział w prywatyzacji krakowskich Zakładów Przemysłu Tytoniowego. W 2003 r. objął stanowisko prezesa Zarządu Philip Morris Polska. – Był pierwszym Polakiem, który z sukcesem poprowadził krajowy oddział – przypominają szefowie lidera wyrobów tytoniowych na świecie. Od tego momentu jego kariera potoczyła się błyskawicznie.
W kolejnym roku odpowiadał już nie tylko za Polskę, ale także za kraje bałtyckie. W 2005 r. objął stanowisko wiceprezydenta PMI na region Europy Środkowej. Później odpowiadał za spółki w Austrii i Niemczech. W 2009 r. awansował na stanowisko prezydenta PMI na region Unii Europejskiej, by trzy lata później zostać Dyrektorem Zarządzającym do spraw Finansów (CFO) w centrali Philip Morris International. Od 2018 r. zasiadał w fotelu prezesa do spraw operacyjnych (COO) w szwajcarskiej centrali firmy, stając się jednocześnie odpowiedzialnym za walkę z… papierosowym dymem. To jemu bowiem szefowie tej korporacji powierzyli najważniejsze zadanie w dotychczasowej historii firmy. I teraz to on zasiądzie za sterami jednej z większych firm na świecie. Od maja 2021 roku zastąpi André Calantzopoulosa.

Jacek Olczak to nie jedyny przykład spektakularnej kariery międzynarodowej Polaków w Philip Morris. Wystarczy choćby wspomnieć tu Mirosława Zielińskiego, Andrzeja Dąbrowskiego, Aleksandra Grzesiaka, czy Aleksandrę Samulewicz.

Równe szanse, równe płace

W 2018 roku, jako pierwsza - dotąd jedyna - międzynarodowa firma w Polsce, PMI otrzymał prestiżowy Certyfikat Równych Płac, przyznawany przez niezależną organizację non-profit Equal Salary Foundation. Certyfikat potwierdza, że firma wynagradza kobiety i mężczyzn jednakowo, a wkład i wysiłki pracowników w działalność biznesową i rozwój firmy cenione są niezależnie od płci. Certyfikacja odbywa się na podstawie wytycznych Organizacji Narodów Zjednoczonych (projekt Global Compact) i jest uznawana przez Komisję Europejską.

Nic więc dziwnego, że tak wiele osób chce stać się „częścią” PMI. Jakich zatem pracowników poszukuje koncern? Utalentowanych, twórczych, pomysłowych, ambitnych, ale też otwartych na świat i lubiących wyzwania, potrafiących myśleć strategicznie, rozwiązywać problemy lokalne, ale też globalne, a także współpracować w międzynarodowych zespołach.

- Niezależnie od tego, kto dołącza do naszego zespołu – czy jest to doświadczony specjalista czy świeżo upieczony absolwent uczelni – każdy otrzymuje takie same możliwości rozwoju zawodowego i budowania kariery. Nasi pracownicy mają możliwość realizowania swoich pomysłów, dzięki czemu mają realny wpływ na biznes – zapewniają w PMI. Także wpływ na rozwój swojej kariery w globalnym koncernie.

A jak pracownicy oceniają działania koncernu? Wyniki anonimowego, cyklicznego badania nastrojów pracowniczych, które zbiegło się w czasie z pandemią koronawirusa, okazały się najlepsze w historii: między innymi 97 proc. badanych powiedziało, że Philip Morris dba o pracowników.

W jaki sposób, w tym nietypowym i trudnym czasie, PMI dba o swoich pracowników?

- wszystkim pracownikom biurowym koncern zarekomendował pracę zdalną. Wyposażył ich w podstawowe środki ochrony osobistej, w tym środki dezynfekujące i odkażające, a także rękawiczki oraz maseczki,
- tam, gdzie charakter pracy wymaga obecności w biurze czy fabryce, obowiązują dodatkowe standardy bezpieczeństwa,
- w ramach całej organizacji zapewnił aktualne rzetelne informacje dotyczące sytuacji oraz podejmowanych działań, a także porady związane z nowymi sposobami pracy,
- zapewnił szkolenia online dotyczące nowej specyfiki pracy z domu, zarządzania jej efektywnością, dbania o dobre samopoczucie i sposobach radzenia sobie z izolacją oraz stresem,
- jeszcze mocniej niż dotychczas promuje narzędzia i programy wspierające zachowanie równowagi między życiem prywatnym i zawodowym (np. elastyczny czas pracy czy jasno sprecyzowana dostępność każdego pracownika),
- od listopada uruchomił Program Wsparcia Pracowników (Employee Assistance Program) dostępny dla wszystkich pracowników i ich rodzin. Celem jest zapewnienie bliskim niezbędnego wsparcia m.in. w obszarze radzenia sobie ze stresem, porad w zakresie rozwiązywania problemów małżeńskich i w innych relacjach czy porad finansowych i prawnych. Pomoc jest w pełni poufna,
- zmienił model rekrutacji oraz onboardingu na całkowicie zdalny.

Nic więc dziwnego, że PMI nie musi się martwić o swoich ambasadorów marki. Najlepszymi z najlepszych są bowiem pracownicy.

Największe wyzwanie w historii

I jakby tego było jeszcze mało w tym samym czasie PMI przechodzi największą transformację w swojej historii. W dodatku taką, którą sam zainicjował. Jej celem jest stworzenie świata bez… papierosowego dymu. Sposobem na to mają być produkty alternatywne dla tradycyjnych wyrobów tytoniowych, czyli np. podgrzewacze tytoniu.

Czy ta rewolucja, świat bez papierosowego dymu, powiedzie się także w Polsce? – Jestem przekonany, że tak. W Polsce problem palenia papierosów można rozwiązać w… pięć lat. Wystarczy, byśmy podążyli śladem Japonii, w której nowatorskie wyroby tytoniowe zdobyły - w nieco ponad dwa lata - jedną piątą rynku – bez chwili wahania stwierdził Jacek Olczak w jednym z wywiadów. I oby tak się stało!

W ten oto sposób PMI z tradycyjnego producenta wyrobów tytoniowych zamienia się w firmę technologiczną, działającą na 180 rynkach, zatrudniającą blisko 80 000 pracowników na całym świecie, w tym kilka tysięcy w Polsce. PMI jest też największą firmą tytoniową w Polsce. Nie można też zapomnieć, że fabryka Philip Morris International w Krakowie jest największym centrum produkcyjnym PMI w Europie i jednym z najnowocześniejszych i największych na świecie. Obecnie około 70 proc. jej produkcji trafia na eksport i jest sprzedawana na ponad 60 rynkach.

Materiał oryginalny: Philip Morris w Polsce. Kuźnia liderów, a także świetne miejsce startu do wielkiej kariery - Gazeta Krakowska

Dodaj ogłoszenie