Pielęgniarki dostaną 1,6 tys. zł podwyżki w ciągu czterech...

    Pielęgniarki dostaną 1,6 tys. zł podwyżki w ciągu czterech lat

    Gabriela Bogaczyk

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Pielęgniarki dostaną 1,6 tys. zł podwyżki w ciągu czterech lat

    ©archiwum

    Jest porozumienie między pielęgniarkami a Ministerstwem Zdrowia. Prof. Zębala zapewnił im 400 złotych podwyżki przez 4 lata.
    Pielęgniarki dostaną 1,6 tys. zł podwyżki w ciągu czterech lat

    ©archiwum

    - Bardzo się cieszymy, że proces negocjacji zakończył się zawarciem porozumienia. Jestem pełna podziwu dla moich koleżanek po fachu, które zaangażowały się w protest - mówi Maria Olszak-Winiarska, szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w regionie lubelskim.

    Do zawarcia porozumienia doszło w nocy z 22 na 23 września. Minister zdrowia zapewnił, że wynagrodzenia pielęgniarskie mają wzrastać po 400 złotych brutto przez cztery lata.

    Jest to trzecia podwyżka w ciągu 20 lat dla pielęgniarek w Polsce. Z tym, że poprzednie obowiązywały przez określony czas, następnie je likwidowano. Obecna podwyżka będzie na stałe do 2019 roku jako dodatek do pensji. Oznacza to, że po 4 latach nikt nie odbierze pielęgniarkom 1,6 tys. zł z wypłaty.

    Teraz pielęgniarki zarabiają od 2 do 2,7 tys. zł brutto miesięcznie. - 400 złotych brutto oznacza w rzeczywistości około 230 złotych - informuje Olszak-Winiarska.

    Podwyżka dotyczy wszystkich pielęgniarek w Polsce, oprócz tych pracujących w domach pomocy społecznej.

    Obecnie szpitale i przychodnie zgłaszają do Narodowego Funduszu Zdrowia informacje o liczbie zatrudnionych pielęgniarek, a oddziały funduszu pracują nad przygotowaniem aneksów do kontraktów.

    Pierwszy wzrost wynagrodzenia pielęgniarki odczują już w październiku. Kolejna podwyżka odbędzie się w sierpniu 2016 roku.

    Po podpisaniu porozumienia, pielęgniarki odwołają zaplanowane akcje strajkowe na terenie całego kraju.

    Zostaną w Polsce?


    Związki zawodowe pielęgniarek mają nadzieję, że wzrost pensji przełoży się na liczbę zainteresowanych tym zawodem. - Liczymy na to, że pielęgniarki zostaną w Polsce i nie będą musiały wyjeżdżać za chlebem. Być może wyższe zarobki pozwolą im na godną pracę i życie - mówi Maria Olszak-Winiarska.

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo