Pierwsze przejście 3D w Zamościu. Dla jednych to hit, a dla innych radosna twórczość

Joanna Nowicka
Joanna Nowicka
Udostępnij:
Przy krytej pływalni w Zamościu od kilku dni zaskakuje kierowców nietypowa zebra - w trójwymiarze. To prywatna inicjatywa właściciela szkoły jazdy, na którą miasto wyraziło zgodę. Czy pojawi się więcej takich oznakowań? Zarządcy dróg podchodzą do tego z dużą rezerwą. A prawo całkowicie staje okoniem.

- Obietnica spełniona. Poddaję ocenie - napisał w środę na Facebooku Andrzej Trusek, właściciel szkoły nauki jazdy z Zamościa, zamieszczając zdjęcie nowo namalowanych trójwymiarowych pasów.

Zamościanin zapowiadał tę inwestycję od dłuższego czasu. Konsultował temat z Zarządem Dróg Grodzkich, ale za wykonanie zebry zapłacił z własnej kieszeni. Pasy namalowali młodzi plastycy z Zamościa i Lublina.

W internecie przejście 3D zostało ocenione pozytywnie: - Super, brawo, świetny pomysł - czytamy w komentarzach.

A co na to zarządcy dróg?

- To nie jest znak drogowy, tylko radosna twórczość. Dopóki nie ma jej w „czerwonej książce”, nie będziemy tego stosować - mówi twardo Andrzej Gwozda, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie.

Wspomniana „czerwona książka” to rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach.

Dokument zawiera w sobie to, na co na drodze, również na przejściach, można sobie przy projektowaniu pozwolić. O 3D nie ma w nim mowy.

Z tego powodu Zarząd Dróg Grodzkich w Zamościu zezwolił kreatywnemu instruktorowi na malowanie pasów na drodze osiedlowej - nie publicznej.

Z tego też powodu pomysł malowania trójwymiarowej zebry nie powiódł się pod koniec zeszłego roku w Lublinie.

Z taką inicjatywą wystąpiła Rada Dzielnicy Wieniawa.

- Podeszliśmy do tematu pozytywnie, ale Urząd Wojewódzki poinformował nas, że to niezgodne z przepisami - przyznaje Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza.

Nowym rozwiązaniem, na które prawo pozwala i często się je dziś stosuje, jest za to tzw. aktywne przejście z czujnikiem ruchu.

Światła ostrzegawcze świecą się, gdy pieszy zbliża się do pasów. Na drogach wojewódzkich powstało w ostatnich latach 30 takich przejść. Zobaczymy je też na drogach krajowych.

Policyjne dane mówią, że w woj. lubelskim na przejściach dla pieszych najczęściej dochodzi do wypadków z winy kierowców. To oni często nie udzielają pierwszeństwa pieszym albo wyprzedzają przed przejściem.

W pierwszym półroczu 2017 roku było 49 tego typu zdarzeń. Zginęło 6 osób. W analogicznym okresie w tym roku takich wypadków było 47. Zginęły 2 osoby.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz też: "Patrz i słuchaj". Lubelska policja apeluje do pieszych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie