Pierwszy domowy mecz rugbistów Edach Budowlanych po pięciomiesięcznej przerwie. Lublinianie w sobotę podejmą Arkę Gdynia

Marcin Puka
Marcin Puka
(Po 10. kolejkach zespół lubelski zajmuje 3. miejsce w tabeli Ekstraligi)
(Po 10. kolejkach zespół lubelski zajmuje 3. miejsce w tabeli Ekstraligi) fot. Wojciech Szubartowski
Rugbiści Edach Budowlanych po pięciu miesiącach przerwy ponownie zagrają przed własną publicznością. Lublinianie, zajmujący trzecie miejsce w tabeli ekstraligi, w sobotę (godzina 14) na boisku przy ulicy Magnoliowej zmierzą się z plasującą się na ósmej lokacie Arką Gdynia.

W tym roku, podopieczni Andrzeja Kozaka rozegrali już dwa mecze. W pierwszym, awansem z rundy jesiennej pokonali na wyjeździe Posnanię Poznań 39:5. Przed tygodniem na inaugurację wiosny trwającej kampanii ulegli również w gościach Budo 2011 Aleksandrów Łódzki 22:30.

W tym drugim spotkaniu, goście pierwsi objęli prowadzenie, by następnie przez długi czas prowadzić zaciętą walkę. Ostatecznie to rywal okazał się lepszy, chociaż wydawało się, że lublinianie zdobędą bonus defensywny, przyznawany za porażkę różnią maksimum siedmiu punktów. Jednak musieli te nadzieje porzucić w ostatniej minucie potyczki, kiedy to Kamil Brzozowski wykorzystał rzut karny.

– Generalnie czujemy niedosyt, to nie był jakiś zły mecz w naszym wykonaniu. Zabrakło niewiele, trochę cierpliwości i chłodnej głowy w sytuacjach punktowych, bo takie stwarzaliśmy, tylko ich nie wykorzystaliśmy – mówi Andrzej Kozak, trener Edach Budowlanych. – Dodatkowo w obronie popełniliśmy zbyt dużo błędów, które skutkowały utrata punktów. Co gorsze, wydawało się nam, że jesteśmy przygotowani na to jak zagra przeciwnik, a jednak w kluczowych momentach nie robiliśmy tego, co trenowaliśmy. Szkoda tego meczu, w kontekście walki o grę w finale skomplikowaliśmy sobie sytuację. Dalej mamy szansę i stawiamy sobie taki cel. ale nie mamy już marginesu błędu – dodaje Kozak.

O złoty medal mistrzostw Polski powalczą dwie pierwsze drużyny w tabeli. Natomiast kolejne dwie rywalizować będą o brązowy krążek. Do drugiego miejsca zajmowanego przez Ogniwo Sopot lublinianie tracą cztery oczka. Nie mogą jednak już gubić punktów i muszą poprawić pewne elementy w swojej grze.

– Myślę, że z meczu na mecz nasza gra będzie lepsza. Z treningu na trening widać, że wracamy na właściwe tory. Przed meczem w Aleksandrowie Łódzkim zabrakło nam dosłownie jednego tygodnia treningu w normalnych warunkach pogodowych. Teraz pogoda nie jest już problemem. Realizujemy założenia na treningach, nie musimy ich dostosowywać do aury – twierdzi trener ekipy z Koziego Grodu. – Martwią jednak urazy. Niestety powtarza się scenariusz z jesieni, po pierwszych dwóch meczach już jesteśmy mocno przetrzebieni. Wielu zawodników narzeka na drobne urazy i będą dwie lub trzy kilkutygodniowe przerwy w grze. Biorąc pod uwagę nasze skromne zasoby kadrowe zaczynamy już, mimo, że to dopiero początek rundy, "łatać" drużynę. Mamy zawodników uniwersalnych, więc mamy, jak to zrobić. Jednak wpływa to negatywnie na potencjał drużyny – zdradza Kozak.

I dodaje jakiego meczu spodziewa się w sobotę. – To nie będzie łatwe spotkanie. Na papierze jesteśmy faworytem, gramy u siebie więc wydaje się, że nie powinniśmy mieć problemu z wygraną – twierdzi trener Edach Budowlanych. – Wszystko się zgadza, tylko samym potencjałem nie wygrywa się meczów. Wspomniałem o urazach i to jest nasz największy problem w przygotowaniach do meczu z Arką. Urazy przetrzebiły nam formacje ataku, która nie ma obecnie żadnych samodzielnych jednostek treningowych. To problem ponieważ na wiosnę chcieliśmy zwiększyć udział tej formacji w naszym systemie gry. Niemniej jednak przygotowujemy się do starcia z gdynianami z pełnym zaangażowaniem. Będziemy chcieli zdominować przeciwnika w stałych fragmentach gry. Wtedy uzyskamy dużo piłek do naszej gry ofensywnej, a równocześnie utrudnimy poczynania ofensywne zawodnikom Arki. Naszym celem jest wygrana z punktem bonusowym. Nie spodziewam się z powyższych przyczyn jakiś wielkich fajerwerków w naszym wykonaniu, ale doceniając klasę przeciwnika, wierzę, że nasi zawodnicy staną na wysokości zadania i wygramy za pięć punktów – kończy Kozak.

“Bodyguard” lekiem na hejt?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie