MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Piłka nożna: GKS Bogdanka zremisował z Zawiszą Bydgoszcz 1:1

PUKUS
Filip Trubalski
Piłkarzom GKS Bogdanka udało się sprawić niespodziankę w starciu z wiceliderem pierwszej ligi Zawiszą Bydgoszcz. W sobotę, podopieczni Piotra Rzepki zremisowali przed własna publicznością 1:1. Szkoda tylko, że tak mało kibiców pojawiło się na stadionie w Łęcznej. Mają czego żałować, dawno w tym mieście nie było tak wielkich sportowych emocji.

Łęcznianie chcieli pokusić się o sensację, ale wiedzieli, że nie będzie im o to łatwo. Goście pod wodzą nowego trenera Ryszarda Tarasiewicza (zastąpił Jurija Szałatowa), notabene specjalisty od awansów, ostatnio może nie zachwycali ładną grą, ale skrzętnie dopisywali sobie kolejne trzy oczka.

Spotkanie rozegrano o nietypowej porze (godz. 12.30) ze względu na bezpośrednią transmisję w stacji Orange Sport toczyło się przy upale. Lepiej w mecz weszli goście, którzy już w 20 sekundzie mogli objąć prowadzenie. Potężnie z dystansu huknął Paweł Abbott, ale jeszcze lepiej spisał się bramkarz Bogdanki Sergiusz Prusak. W odpowiedzi prosto w golkipera gości uderzał Tomas Pesir. W 15 min po rzucie rożnym dobrze strzelał Dawid Sołdecki, lecz Wojciech Kaczmarek zdołał odbić piłkę.

Zawisza zaczął mocniej atakować, ale najpierw Prusak wybił piłkę na róg po uderzeniu Piotra Petasza, a następnie bramkarz gospodarzy nie dał się pokonać Jakubowi Wójcickiemu. Te ostrzeżenia nie zostały posłuchane przez łęcznian i od 31 min Bogdanka przegrywała 0:1. Kamil Drygas bez problemów pokonał Prusaka.

Miejscowi mogli szybko odpowiedzieć, ale po ładnej akcji Michała Renusza, nieznacznie pomylił się Pesir. W 44 min po uderzeniu Tomasza Nowaka, Kaczmarek jakimś cudem zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Po zmianie stron tempo meczu nieco spadło. Goście byli usatysfakcjonowani nikłym prowadzeniem, a miejscowi próbowali odrobić straty, chociaż przez długi czas nie mieli jakiś dobrych sytuacji. Wreszcie w 68 min ładnym strzałem popisał się Sebastian Szałachowski, ale golkiper Zawiszy zdołał jeszcze dobrze interweniować. Miejscowi dopięli swego w 70 min, kiedy po dwójkowej akcji młodzieżowców Bartosza Wiązowskiego z Michałem Paluchem, ten pierwszy posłał piłkę do siatki.

Za chwilę ten sam duet przeprowadził kolejną świetną akcję, ale po główce Palucha Kaczmarek uratował Zawiszę przed stratą drugiej bramki. Za chwilę bramkarz gości wygrał pojedynek z Veljko Nikitovicem, a za chwilę Nowak uderzył minimalnie niecelnie.

W końcówce szansę na zwycięskiego gola miał Zawisza, ale ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów.

GKS Bogdanka - Zawisza Bydgoszcz 1:1 (0:1)

Bramki: Wiązowski 70 - Drygas 31
Żółte kartki: Renusz - Abbott
Sędziował: Wojciech Krztoń z Olsztyna
Widzów: 500
Bogdanka: Prusak - Benkowski, Midzierski, Nikitović, Sołdecki (46 Kalkowski), Stefańczyk, Nowak, Renusz (90 Zuber), Wiązowski, Szałachowski, Pesir (58 Paluch). Trener: Piotr Rzepka
Zawisza: Kaczmarek - Drygas, Ciechanowski, Masłowski, Nawotczyński, Petasz, Skrzyński, Strąk, Ziajka (77 Gevorgian), Wójcicki (84 Mąka), Abbott. Trener: Ryszard Tarasiewicz

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski