Piłka ręczna: Azoty Puławy ponownie lepsze od KPR-u Legionowo

PUKUS
Jakub Hereta/archiwum
Piłkarze ręczni Azotów Puławy wykorzystując przerwę w rozgrywkach ligowych PGNiG Superligi, spowodowaną trwającymi w Polsce mistrzostwami Europy, rozgrywają mecze kontrolne. W czwartek, podopieczni Ryszarda Skutnika pokonali na wyjeździe KPR Legionowo 29:25, a wczoraj pokonali tego samego przeciwnika przed własną publicznością 33:28. Po tym dwumeczu blisko angażu w puławskim klubie jest ukraiński rozgrywający Maksim Karamyszew.

Miejscowi do piątkowego starcia przystąpili bez kilku podstawowych zawodników. W mistrzostwach Europy uczestniczą Przemysław Krajewski (rezerwowymi są Przemysław Masłowski i Robert Orzechowski), Wadim Bogdanow, Leos Petrovsky i Nikola Prce), a kontuzjowany jest Adam Skrabania, Na dodatek na rozgrzewce urazu oka nabawił się Jakub Krupa.

Pierwsza połowa spotkania tylko początkowo była wyrównana. Po kilku minutach puławianie odskoczyli na kilka bramek i do przerwy prowadzili aż 18:9. Po zmianie stron goście zmniejszyli straty, ale na nic więcej nie było ich stać.

Karamyszew w przyszłym tygodniu ma podpisać 2,5 roczny kontrakt. Na razie Ukrainiec wraca do swojego kraju i najpierw musi rozwiązać kontrakt ze swoim obecnym klubem ZTR Zaporoże.

Azoty Puławy – KPR Legionowo 33:28 (18:9)
Azoty: Zapora – Kubisztal 7, Sobol 7, Grzelak 6, Przybylski 4, Kowalczyk 4, Karamyszew 4, Kuchczyński 1. Kary: 10 minut
KPR: Krekora, Stojković – Gawęcki 8, Mochocki 5, Ciok 5, Kasprzak 4, Kowalik 3, Ignasiak 1, Brinovec 1, Titow 1. Kary: 6 minut

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie