Piłkarskie dziedzictwo Unesco

RedakcjaZaktualizowano 
Stało się to o czym wszyscy wiedzieli od dawna - Lionel Messi został laureatem Złotej Piłki magazynu "France Football" dla najlepszego piłkarza 2009 roku grającego w Europie. Rozmiary zwycięstwa Argentyńczyka mogły jednak zaskoczyć.

Skrzydłowy Barcelony uzyskał 473 punktów z 480 możliwych (głosowali dziennikarze z 52 z całej Europy, w tym z Polski), co jest absolutnym rekordem. w 53-letniej historii plebiscytu jeszcze nikt nie wygrał tak zdecydowanie. Nawet tacy geniusze jak Alfredo di Stefano, Eusebio, George Best, Franz Beckenbauer, Johan Cruyff, Michel Platini czy Zinedine Zidane.

Drugie miejsce zajął z 233 punktami zajął Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Trzeci był kolega klubowy Messiego Xavi (179 pkt) a tuż za podium uplasowali się jeszcze dwaj inni gracze Dumy Katalonii Andres Iniesta (149 pkt) i Samuel Eto’o ( 75 - ten ostatni odszedł latem do Interu Mediolan). To nie przypadek, bo właśnie Barcelona zdominowała w ubiegłym sezonie rozgrywki na wszystkich frontach. Wygrała Ligę Mistrzów, zdobyła mistrzostwo Hiszpanii, krajowy puchar i superpuchar, a także Superpuchar Europy. W dużej mierze właśnie dzięki Argentyńczykowi.
- Miałem oczywiście świadomość, że jestem wśród faworytów, ale nie sądziłem, że wygram z tak dużą przewagą. Złota Piłka jest czymś wyjątkowym. Wszyscy jej zdobywcy byli fantastycznymi piłkarzami, a kilku naprawdę wielkich nigdy jej nie otrzymało - powiedział po ogłoszeniu wyników Messi, w wywiadzie dla "France Football".

"Messi jest unikatowy jak Akropol, Piramidy w Egipcie i Koloseum w Rzymie. Zamienia futbol w dzieło sztuki"

- Więcej, niż piłkarz - mówi o nim prezydent Barcelony Joan Laporta, parafrazując klubowe motto (Més que un club - więcej, niż klub). Na każdym kroku podkreśla również, że pierwszy w historii argentyński zdobywca Złotej Piłki jest w ogóle najlepszym piłkarzem w historii tego sportu. Nawet jeśli trochę ponosi go fantazja, nie da się ukryć, że Messi to ktoś wyjątkowy.

- To mieszanka Pelego i Garrinchy - stwierdził kiedyś brazylijski gwiazdor Olympique Lyon Juninho Pernambucano. - W całej swojej karierze nigdy nie widziałem takiego zawodnika. Imponuje mi, bo nie sądziłem, że we współczesnym futbolu pojedynczy piłkarz może mieć aż takie znaczenie - dodał.
W ojczyźnie Messiego na porządku dziennym są porównania do Diego Maradony. Rzecz jasna nie tylko dlatego, że podobnie jak legendarny "El Diego" nie grzeszy wzrostem (169 cm wzrostu) i używa do kopania piłki niemal wyłącznie lewej nogi.

- Jest czymś wspaniałym fakt, że Argentyna wychowała takiego gracza. Messi ma w sobie magiczny pierwiastek, po prostu coś niesamowitego - ocenia go były trener reprezentacji Albicelestes José Pekerman.

Jeszcze dalej poszedł felietonista katalońskiego dziennika "Sport" Lluis Mascaro, którego zdaniem Argentyńczyk powinien zostać wciągnięty na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

"Messi jest unikatowy jak Akropol, Piramidy w Egipcie i Koloseum w Rzymie. Zamienia futbol w dzieło sztuki. Przyszłe generacje, które żyć będą w świecie innym, niż ten nam znany, zasługują, tak jak my obecnie, na możliwość czerpania radości z jego magii. Magii, która wydaje się nie mieć granic i raz za razem nas zachwyca - pisze.

Wyjątkowa jest również biografia Messiego, którą zna chyba każdy sympatyk piłki nożnej na świecie. Urodził się ( 24 czerwca 1987 roku ) w Rosario, gdzie stawiał pierwsze piłkarskie kroki w klubie Newell’s Old Boys.

Od dziecka zapowiadał się na wielkiego gracza, mało jednak brakowało, a nigdy by nim nie został. Niedobór hormonu wzrostu spowodował, że w wieku 13 lat zatrzymał się na 154 cm, a w pogrążonej kryzysem ekonomicznym Argentynie nie było chętnych do sfinansowania zalecanej przez lekarzy bardzo kosztownej (500 funtów miesięcznie) kuracji.

Zrobiła to dopiero Barcelona, do której zwrócił się z prośbą o pomoc zdesperowany ojciec przyszłej gwiazdy (kilka innych znanych klubów pewnie dziś żałuje, że nie odpowiedziało). Mając 14 lat Messi trafił do La Masii - słynnej na cały świat katalońskiej szkółki piłkarskiej. Trzy lata później zadebiutował w pierwszym zespole "Blaugrany". Jako drugi najmłodszy piłkarz w historii klubu.

Lionel Messi wygrał w ubiegłym sezonie z Barceloną Ligę Mistrzów, w finale strzelił gola Manchesterowi United

Później było już jak w bajce. No prawie, bo choć brzmi to absurdalnie, ale kariera młodego Argentyńczyka była do niedawna pasmem rozczarowań. Ciągle coś mu przeszkadzało. A to kolejne kontuzje, z których powodu nie mógł zagrać m.in. w zwycięskim dla Barcelony finale Ligi Mistrzów w 2006 roku . A to jej późniejszy kryzys, spowodowany niesportowym trybem życia kilku gwiazd (zwłaszcza Ronaldinho). A to niezrozumiałe decyzje wspomnianego już Pekermana, który trzymał go na ławce rezerwowych w ćwierćfinale ostatnich mistrzostw świata, co było jedną z przyczyn porażki Argentyny z Niemcami (Zbigniew Boniek powiedział później, że trener dokonał sabotażu na własnym zespole). A to bolesna porażka w 0:3 finale Copa America z Brazylią. Tym boleśniejsza, że Messi i spółka grali do tego momentu porywająco. A to wreszcie fatalna gra Albicelestes w eliminacjach mundialu 2010 (zakwalifikowała się rzutem na taśmę), za co w ojczyźnie winiono m.in. właśnie jego. Trudno uwierzyć, ale jedynym sukcesem Messiego był do niedawna złoty medal, wywalczony podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie.

Za to ostatni sezon w Katalonii...

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Materiał oryginalny: Piłkarskie dziedzictwo Unesco - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3