Plac przed wejściem na cmentarz przy ul. Lipowej oficjalnie nosi imię prof. Władysława Bartoszewskiego

GB
Udostępnij:
Przed południem w sobotę uroczyście odsłonięto tablicę z nazwą skweru im. Władysława Bartoszewskiego przy ul. Lipowej.

O przyjęciu nazwy zdecydowali w maju radni miasta. Wniosek złożyli członkowie stowarzyszenia Komitetu Obrony Demokracji regionu lubelskiego. Skwer znajduje się pomiędzy bramą cmentarza a przystankiem autobusowym przy ul. Lipowej.

Prof. Władysław Bartoszewski przez wiele lat związany był z Lublinem, jako wykładowca w Katedrze Historii Nowożytnej Polski KUL, a w 2008 roku został doktorem Honoris Causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Przypomnijmy, że patron skweru był więźniem Auschwitz, żołnierzem Armii Krajowej, działaczem Polskiego Państwa Podziemnego, uczestnikiem Powstania Warszawskiego. Po 1989 roku pełnił funkcje Ministra Spraw Zagranicznych, Senatora, Sekretarza Stanu. Był publicystą, pisarzem i działaczem społecznym.

- Plac przy ul. Lipowej, dzięki nowym nasadzeniom, stał się przyjemnym miejscem do wypoczynku mieszkańców. Obok drzew, rośnie tu miłorząb z tytułem pomnika przyrody, robinie, daglezja czy lipy. Posadzono także hortensje, szałwie, przywrotnika oraz rozplenicę japońską - wylicza Katarzyna Duma z biura prasowego Urzędu Miasta.

Wideo

Komentarze 36

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stefan
dlaczego prof. Bartoszewski bał się bardziej Polaków, bo z takich jak Ty wyłaniali się szmalcownicy...
g
gosc
prawdę zawsze można i nawet wskazane jest aby pisać. To tak jak jest powiedzenie, że o zmarłych nie mówi, się źle pomimo tego, że nawet byli łotrami, a dlaczego o hitlerze, stalinie mówimy źle.
g
gość
Nie powielaj tej bzdury bo to nie prawda.
l
lechujarek
straszny cios...
z
zgoda co do tego ,że
twoja cierpiała całe życie mając takiego tumana jeszcze za syna.
n
nie prof.
Polska to dla niego brzydka panna, sugerował, że założył Żegotę, mówił, będąc ministrem lobbował za coca - colą, brał nagrody od plujących na Polaków Niemców. Warto byłoby być przyzwoitym, ale się nie było.
W
Wikinga
Jak łatwo niektórym przychodzi opłuwanie drugiego człowieka! Robią to ci, którzy często mienią się katolikami, patriotami, a dla których przyzwoitość to zupełnie obca cecha... Przesłanie prof. Bartoszewskiego wciąż aktualne!
m
max
Paranoja jest chorobą, z którą można walczyć.
S
Sylwek
Lech Kaczyński był w Lublinie, na KUL, na Placu Litewskim nawet przemawiał. To najlepszy prezydent Polski po 1989 roku.
a
aga
Ale nie można tak pisać. Ludzie byli wyciągani z obozów za łapówki. Rodziny robiły dosłownie wszystko żeby wyciągnąć ludzi z takich miejsc. Czasem się to udawało. To że ktoś przeżył nie może być zarzutem. To był bardzo ciężki i straszny okres w naszej historii .
l
lucyper
podać ci numer obozowy? moja cierpiała a twoi robili loda ssmanom
g
gosc
Bartoszewski - 19 września 1940 został zatrzymany na Żoliborzu w masowej obławie zorganizowanej przez okupantów niemieckich. Od 22 września 1940 był więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz (numer obozowy 4427). Z obozu został zwolniony 8 kwietnia 1941, prawdopodobnie dzięki działaniom Polskiego Czerwonego Krzyża. ................ jakimś cudem niemcy innych nie zwalniali z obozu tylko rozstrzeliwali albo palili
G
Gość
Ten przyzwoity odmówił przyznania Orderu Orła Białego rotmistrzowi Pileckiemu.
G
Gość
zydokomunizm nigdy nie mial się lepiej niz obecnie...
*
W Oświęcimiu to może Twoja matka i była, a obóz był w Auschwitz
Dodaj ogłoszenie