18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Plany dawnego Lublina: W piątek w Kurierze mapa z 1716 r.

Ewa Czerwińska
Plan Lublina z 1716 roku
Plan Lublina z 1716 roku ze zbiorów wojewódzkiej Biblioteki Publicznej
Dziś, w piątek, razem z papierowym wydaniem Kuriera, pierwsza z dziesięciu map dawnego Lublina - plan miasta z 1716 roku. To dzieło wykonał niejaki C. d'Orken.

Sam autor jest zagadkowy, przez pewien czas funkcjonował pod inaczej zapisanym nazwiskiem, z X w środku. Bardzo prawdopodobne, że był inżynierem wojskowym. Nie jest to typowy plan, a raczej publikacja tematyczna. Został wykonany na konkretną okoliczność, z okazji pierwszych rokowań, jakie miały miejsce w Lublinie między konfederatami tarnogrodzkimi, chcącymi pozbyć się wojsk saskich i króla Augusta II z Polski, a Sasami. Był tam też obecny carski mediator książę Dołgorukow - wyjaśnia dr Kamil Nieścioruk, geograf, historyk kartografii.

Dr Nieścioruk nazywa plan "ulotką hotelową". Trzeba było gośćmi się zająć - gdzieś zakwaterować, pokazać główne punkty miasta, gdzie odbywały się negocjacje. Na planie autor zaznaczył położenie Trybunału Koronnego - miejsca rokowań. Ale nie ma żadnego znaku, gdzie zamieszkali konfederaci, co pozwala przypuszczać, że d'Orken przybył do Lublina wraz ze stroną saską. - Autor zaznaczył jeszcze usytuowanie barykad. Miejsca, gdzie wojska saskie i konfederatów pilnowały dostępu do strefy zajmowanej przez obydwie strony. Wiemy, że zwolennicy pozbycia się Sasów przebywali mniej więcej tam, gdzie mieściła się dzielnica żydowska, a strona królewska "miała w barykadach" Krakowskie Przedmieście. W siedzibie kolegium jezuickiego, które mieściło się wtedy na placu przed katedrą, mieszkał bp Konstanty Szaniawski, a hrabia Flemming - obydwaj z obozu saskiego - w pałacach przy Królewskiej.

- Między budynkiem kolegium a katedrą wiodło wąskie przejście do Bramy Trynitarskiej - dodaje nasz ekspert. I zauważa, że plan pokazuje ciekawą przestrzeń miasta z początku osiemnastego wieku. Nie ma jeszcze placu Litewskiego - jest plac na rozdrożu i trakt na Warszawę zmierzający stamtąd ku dolinie Czechówki. Bardzo dobrze widać na planie fortyfikacje biegnące od doliny Bystrzycy, przez dzisiejszą Lipową, brzegiem dzisiejszego Ogrodu Saskiego. Do dziś zachowały się pozostałości po nich: górka saneczkowa w Saskim przy przejściu do ulicy Bieczyńskiego oraz dwa trójkątne placyki przy Lipowej: przy wejściu na cmentarz oraz miejsce, gdzie dziś stoi pomnik Dekutowskiego.

- Mało kto sobie zdaje sprawę, że do dziś funkcjonuje tu częściowo zakonserwowany siedemnastowieczny układ przestrzenny - dodaje Nieścioruk.

Oko kartografa wychwytuje jeszcze, że plan jest wykonany w dwóch skalach. Całą uwagę autor skupił na centrum miasta, resztę potraktował mniej dokładnie. Prawdopodobnie dlatego, że nie wszędzie był. Ale dziś to rękodzieło wykonane gęsim piórem jest historycznym skarbem.

Plan znajduje się w zbiorach specjalnych Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, jest obecnie podklejony płótnem.

Kolejna mapa w sobotę.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
miś
Podpis pod zdjęciem: Wojewódzka piszemy wielką literą !!!!
F
FPR
Nie w dwu skalach, a w niejednolitej skali.
d
dr Marco
Pokazałoby to poglądowo skalę wyzysku vatykańskiego okupanta.
Dodaj ogłoszenie