18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Po powodzi: trwają remonty szkół w Wilkowie (ZDJĘCIA,WIDEO)

Maria Krzos
Budynek SP w Wilkowie
Budynek SP w Wilkowie Tomek Koryszko
Większość uczniów z zalanej przez powódź gminy Wilków przebywa jeszcze na koloniach organizowanych dla nich przez różne instytucje. 1 września zbliża się jednak nieubłaganie. - Nie ze wszystkimi remontami zdążymy, ale na pewno lekcje rozpoczną się o czasie - deklarują dyrektorzy szkół najbardziej poszkodowanych przez wodę.

15-letni Piotrek jest najstarszy z trójki rodzeństwa. Właśnie wrócił z kolonii w Czarnym Dunajcu, jego dwaj młodsi bracia jeszcze wypoczywają poza domem. - Zupełnie nie wiem, jak to będzie po pierwszym września - mówi. - Nic jeszcze nie mam. Ani książek, ani zeszytów.

Do wszystkich szkół w gminie Wilków uczęszcza około 1000 uczniów. Ci, których rodziny zostały zakwalifikowane do otrzymania pomocy w wysokości 6 tys. zł, mają też prawo do zasiłku powodziowego (1000 zł na ucznia). Do dyrektorów szkół płyną też z różnych stron propozycje pomocy. - Zgłosiło się do nas na przykład wydawnictwo oferujące swoje publikacje - mówi Lech Łyjak, dyrektor Zespołu Szkół w Wilkowie. - Firmy i instytucje pytają o wykaz podręczników. Mamy też obietnice związane z przyborami szkolnymi. Pełne informacje co do potrzeb uczniów zbierzemy od nich, gdy pojawią się w szkole. Dlatego też mam nadzieję, że oferty wsparcia nie skończą się wraz z pierwszym dzwonkiem.

Przypominamy, że cały czas działa nasza strona http://www.pomagamy.kurierlubelski.pl gdzie można zgłaszać chęć pomocy ofiarom powodzi.

W tej chwili jednak dla rodzin z Wilkowa to nie szkoła jest największym zmartwieniem. - Być może synowie będą mieli zeszyty i podręczniki - mówi Monika Piątek, mama Piotrka. - Ale co z tego, jak nie będziemy mieli dachu nad głową?

Rodzina Piotrka mieszka w Majdanach, 6 km od Wilkowa. Przed powodzią utrzymywali się z sadu. Woda wszystko zniszczyła. Ich dom ma popękane fundamenty. Nie zaczęli go jeszcze remontować, bo nie wiadomo, czy się do tego nadaje. Czekają na wyniki szczegółowej ekspertyzy. Mieszkają w kontenerze.

- Zdaję sobie sprawę, w jakiej sytuacji będą moi uczniowie - mówi Lech Łyjak. - Wiem, że będzie im ciężko. Mam pomysł, jak szkoła mogłaby choć trochę pomóc. Mam nadzieję, że uda nam się zgromadzić wystarczającą ilość środków. Nie ma się jednak co oszukiwać: Jeszcze długo cały Wilków będzie odczuwał skutki powodzi. Już teraz ludzie zaczynają dzielić swoje życie na to "przed wodą" i "po wodzie". A to wszystko odbije się również na dzieciach.

Wielkie remonty po wielkiej powodzi

Z czterech szkół w gminie Wilków w czasie powodzi zalane zostały dwie. W Zespole Szkół w Wilkowie wodą sięgała niemal do pierwszego piętra. W Szkole Podstawowej w Zagłobie zalany był parter, mniej więcej do wysokości jednego metra. Straty są ogromne. Ale dyrektorzy obydwu placówek zapewniają, że we wrześniu klasy będą gotowe na przyjęcie uczniów.

- Nasza szkoła składa się z dwóch budynków - mówi Lech Łyjak, dyr. ZS w Wilkowie. - W jednym mieściła się podstawówka, w drugim gimnazjum. Od września wszyscy uczniowie będą się uczyć w siedzibie gimnazjum. To nowy obiekt, oddany do użytku w 2003 r. Znacznie łatwiej go było osuszyć. Pierwsze piętro nie uległo zalaniu, a z remontem parteru uporamy się do września. Uczniowie będą musieli wprawdzie uczyć się na dwie zmiany, ale nie dłużej niż do godz. 16 - deklaruje.

POWÓDŹ 2010 NA LUBELSZCZYŹNIE - CZYTAJ WIĘCEJ

Gorzej sytuacja wygląda w podstawówce. Budynek pochodzi z lat 50. - Te mury jest znacznie trudniej osuszyć - wyjaśnia dyrektor. - Na dodatek mieliśmy drewniane podłogi. Wprawdzie pierwsze piętro nie było zalane, ale woda na parterze sięgała prawie sufitu i stała bardzo długo, więc również na piętrze trzeba było zrywać deski. Posadzka jest już wylana, w drugiej połowie września do budynku wejdą już uczniowie - zapewnia Lech Łyjak.

W Zagłobie straty były mniejsze. - Na wrzesień będą gotowe wszystkie sale lekcyjne - mówi dyr. Bogusław Bernecki. - Na początku roku szkolnego uczniowie nie będą mogli korzystać jedynie z sali gimnastycznej i szatni - dodaje Barnecki.

Lekcje wuefu będą prowadzone na korytarzach. Szkoła czeka na nowy piec do kotłowni.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
GR
Na terenie Gminy Kartuzy młodzież zebrała 8 palet darów w postaci artykułów papierniczych, przyborów szkolnych i środków czystości które w sierpniu trafiły do Gimnazjum. Deklarowaliśmy dalszą pomoc ale nie było odzewu ze strony szkoły. Śledząc wiadomości które ukazują się w mediach trochę się pogubiłam, może ktoś mi wyjaśni czy pomoc jest jeszcze potrzebna, czy też nie? jeśli tak to jaka i do kogo ma być skierowana by nie poczuć się jak natręt, który na siłę chce kogoś uszczęśliwić.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie