Po wągliku w powiecie tomaszowskim służby weterynaryjne walczą teraz ze wścieklizną

a.w.
We wsi Pawłówka (pow. tomaszowski), w której w ubiegłym tygodniu u dwóch padłych koni wykryto wąglika, służby weterynaryjne zmagają się teraz z wścieklizną. W ubiegłą niedzielę dostały zgłoszenie o lisie, który na jednej z miejscowych posesji zaczął gryźć znajdujące się tam psy. Wyniki uzyskane w środę potwierdziły zarażenie chorobą.

- W poprzednią niedzielę dostaliśmy zgłoszenie o lisie, który gryzł się z psami na jednej z posesji w Pawłówce. W środę otrzymane przez nas wyniki potwierdziły wystąpienie wścieklizny - mówi Włodzimierz Religa, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii w Tomaszowie Lubelskim, który wówczas pojechał na miejsce wezwania.

Obszarem zagrożonym wścieklizną jest część terenu gm. Rachanie obejmujący miejscowości Pawłówka i Kociuba. Przy drogach wjazdowych do wsi wkrótce zostaną ustawione tablice z ostrzeżeniami o wściekliźnie.

Na terenie obowiązuje teraz nakaz trzymania psów na uwięzi, a kotów w zamknięciu . Poza tym Powiatowy Lekarz Weterynarii zakazał polowania oraz odławiania zwierzyny łownej, pozostawianie zwierząt na pastwiskach bez nadzoru i przemieszczania psów i kotów bez zezwolenia bez zgody lekarza. Mieszkańcy w ostatnim czasie wzięli udział w spotkaniu z służbami weterynarii i mogą skorzystać z możliwości zaszczepienia przeciwko wściekliźnie swoich psów i kotów.

- Wścieklizna jest niebezpieczną chorobą zarówno dla ludzi jak i dla zwierząt. Niezbędne jest więc wprowadzenie rygorystycznych przepisów, które pomogą ochronić je przed tą jednostką chorobową - mówi Janina Wojtas i dodaje: - Ostatnie szczepienie lisów prowadzonej przez Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii objęło również obszar powiatu tomaszowskiego. Poza tym na terenach, na których nie dało się zrzucić szczepionek, bo były zbyt blisko zabudowań szczepionkę rozrzucono ręcznie. Wirus wścieklizny jest jednak zawsze w środowisku, a szczepienie lisów, które uznaje się za jej głównych nosicieli zabezpiecza jedynie w pewnym stopniu przed chorobą.

Warto dodać, że w tej samej wsi u dwóch padłych koni z gospodarstwa hodowlanego niedawno wykryto wąglika. Gospodarstwo, w którym potwierdzono przypadek wąglika, zostało poddane kwarantannie.

- Pozostałe konie są pod naszą ciągłą opieką. Dwa razy na dobę kontrolowana jest temperatura ich ciała. Jeżeli się podniesie natychmiast zostaną poddane leczeniu - mówi Wojtas.

Jak poinformowała Inspekcja Weterynaryjna, ostatni przypadek wąglika u zwierząt na terytorium Polski został stwierdzony w 2001 r., również w powiecie tomaszowskim.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

:/

To może zacznij tej głowy używać!

g
gość'ówa

wolę, by ktoś odstrzelił zdrowe lisy, a wścieklizna po prostu zniknęła na wieki. lepiej dla zwierzęcia, że zginie od porządnego strzału niż ma męczyć się i ginąć w tej ohydnej chorobie. i lepiej dla człowieka, gdy wścieklizny nie będzie w jego pobliżu. jestem za regulacją populacji /przykład: brak żab i jeży = ślimaki/, ale z głową!

t
trefniś

Więc pal licho zdobycze medycyny, pozostaje jedynie odprawianie zdrowasiek, korzystanie z usług szeptuchy i oczekiwanie na cud. Tylko kto bez walki, pokornie podda się chorobie, czy śmierci bazując na wytartym sloganie "Bóg tak chciał".

G
Gość

Tak, masz rację - świetny przykład, który tylko potwierdza to co napisałem. Mamy szczepienia i żyjemy długo, aż do samej śmierci. Tylko zamiast chorób mamy wojny i morderstwa bo ludzie zachowują się podobnie jak zwierzęta. Nadmiar osobników jednego gatunku na ograniczonej przestrzeni zawsze wywołuje agresję. Popatrz jak zachowują się ludzie w wielkich aglomeracjach. Syfilis, dżuma, cholera czy ospa już nie jest naszym zmartwieniem (przynajmniej na razie). Teraz problemem są choroby cywilizacyjne. Jak nie wykończą nas wirusy to zrobi to stres, nerwica albo powybijamy się nawzajem.
A jeśli chodzi o poszukiwanie nowych leków to wszystko jest ok, ale do czasu. Poczytaj sobie troszkę na ten temat. Tylko nie artykuły sponsorowane przez koncerny farmaceutyczne a obiektywne wypowiedzi naukowców którzy poświęcili życie takim badaniom. Dowiesz się, że ludzkość staje się z roku na rok mniej odporna na lekarstwa i co za tym idzie - choroby. Wirusy szybko mutują a organizm ludzki staje się na nie coraz mniej odporny. Najlepszym przykładem jest grypa. Natura jest doskonała w samej sobie, a problemy zaczynają się wtedy gdy ludzie za bardzo w nią ingerują. Tylko selekcja naturalna i dobór naturalny gwarantuje gatunkom przetrwanie. Chyba, że chcemy być cherlawym społeczeństwem, które przy życiu podtrzymują jedynie leki. Jest nas coraz więcej ale stajemy się coraz słabsi. Jak porozmawiasz ze starszym pokoleniem to dowiesz się że kiedyś zachorowalność na choroby genetyczne czy nowotwory była o wiele niższa. A to właśnie dlatego, że przekazujemy sobie wadliwe geny, które natura już dawno wyeliminowałaby z "obiegu" gdyby nie te cud lekarstwa:)

C
Carrera

najpierw szczepić, potem odstrzeliwać. Ot, filozofia

j
ja

przez tysiąclecia były naturalnymi regulatorami populacji ludzi. Syfilis również, prawda? Po co je zwalczać, propagować szczepienia, poszukiwać wciąż nowych antybiotyków, dbać o higienę itd., przecież ludzi jest za dużo! Jakaś wojna też by się przydała... Miłego dnia!

G
Gość

Ludzie nie nauczą się nigdy, że zabawa w Boga może nas wiele kosztować. Wścieklizna to naturalny zabójca dzikich zwierząt, który sprawnie reguluje ich populację. Szczepienie lisów na wściekliznę powoduje spadek ich umieralności, a w konsekwencji szybki przyrost populacji. Skutki są takie, że dla tylu lisów brakuje w lesie pokarmu i często stołują się u okolicznych rolników. I znowu problem! Przerost populacji lisów widać też gołym okiem na naszych ulicach. Jadąc nocą przez las trzeba jeździć slalomem między tymi zwierzętami żeby nie uszkodzić samochodu.
Najgorsze jest to, że najpierw lisy się szczepi żeby później przeprowadzić odszczał nadmiaru osobników:( A może o to chodzi, żeby mieć pretekst do legalnego polowania?
Wścieklizna u lisów była jest i będzie. Jak ktoś ma z tym problem to niech się nie buduje w okolicach lasu i da tym zwierzętom i naturze robić swoje!

j
ja

Będzie żarło!

Y
YOGI

czy ktos wie ?

j
ja

Czy może u nich także szczepionka zadziałała tylko częściowo?

s
superrolnik

żaden lis kontaktu z Niesiołem nie przeżyje...
włączając w to nawet Tomcia Chytruska!
ten agresywny entomolog zagryzłby nawet dorosłego słonia!

s
sroczka

A moze zacząć odstrzał kontrolowany lisów?

c
cadyk z Lelowa

to by tłumaczyło,od kogo lis się zaraził

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3